Reklama

Mówią o Inżynierze

2018-05-16 11:23

Wysłuchała Małgorzata Cichoń
Niedziela Ogólnopolska 20/2018, str. 18

Teresa Król, miesięcznik „Wychowawca”:

– Pana Inżyniera poznałam na studium teologii rodziny, które prowadziła dr Wanda Półtawska. Zależało mu na formacji młodzieży. Wiedział, że życie dzieci poczętych zależy od postaw młodych ludzi, np. ich czystości przedmałżeńskiej. Mnie widział na polu edukacyjnym, dlatego zaangażowałam się m.in. w „Wychowawcę” i pisanie artykułów pro-rodzinnych. Widział wagę formacji nauczycieli i pedagogów. Gdy się ich dobrze uformuje – pociągną za sobą wiele pokoleń. Mnożył to po inżyniersku!

Halina Chytra, koordynator Duchowej Adopcji Dziecka Poczętego w archidiecezji krakowskiej:

– Gdy pierwszy raz spotkaliśmy się z Panem Inżynierem na domowej rozmowie, mówił:

Reklama

„Jeśli chcesz coś dobrego zrobić w życiu, to zacznij od modlitwy”. Dzięki niej zawsze obronną ręką wychodziłam z trudnych sytuacji, ataki czy złe słowa przyjmowałam z pokorą i mimo mego charakteru nie „wybuchłam”. On sam czerpał z modlitwy, szczególnie z Eucharystii, swój zapał i tak wiele pomysłów. Miał pokój i miłość w sercu.

Ks. Tomasz Kancelarczyk, Bractwo Małych Stópek:

– Gdy zobaczymy, ile czasopism, wydawnictw, inicjatyw natury pro-life, działań modlitewnych podejmował, uświadomimy sobie, że był człowiekiem wielkiego czynu, ale i wiary. Zapamiętam też jego elastyczność. Kiedyś dzieliliśmy się swoimi problemami i trochę skarżył się, że jego płytki CD o tematyce pro-life nie mają wzięcia. Powiedziałem mu, że płytka to już przeżytek, dziś trzeba działać w Internecie. Zamyślił się, ale to było tylko „przyczajenie się” do boju. Za dwa tygodnie trafiłem na „pierwszy w Polsce video-blog pro-life” inż. Antoniego Zięby. Zamurowało mnie! Jako człowiek renesansu poszukiwał różnych dróg. U mnie w fundacji na pewno zawiśnie jego zdjęcie – ikony pro-life.

Wybrane dla Ciebie

Reklama

Najpopularniejsze