Papież: Maryjo, pomóż nam rozwinąć „przeciwciała” na wirusy naszych czasów

tł. st (KAI) / Rzym

2017-12-08 18:11

Maryjo, pomóż nam rozwinąć „przeciwciała” na wirusy naszych czasów - modlił się dziś papież Franciszek przed kolumną Niepokalanej na placu Hiszpańskim w Rzymie. Wśród tych wirusów wymienił: obojętność, pogardę dla dobra wspólnego, strach przed tym, co inne i cudzoziemcami, konformizm przebrany w występek, obłudę oskarżania innych, gdy czynimy to samo, rezygnację w obliczu degradacji środowiskowej i etycznej, wyzysk wielu mężczyzn i kobiet. - Pomóż nam odrzucić te i inne wirusy przeciwciałami pochodzącymi z Ewangelii - prosił Franciszek.

Kościół św. Andrzeja delle Fratte

Polub nas na Facebooku!

Publikujemy polskie tłumaczenie papieskiej modlitwy:

Matko Niepokalana, po raz piąty przybywam do Twoich stóp jako Biskup Rzymu, by złożyć Ci hołd w imieniu wszystkich mieszkańców tego miasta. Chcemy Ci podziękować za stałą troskę, z jaką towarzyszysz naszemu pielgrzymowaniu, pielgrzymowaniu rodzin, parafii, wspólnot zakonnych; pielgrzymowaniu tych, którzy każdego dnia, czasami z trudem, przemierzają Rzym, aby iść do pracy; chorych, osób starszych, wszystkich ubogich, wielu osób, które przybyły tutaj z krajów wojny i głodu. Dziękujemy, bo skoro tylko zwrócimy się do ciebie z myślą, spojrzeniem lub przelotnym „Zdrowaś Maryjo”, zawsze odczuwamy Twoją macierzyńską obecność, czułą i mocną. O Matko, pomóż temu miastu rozwinąć „przeciwciała” na pewne wirusy naszych czasów: obojętności, która mówi: „to mnie nie dotyczy”; złego wychowania obywatelskiego, które gardzi dobrem wspólnym; strachu przed tym, co inne i cudzoziemcami; konformizmu przebranego w występek; obłudy oskarżania innych, gdy czynimy to samo; rezygnacji w obliczu degradacji środowiskowej i etycznej; wyzysku wielu mężczyzn i kobiet. Pomóż nam odrzucić te i inne wirusy przeciwciałami pochodzącymi z Ewangelii. Spraw, abyśmy nabrali dobrego nawyku codziennego czytania fragmentu z Ewangelii i tak jak Ty, strzegli w sercu Słowa, żeby jako dobre ziarno przynosiło owoce w naszym życiu. Niepokalana Dziewico, 175 lat temu, niedaleko stąd, w kościele Sant’Andrea delle Fratte, dotknąłeś serca Alfonse’a Ratisbonne’a, który w tej chwili z ateisty i wroga Kościoła stał się chrześcijaninem. Okazałaś się mu Matką łaski i miłosierdzia. Daj także i nam, zwłaszcza w próbach i pokusach, utkwić spojrzenie w Twoich otwartych rękach, które pozwalają łaskom Pana zstąpić na ziemię, i ogołocić się z wszelkiej zarozumiałej arogancji, byśmy uznali siebie takimi, jakimi naprawdę jesteśmy: małymi i biednymi grzesznikami, ale zawsze Twoimi dziećmi. W ten sposób złożyć dłoń w twoich rękach, by dać się zaprowadzić z powrotem do Jezusa, naszego brata i zbawiciela, i do Ojca Niebieskiego, który niestrudzenie na nas czeka i wybacza nam, kiedy do Niego wracamy. Dziękuję, o Matko, bo nas zawsze wysłuchujesz! Pobłogosław Kościół, który jest w Rzymie, pobłogosław to miasto i cały świat. Amen.

Działy: Franciszek