Drogowskazy

Politycy, co zrobiliście ze swoim chrztem i z bierzmowaniem?

Ks. Ireneusz Skubiś, Honorowy Redaktor Naczelny „Niedzieli”

2017-12-06 11:51

Polub nas na Facebooku!

Czy uświadamiamy sobie, jak wygląda nasze życie po chrzcie św.? Czy życie społeczne zyskuje dzięki temu na jakości? Patrzymy na postawy polityków, obserwujemy w mediach dyskusje, które dotyczą naszych spraw narodowych, i – niestety – nadal słyszymy o nadużyciach, o powszechnie panującej korupcji. To głośne afery typu Amber Gold czy choćby przekręty w warszawskim Ratuszu. Jak się to dzieje, że ludzie podejmują działania wbrew swojemu sumieniu, wbrew Bożym przykazaniom, wbrew porządkowi publicznemu, którego zobowiązali się strzec? Dotyczy to także ludzi wysokiego szczebla, urzędników państwowych. Niektórzy zostali już za to napiętnowani publicznie, ale jakże wielu jest jeszcze takich, którzy nie zostali ujawnieni! Gdzie ich morale? Czy nie słyszą wewnętrznego głosu, który jest w każdym człowieku i wyznacza mu właściwą drogę? Wydaje się, że to raczej ludzie prości, a nawet z jakiegoś marginesu społecznego mogliby się niekiedy zapomnieć i postąpić nieuczciwie, ale ludzie ze świeczników, którzy pełnią urzędy ministerialne, którzy są inteligentni, mają rozeznanie...

Kochani politycy – tak, przez Pana Boga wszyscy jesteście kochani! Głos waszego sumienia winien się liczyć w waszym życiu. Chrzest, bierzmowanie, inne sakramenty, które przyjęliście, muszą dla was coś znaczyć. Tylko otwórzcie oczy na łaski z nich płynące, chciejcie usłyszeć Boga!

Patrzymy dziś na próby reformy sądownictwa. Reformować oznacza zmienić coś na lepsze – tylko takie zmiany mają sens. Dlatego już czas, by tzw. totalna opozycja, która krytykuje wszystko i wszystkich nie swojej opcji, zrozumiała, że zło musi zostać odrzucone, że zawsze będzie na przegranej. Tym bardziej że chodzi o sprawy dotyczące całego narodu.

Jesteśmy chrześcijanami, a chrzest czyni nas dziećmi Bożymi. To jest włączenie w rodzinę Bożą. Jesteśmy bierzmowani, czyli przyjęliśmy do naszych serc Ducha Świętego. Jesteśmy zatem zobowiązani do dawania świadectwa życia chrześcijańskiego. Czy jednak nie powiedzieliśmy już Chrystusowi: do widzenia...

Wigilijny biały opłatek obliguje nas do jakiejś normalności, uczciwości wewnętrznej i uporządkowania naszych sumień, do zweryfikowania, czy aby nie mamy na swoim koncie jakiegoś sprzeniewierzenia.

Ruch „Europa Christi” domaga się miejsca dla Chrystusa w sercach mieszkańców Europy, domaga się paszportu dla bezbronnego Króla i Władcy Wszechświata, który niesie ze sobą pokój, sprawiedliwość i zdrowy rozwój ludzkości.

Niedziela Ogólnopolska 50/2017 , str. 3

Działy: Drogowskazy