Reklama

Klerycy żołnierze i kapłani oficerowie

2019-01-08 12:01

Ks. Zbigniew Głowacki
Edycja przemyska 2/2019, str. IV

Archiwum Kurii
Klerycka rezerwa na Jasnej Górze 1967 – rekolekcje dla kleryków rezerwistów zorganizował kard. Stefan Wyszyński

Jesienią ubiegłego roku sześciu kapłanów archidiecezji przemyskiej, którzy jako klerycy odbywali służbę wojskową w wymiarze dwóch lat, otrzymało stopnie oficerskie podporucznika: ks. Zbigniew Pietryka, ks. Krzysztof Pacześniak, ks. Zbigniew Głowacki, ks. Jerzy Rojek, ks. Marek Jurkiewicz oraz ks. Stanisław Zimny (diecezja rzeszowska)

Dla tych, którzy dochodzili do kapłaństwa, Bóg wypełniał całość życia. Ojczyzna natomiast zmieniała swój obraz jak w kalejdoskopie. Powojenne pokolenie Polaków wchodziło w swoją młodość u schyłku resztek lat stalinowskich, na falach „reform”, po latach błędów i wypaczeń socjalistycznej władzy ludowej. Ojczyzna dla młodego człowieka kojarzyła się mimo wszystko z domem rodzinnym, słomianą strzechą chaty dziadków, gdzie głęboko tkwiła pobożność, zwyczaje uświęcone, tradycja przodków, gwara używana i proste formy wiejskiego życia, związanego z ziemią ojczystą i ciężką pracą. Obraz Ojczyzny dopełniał drewniany, niosący na sobie pięć wieków istnienia – kościół parafialny i olbrzymi dąb przy nim stojący. Całość uzupełniały kapliczki przydrożne i mogiły ojców rozsiane w różnym czasie, w różnych miejscach rodzinnego krajobrazu, który rozciągał się po beskidzkich pagórkach i zwisał z masywów leśnych. Kształt Ojczyzny wyłaniał się również z rozmów z mądrym kapłanem kresowiakiem i z lektury książek jego bogatej biblioteki.

Dwie ojczyzny

Szkoła również mówiła o Ojczyźnie: „Cały naród buduje swoją stolicę”, „Tysiąc szkół na tysiąclecie”. Dochodziły do tego obchody pierwszomajowe i rocznice rewolucyjne, a także zasady socjalizmu i internacjonalizmu. Czasem odważny nauczyciel, zwłaszcza w szkole średniej, wspominał o wojnie bolszewickiej, o Powstaniu Warszawskim, tragedii katyńskiej, o Armii Andersa i Monte Cassino. W konsekwencji Ojczyzna przedstawiała się jak zniszczony, będący w rozsypce, witraż kościelny. Owszem istniała, była, ale odczuwało się jej zniekształconą formę i rozmyte barwy.

Po maturze seminarium duchowne. To szczególne miejsce ojczyste i dom swoistej rodziny z drogą do kapłaństwa; by być bliżej Boga i wierzących rodaków żyjących na polskiej ziemi – w cieniu Krzyża i Ewangelii. Ojczyzna za bramą seminaryjną nabierała właściwych sobie kolorów i pełnię duchowego kształtu.

Reklama

Ojczyzna macocha

I oto w przededniu wielkiego Millenium Narodu, jesienią 1965 r. objawia się nad młodym człowiekiem, już w sutannie, srogie oblicze jakby „ojczyzny macochy”. Trzeba zdjąć świeżo nałożony strój duchowny i zasilić szeregi obrońców granic ojczyźnianych. Praktyka władzy ludowej wobec kandydatów do kapłaństwa była wyrafinowana. Zaczęto ją stosować wybiórczo już od 1955 r., dokuczając poszczególnym biskupom i diecezjom. Początkowo rozrzucano alumnów pojedynczo po różnych garnizonach wojskowych, natomiast od 1964 r. zaczęto organizować specjalne pododdziały kleryckie (Opole, Kołobrzeg, Gdańsk, Brzeg, Bartoszyce, Szczecin).

Dopiero czasy solidarnościowe położyły temu kres. Kleryk w ludowym wojsku, to prawdziwe zderzenie dwóch światów, a w konsekwencji jego patrzenie na Ojczyznę wiązało się z zupełnie inną niż dotychczas perspektywą. Polityczny zastępca dowódcy pułku, z naleciałościami języka rosyjskiego, kaleczył swoje, niby po polsku wygłaszane przemówienie płynące na fali historii, pochodzącej tylko z radzieckiego wschodu. Znamienny był wściekły atak oficerów politruków na millenijne „Przebaczamy i prosimy o przebaczenie” biskupów polskich do niemieckich. Każdy kleryk żołnierz był poddawany naciskom, by potępił swoich duchownych przełożonych.

Księża „patrioci”, ówcześni kapelani wojskowi, co to z normalnym wojskiem na co dzień nie mieli nic do czynienia, okazyjnie raz w roku zachęcali kleryków w wojsku do wiernej służby socjalistycznej ojczyźnie. W rzeczywistości umacniali nas swoją naganną postawą do autentycznej miłości prawdziwej Ojczyzny. Wszelkie jednak złudzenia o Ojczyźnie wolnej i suwerennej przekreślało sąsiedztwo potężnej radzieckiej jednostki lotniczej, z którą polskich żołnierzy, także kleryków, miała łączyć konstytucyjna przyjaźń polsko-radziecka.

Ojczyzna matka

Usiłowano zniekształcić w alumnach obraz Ojczyzny. Ten demoniczny plan nie mógł się powieść, bo ona, ta prawdziwa, wciąż była.Była w całej wymowie piastowskiego Śląska, z orłami brzeskiego zamku książęcego – „śląskiego Wawelu”, była na Górze św. Anny, mówiącej o patriotycznych zrywach, by do macierzy należeć. Była w narodowym Millenium i w miniaturowej Ikonie Czarnej Madonny z Jasnej Góry, nawiedzającej każdą żołnierską salę klerycką i każdego kleryka żołnierza osobno. Była we wspólnym koszarowym przeżywaniu świąt Bożego Narodzenia i Wielkanocy, była w śpiewach kolędowych, pieśniach maryjnych i patriotycznych; była przede wszystkim w sercach i umysłach młodych ludzi – kandydatach do kapłaństwa, noszących czasowo żołnierskie mundury ludowego wojska.

Ojczyzna Polska

Ojczyzna – Polska w swej duchowej pełni ujawniła się nam po wyjściu do cywila, gdy prymas Polski kard. Stefan Wyszyński zorganizował na Jasnej Górze rekolekcje dla kleryków rezerwistów – jesień 1967 r. U stóp Matki Bożej Królowej Polski, strzeżonej wtedy przez milicyjne radiowozy, zobaczyliśmy Polskę – Ojczyznę – Matkę, nie macochę, dla której nasza służba wojskowa okazała się sprawą łaski Bożej w postaci życiowego doświadczenia, a w przyszłości kapłańskiego zbratania się na ojczystej ziemi.

Dzisiaj, przez mianowanie oficerskie zauważa nas Polska – Ojczyzna – Matka, nie macocha. Oby jednak jej wymowny „witrażowy kształt” na tle 100. rocznicy jej niepodległości nie został zniszczony przez siły podkopujące jej wolność i suwerenność. Dzieje narodów potwierdzają, że historia kołem się toczy.

Tagi:
klerycy wojsko

Wybrane dla Ciebie

Reklama

Najpopularniejsze

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem