Reklama

Abp Ryś: Bóg cierpi, gdy widzi rozbite małżeństwa i rodziny

2019-02-09 18:48

xpk / Łódź (KAI)

Archidiecezja Łódzka

Temat rodziny jest kluczowy, bo Bóg cierpi, gdy widzi rozbite małżeństwa i rodziny oraz dzieci w domach dziecka. Bóg cierpi, gdy widzi rozbity Kościół, który jest rodziną siostrami i braćmi, którzy są pozamykani w swoich wyznaniowych kółkach - powiedział abp Grzegorz Ryś podczas Mszy św. towarzyszącej kolejnemu dniu obrad synodu archidiecezji łódzkiej, tym razem poświęconemu kwestiom rodziny.

Co zostało zdziałane w czasie tego pierwszego roku synodu? Czy staliśmy się bardziej synodalni? Jesteśmy bardziej wspólnotą niż byliśmy? Czy potrafimy wychodzić z inicjatywą? Czy innych uwalniamy do działania? Czy ta cała synodalność to jest dar czy kłopot? – pytał metropolita łódzki.

– Możesz pracować dwa razy więcej, ale wróć do modlitwy, a będziesz wypoczęty. Dlaczego? Bo my przy pracy potrzebujemy odkrycia sensu doświadczenia mocy, która płynie od Pana inspiracji, która płynie od Niego, mocy i miłości, która przychodzi od Niego. Wtedy odkrywasz, że idzie o coś więcej, niż o siebie samego. Nabierasz dystansu do tego, co tobie gadają. Modlitwa jest miejscem, w którym odpoczywasz – pustynia jest miejscem gdzie odpoczywasz, w Bogu odpoczywasz – tłumaczył arcybiskup.

Reklama

Odwołując się do dzisiejszego fragmentu ewangelii łódzki pasterz wskazał na to, że w czasie trzech lat Synodu niezwykle ważne jest to, by znaleźć czas na dzień skupienia czy rekolekcje. To uczynimy przedmiotem zastanowienia – podkreślił arcybiskup. Chodzi o to, by być z Bogiem sam na sam, bo w czasie trwania – tworzenia dobrego dzieła, zawsze uaktywnia się zły, który chce zniszczyć to, co jest dobre – zauważył abp Ryś.

– Jezus był poruszony, gdy zobaczył tłum, bo byli jak owce nie mające pasterza. – Owce bez pasterza, to jest obraz biblijny, to jest refren Starego Testamentu. To oznacza, że są rozproszeni oraz to, że gdy wyjdą z domu, to już nie wrócą, bo nie maja pasterza. – zaznaczył arcybiskup. – Jezus nie może patrzeć na ten dramat rozproszenia – Lud Boga, który stał się tłumem, ale nie ma pasterza, który ten tłum gromadzi. Dlatego zaczyna ich wiele nauczać, bo to Słowo ich zbierze. To Duch potrafi ich zebrać. Z tłumu czyni ich rodziną – siostrami i braćmi – Kościołem. Nie tłum, ale rodzina, która ma pasterza, która karmi się Słowem Bożym w obfitości – zakończył abp Grzegorz Ryś.

Tagi:
abp Grzegorz Ryś Abp Ryś

Wybrane dla Ciebie

Reklama

Najpopularniejsze

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem