Reklama

Bóg nie stworzył cierpienia…

2019-02-11 18:31

Agnieszka Bugała

Agnieszka Bugała
O. bp Jacek Kiciński wśród pacjentów hospicjum

- Cieszę się, że w Dniu Chorego mogłem Was odwiedzić i sprawować Mszę Świętą. Wpadłem jak do rodziny i tak się z Wami czuję – mówił.

Eucharystię sprawował wspólnie z kapelanem hospicjum o. Brunem Lewandowskim. Wzięli w niej udział Bracia Bonifratrzy, kierownik hospicjum pani Anna Żebranowicz, pracownicy, wolontariusze i przede wszystkim pacjenci, którzy zostali przywiezieni do kaplicy na wózkach. Bp Jacek wygłosił homilię, w której nawiązał do lourdzkich objawień Matki Bożej, ale mówił przede wszystkim o wielkiej miłości Boga do człowieka, który nie jest autorem naszych cierpień i chorób. Wszystko co stworzył, było dobre, to my, wybierając grzech zaprosiliśmy do świata stworzonego przez Boga wszystkie choroby, nędze, cierpienie i śmierć.

- Matka Boża, która objawiła się w Lourdes jako Niepokalane Poczęcie przede wszystkim wzywa nas do nawrócenia. Za Jej przyczyną dokonują się cudowne uzdrowienia dlatego, że Ona jest nasza Matką, a gdy Matka prosi Syna to nie sposób, aby Syn Jej nie wysłuchał – przekonywał bp Jacek. Podkreślał, że w naszych trudnościach i w chorobie nie jesteśmy sami. Ona, jako Matka, jest z nami, mimo, iż czasem wydaje się, że cierpimy sami. Ale Matka zawsze jest z chorującym dzieckiem. - Za przyczyną Maryi modlę się o Wasze umocnienie – w wierze i w cierpieniu – mówił.

Reklama

– Naprawdę nie jesteście sami, choć czasem w wielkim cierpieniu można stracić wiarę. Maryja zawsze wskazuje na Jezusa, na Jego Słowo. Jest tą cudowną Matką, która odsłania Jezusa i mówi: On jest najważniejszy – tłumaczył bp Jacek.

Rozważanie oparł na czytaniach mszalnych wskazując niepojętą miłość Boga w czasie stwarzania świata i człowieka. W akcie stworzenia nie było mowy o bólu i cierpieniu, Bóg stworzył raj. - Na Słowo Boga wszystko się stało, a co się stało było dobre – podkreślał. Dlatego, że Bóg jest miłością.

- Pan Bóg najpierw stwarzał mieszkania, a przez następne trzy dni starzał mieszkańców. Cudownie zaplanował świat i dał go człowiekowi. Ale człowiek nie uszanował piękna. Zamiast słuchać Boga, posłuchał szatana. Na moment odwrócił się od Pana Boga i wszystko zepsuł. Zawsze, gdy człowiek odwraca się od Boga, to psuje. Człowiek siebie wstawił w miejsce Boga i zepsuł świat. Dlatego na świat weszło cierpienie, choroby, umieranie. To wszystko weszło do świata z grzechem. To, że doświadczamy choroby nie jest winą Boga, ale grzechu, który wybrał człowiek. Mimo to Bóg wciąż chce, abyśmy byli szczęśliwi – tłumaczył. Stojąc między chorymi na wózkach mówił, że często używamy sformułowania o tym, że Bóg nas ukarał, że poddał nas próbie, zesłał chorobę. – Nie myślcie tak – prosił - Bóg nikogo nie karze, On jest miłością, chce tylko naszego dobra. Bóg nie zrezygnował z człowieka, dlatego posłał swojego Syna, aby uratował nas i świat. Jezus wszystko naprawiał i wciąż naprawia. Bóg nie chce, abyśmy cierpieli, doświadczali krzyża i chorób. Chce nas zdrowych – na ciele i w duszy. Jezus uzdrawia, okazuje moc, pokazuje, że Bóg nas kocha – przekonywał. Zachęcał też, aby cierpienie, które już do nas przyszło, nie było zmarnowane.

- To ważne, aby umieć swoje cierpienie ofiarować za drugiego człowieka. Z pewnością macie wiele sytuacji trudnych – modlitwa połączona z cierpieniem jest w stanie dokonać cudu w życiu drugiego człowieka. Ofiarowaniem cierpienia można pomóc drugiemu zmienić życie. Róbcie to – prosił.

Po Mszy św. pacjenci zgodzili się na wspólne zdjęcie. Wiele wzruszeń dostarczyły krótkie, osobiste rozmowy z Ojcem Biskupem – uścisk ręki, znak krzyża na czole. Niektórzy pacjenci całowali biskupi pektorał, inni prosili o błogosławieństwo i dodatkowe, indywidualne zdjęcie. To było spotkanie, które w Dniu Chorego mogło przynieść pacjentom umocnienie i wiarę w sens niesionego krzyża.

O. bp Jacek odwiedził też pozostałych pacjentów hospicjum, którzy nie byli w stanie dotrzeć na Mszę do kaplicy. Zajrzał do chorych leżących w łóżkach. Zachęcił też ojca kapelana, aby napoił chorych w tym wyjątkowym dniu wodą z Lourdes.

http://www.niedziela.pl/zdjecia/2685

Hospicjum Stacjonarne Św. Jana Bożego to miejsce w którym profesjonalny zespół z troską i czułością opiekuje się ciężko chorym i umierającym Pacjentem. Lekarze, pielęgniarki, opiekunowie medyczni, fizjoterapeuci, psychologowie, terapeuta zajęciowy, muzykoterapeuta, kapelan i wolontariusze dbają o jak najwyższą jakość życia przebywających tu chorych. W sumie może tu przebywać jednocześnie 29 pacjentów. Opieka jest całkowicie nieodpłatna i świadczona w ramach kontraktu z NFZ. W Domu Hospicyjnym jest także pokój dla rodzin, pokój terapii zajęciowej oraz kaplica. Hospicjum Stacjonarne Św. Jana Bożego należy do Bonifraterskiego Centrum Opieki Hospicyjnej we Wrocławiu. Jest jedynym stacjonarnym hospicjum w mieście.

Więcej o tym wyjątkowym miejscu pisaliśmy tutaj:

http://www.niedziela.pl/artykul/134669/nd/W-hospicjum-Wigilia-jest-codziennie


Wybrane dla Ciebie

Reklama

Najpopularniejsze

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem