Reklama

Kiedy TVP będzie wspierało kulturę życia?

2018-06-08 20:04

Artur Stelmasiak

Facebook.com

Na deskach amfiteatru w Opolu w ramach jubileuszu 55. Festiwalu Piosenki Polskiej wystąpi skrajnie feministyczny zespół "Grils On Fire" z piosenką "Siła Kobiet", która była swoistym hymnem proaborcyjnych "czarnych protestów". Oświadczenie TVP w tej sprawie tylko dolało oliwy do ognia, bo jego treść - delikatnie mówiąc - mija się z prawdą.

W oświadczeniu TVP czytamy, że sprawa została wyjaśniona, osoba odpowiedzialna za dopuszczenie piosenki do konkursu debiutów została zwolniona, a zespół "odciął się od przypisywanych mu feministycznych idei i kultury śmierci".

Niestety prawda wygląda inaczej. Co prawda znaleziono kozła ofiarnego, którego wyrzucono z pracy, ale pisanie o tym, że "Grils On Fire" odciął się od feministycznej ideologii jest skrajnym nadużyciem. Czytając oświadczenie zespołu z 2 czerwca trudno znaleźć w nim jakiekolwiek zdystansowanie się od czarnych protestów, antykoncepcji i aborcji. "Uważamy, że taka właśnie jest rola i zadanie każdego artysty, aby mówić i śpiewać o rzeczach ważnych, aby docierały one do jak najszerszego grona i pobudzały do refleksji" - napisali w oświadczeniu członkowie zespołu.

W swoim oświadczeniu TVP pisze, że "rozumie krytykę pod adresem teledysku do piosenki". Ponadto TVP docenia fakt, że zespół usunął klip ze swojego fanpage’u i pozbawił go statusu oficjalnego teledysku.

Reklama

Okazało się to nieprawdą, a po kilku godzinach zespół napisał stanowcze dementi. "Dziś rano ze zdumieniem przeczytałyśmy w mediach, że zespół Girls on Fire usunął teledysk do „Siła Kobiet” ze swojego facebookowego funpage`a i pozbawił go statusu oficjalnego klipu do tej piosenki. Stanowczo dementujemy i zapraszamy wieczorem przed telewizory na występ G.o.F. na deskach opolskiego amfiteatru!" - czytamy na fanpage’u feministycznego zespołu.

Tłumaczenia TVP są niewiarygodne z jeszcze jednego powodu. Zespół był wcześniej już wielokrotnie zapraszany do tzw. telewizji śniadaniowej oraz wielu programów muzycznych publicznego nadawcy. Panie od czarnych protestów były po prostu promowane przez TVP. Dopiero mocna reakcja katolickich środowisk, podpisywane petycje i reakcja pani poseł Anny Sobeckiej sprawiła, że władza telewizji zaczęła się tłumaczyć.

Niestety, na taki czas antenowy państwowej telewizji nie może liczyć druga strona cywilizacyjnego sporu. Obrońcy życia nie są zapraszani do TVP, a temat aborcji jest tam chyba zakazany. Najlepszym przykładem był dzień 30 listopada 2017 roku, gdy do sejmu przyniesiono rekordową w historii liczbę podpisów pod ochroną życia nienarodzonych dzieci. Wszystkie stacje telewizyjne - od prawa do lewa - zrobiły z tego wydarzenia temat nr 1. Niestety, Wiadomości TVP nie poświęciły obrońcom życia ani sekundy.

Teoretycznie w Polsce rządzi partia, która ochronę życia i przeciwdziałanie aborcji zapisała w swoim programie z 2014 roku. A przecież rząd ma realny wpływ na TVP i to, jaka kultura jest w Polsce promowana. W oświadczeniu TVP tłumaczy się, że za występ "Grils On Fire" w Opolu odpowiedzialna jest Rada Programowa Festiwalu. To nie jest wielkie pocieszenie, bo przecież rada składa się z jednego dziennikarza, jednego muzyka, dwóch pracowników TVP i dwóch urzędników z Opola, gdzie rządzi koalicja złożona także z Prawa i Sprawiedliwości. Efekt jest taki, że PiS rządzi od trzech lat, a konserwatywne poglądy ludzi, którzy wynieśli tę partię do władzy, są spychane na margines. Wiele wskazuje na to, że Kaja Godek miała rację, mówiąc, iż partia rządząca chodzi na smyczy feministek. I mam wrażenie, że ta smycz jest coraz krótsza.

Tagi:
festiwal komentarz

Wybrane dla Ciebie

Reklama

Najpopularniejsze

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem