Reklama

Rafał Piotrowski

Zułów rodzinne gniazdo

2015-07-07 11:53

Sławomir Błaut
Niedziela Ogólnopolska 28/2015, str. 40-41

Niedawno świętowana 80. rocznica śmierci marszałka Józefa Piłsudskiego jest dobrą okazją, by przyjrzeć się nieco bliżej miejscu narodzin i lat dziecięcych naszego narodowego bohatera

Józef Klemens Piłsudski przyszedł na świat 5 grudnia 1867 r. w rodzinnym majątku Zułów w powiecie święciańskim na Wileńszczyźnie, ok. 60 km na północ od Wilna. Oficjalnie, według kalendarza juliańskiego, był to 23 listopada, dzień św. Klemensa – stąd drugie imię naszego bohatera.

Zaledwie trzy lata wcześniej – w 1864 r. straszliwą klęskę poniosło powstanie styczniowe, w którym walki na Litwie trwały najdłużej i które właśnie tam zakończyło się, także dla rodziny Piłsudskich, szczególnie dotkliwymi represjami Moskali. To powstanie stało się dla twórcy Legionów ważnym punktem odniesienia w dorosłym życiu, a w dzieciństwie powstańcza legenda kształtowała wyobraźnię i charakter Ziuka, jak nazywano małego Józefa.

Patriotyczny rodowód

Ojciec Ziuka – Józef Wincenty Piotr Piłsudski herbu Kościesza był w powstaniu styczniowym tajnym komisarzem Rządu Narodowego w powiecie rosieńskim. Matka Ziuka – Maria pochodziła z rodu Billewiczów herbu Mogiła, litewsko-polskiej szlachty osiadłej na Żmudzi, zasłużonej dla Rzeczypospolitej. Nazwisko Billewiczów znane jest z „Potopu” Henryka Sienkiewicza.

Reklama

Józef Wincenty Piłsudski i Maria z Billewiczów pobrali się po wybuchu powstania styczniowego, 23 kwietnia 1863 r. Z tego związku przyszło na świat dwanaścioro dzieci: Helena Maria, Zofia, Bronisław, Józef Klemens, Adam, Kazimierz, Maria, Jan, Ludwika, Kacper oraz bliźnięta Piotr i Teodora, które zmarły kilka miesięcy po urodzeniu. Przyszły marszałek Polski był od dziecka najbardziej zżyty ze starszym o przeszło rok bratem Bronisławem, który zasłynął jako wybitny etnograf, i starszą o przeszło dwa lata siostrą Zofią, późniejszą Kadenacową, zwaną Zulą. Zofia zmarła w 1935 r., niedługo przed Marszałkiem. Jej śmierć była dla schorowanego Józefa Piłsudskiego wielkim ciosem.

W rodzinnym gnieździe

Maria, oprócz Zułowa, wniosła w posagu kilka majątków, liczących co najmniej 8 tys. ha. Dla przyszłego Naczelnika Państwa te lata dostatku miały się szybko skończyć.

Dom Piłsudskich był typowym domem polskim na Litwie. Językiem polskim mówiono w charakterystycznej wileńskiej formie i tonacji. Tę intonację zachował Ziuk przez całe życie. Język litewski znał bardzo słabo, dobrze natomiast białoruski, którym mówiono w tych stronach. Do 10. roku życia uczył się w domu po polsku, a po rosyjsku tylko tyle, by zdać egzamin do gimnazjum. Dzieci miały guwernantki, opanowały języki francuski i niemiecki. Sielskie dzieciństwo upływało na zabawach, w bliskości lasu, rzeki Mery i jeziora Piorun.

Ojciec, choć wykształcony w kierunku rolnictwa, miał większe zdolności do muzyki niż do zarządzania majątkiem ziemskim. Zbudował wprawdzie dworek, jednopiętrowy, z modrzewiowego drewna, kryty gontem, oficynę, stodoły, chlewnie, młyn, wędzarnię, cegielnię, terpentyniarnię i fabryczkę drożdży, jednak z czasem jego niefortunne inicjatywy gospodarcze doprowadziły do zadłużenia dóbr. Prawdziwą katastrofą dla Piłsudskich okazał się jednak pożar. Gdy Ziuk miał 7 lat, w lipcu 1874 r. w Zułowie ogień pochłonął dworek i liczne zabudowania, słowem – dorobek życia. Piłsudscy postanowili przenieść się do Wilna. Odtąd żyli bardzo skromnie. To przyzwyczajenie do najdalej posuniętych wyrzeczeń towarzyszyło Marszałkowi w późniejszym życiu. Do Zułowa rodzina Piłsudskich zaglądała zwykle w czasie wakacji i świąt.

