Bezwstyd jako kategoria polityczna

Witold Gadowski, Dziennikarz

2017-10-11 11:11

Co jest dziś największym problemem polskiej sceny publicznej, polskiej polityki? Jest nim po prostu brak poczucia wstydu! Tak rozluźniono wymagania wobec uczestników tego, co ma publiczne znaczenie, że coraz większa liczba osób biorących udział w tej grze uważa, iż nie obowiązują ich już „staroświeckie” kanony.

Wielką rolę w rozluźnieniu tego tradycyjnego gorsetu zasad odgrywają tu postkomunistyczne media. To właśnie „Gazeta Wyborcza” i TVN od dawna lansowały taki model myślenia i wartościowania, według którego nic nie jest czarne lub białe. Donosicielstwo ma swoje głębokie i tragiczne uzasadnienie, kolaboracja z zaborcami przedstawiana bywała – przez te media – jako wyraz realizmu i rozsądku. Naruszono bezapelacyjne kanony przyzwoitości, okazało się, że wolno było publicznie kłamać, publicznie i brutalnie obrażać kobiety, używać mowy z głębokiego bolszewickiego rynsztoka.

To jest fragment artykułu. Cały artykuł można przeczytać w wersji papierowej,
lub w e-wydaniu TK „Niedziela”.

Niedziela Ogólnopolska 42/2017 , str. 36