Serce Matki

Marszałek Piłsudski odziedziczył silny charakter po matce. Jej wpływ na syna był niezwykle głęboki. Dzieciom wpajała miłość do Polski i konieczność walki o jej niepodległość, co dla Józefa stało się w przyszłości motorem wszelkich podejmowanych działań. Uczyła dzieci historii i literatury, sprowadzała do zułowskiego dworu z Galicji książki zakazane przez carską cenzurę, uczyła także konspiracyjnego życia. Pod jej wpływem młody Ziuk zachwycał się poezją romantyków, m.in. Słowackiego, czy dokonaniami i legendą uwielbianego Napoleona, który niedaleko stąd stacjonował w pochodzie na Moskwę w 1812 r. Lekcje polskości czy wspólne modlitwy Maria kończyła zwykle pełnymi wiary słowami psalmu Krasińskiego: „Będzie Polska w imię Boga”. Mały Ziuk obiecywał matce, że dorówna Kościuszce i Napoleonowi, więcej – że pobije Moskali! Czuł się w obowiązku być dorosły.

Ostatnie myśli marszałka Piłsudskiego przed śmiercią były związane z matką. „Matka mnie do tej roli, jaka mnie wypadła, chowała” – napisał w testamencie. Wcześniej pisał też m.in.: „Gdy jestem w rozterce ze sobą, gdy wszyscy są przeciwko mnie, gdy wokoło podnosi się burza oburzenia i zarzutów, gdy okoliczności nawet są pozornie wrogie moim zamiarom, wtedy pytam się samego siebie, jak by matka kazała mi w tym wypadku postąpić, i czynię to, co uważam za jej prawdopodobne znaki, za jej wolę, już nie oglądając się na nic”. Zmarła, gdy Józef miał 17 lat, 20 sierpnia 1884 r., w wieku 42 lat. Chorowała na gruźlicę kości. Została pochowana w rodzinnym majątku Suginty i dopiero po 51 latach, w 1935 r., przewieziono jej szczątki do Wilna. Została pochowana na cmentarzu Na Rossie. U jej trumny złożono serce jej syna.

Pamięć pozostanie

Dziś po kresowym dworze szlacheckim Piłsudskich w Zułowie na skraju litewskich puszcz nie zostało prawie nic, jeśli nie liczyć legendy, która ściąga tu Polaków zakochanych w Marszałku. Jeden z jego zagorzałych fanów, historyk Rafał Piotrowski z Częstochowy, przed 5 laty wyruszył rowerem na Litwę śladami Józefa Piłsudskiego. Dotarł m.in. do Zułowa. – W miejscu tym jest tablica pamiątkowa i dąb zasadzony w 1937 r. dokładnie tam, gdzie stała kolebka przyszłego Marszałka Polski. Po majątku Piłsudskich pozostały tylko fundamenty dworku i mieszkania dla służby – opowiada Piotrowski. – Z mieszkańcami Wileńszczyzny bez problemu można porozumiewać się po polsku, ale im bliżej Kowna, tym trudniej – dodaje. Dotarł on także do odległej o 7 km Powiewiórki, gdzie 15 grudnia 1867 r. w drewnianym kościółku pw. św. Kazimierza został ochrzczony przyszły Marszałek Polski. Kościółek został wybudowany w 1774 r. Nazywany jest: „Sorokpolski”, był bowiem ufundowany przez tutejszego dziedzica Sorokę. Zachowała się ozdobna metalowa chrzcielnica, przy której proboszcz ks. Tomasz Woliński chrzcił Ziuka Piłsudskiego. Nad wejściem do kościoła, na chórze, wisi sporządzona jeszcze przed wojną informacja: „Kościół Sorokpolski, miejsce chrztu Marszałka Józefa Piłsudskiego, Wodza Narodu – od synów tej ziemi”. W czasach II Rzeczypospolitej Piłsudski odwiedzał rodzinne strony. W Zułowie zaczęto tworzyć miejsce pamięci narodowej, ale po 1939 r. wszystko to zostało zrujnowane. Ostatnio o miejsce urodzenia Marszałka zadbał Związek Polaków na Litwie. Jeszcze w 2010 r. zapoczątkowano tworzenie Alei Pamięci Narodowej. Stowarzyszenie „Wspólnota Polska”, które współdziała ze Związkiem Polaków na Litwie, zbiera pieniądze na inwestycje, które pozwolą na godne uczczenie miejsca narodzin twórcy niepodległej Polski.

Tagi:
historia wspomnienia

Wybrane dla Ciebie

Reklama

Najpopularniejsze

Liturgia Wigilii Paschalnej

Liturgia Wigilii Paschalnej

Życzenia abp. Wacława Depo

Życzenia abp. Wacława Depo

Pieśni Boleści

Pieśni Boleści

Wchodzimy w dialog

Wchodzimy w dialog

Pieśni Wielkopostne

Pieśni Wielkopostne

Przegląd nr 16/2019

Przegląd nr 16/2019

Gorzów - Wigilia Paschalna w parafii Pierwszych Męczenników Polski 2019

Gorzów - Wigilia Paschalna w parafii Pierwszych Męczenników Polski 2019

Wigilia Paschalna z abp. Józefem Kupnym

Wigilia Paschalna z abp. Józefem Kupnym

Rezurekcja w parafii św. Barbary w Wieluniu

Rezurekcja w parafii św. Barbary w Wieluniu

Najnowsze

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem