Reklama

Wychowywać... ale jak?

2012-09-20 07:28

Alicja Dołowska
Niedziela Ogólnopolska 38/2012, str. 34-35

DOMINIK RÓŻAŃSKI
Caritas wyciąga dzieci z bram na zajęcia świetlicowe

Wezwanie: „Wszyscy zacznijmy wychowywać” towarzyszyło ubiegłorocznemu I Tygodniowi Wychowania. Podczas II Tygodnia Wychowania, który będzie trwać od 16 do 22 września 2012 r., kapłani i katecheci wraz z rodzicami i pedagogami postawią fundamentalne pytanie: „Wychowywać... ale jak? Wychowywać do pełni człowieczeństwa”

Wspólnie będą się zastanawiać, w jaki sposób skutecznie pomóc dzieciom i młodzieży w ich niełatwej drodze ku dorosłości. Na co położyć nacisk w wysiłkach wychowawczych? Jakich błędów się wystrzegać? Tym bardziej że - wiadomo - nie ma gotowych recept.

Dryfowanie bez busoli

Lansowany uparcie model wychowania bezstresowego i brak stawiania młodym granic okazał się klapą. - Nie, to się raczej nie przyjęło, choć był moment zachłyśnięcia się tego rodzaju podejściem. Dziś mamy bardziej do czynienia z wychowaniem bezideowym. Sami rodzice nie bardzo wiedzą, w co wierzą, co jest dla nich ważne, więc dzieci dryfują bez busoli. Na religii jedno, w szkole na lekcjach wychowawczych drugie, a w domu całkiem co innego, dzieci są zagubione - zauważa Anna Małecka-Puchatka, pedagog i wicedyrektor jednej ze szkół w Bielsku-Białej.
Wychowuje nie tylko rodzina, szkoła i Kościół. Postawy dzieci i młodzieży kształtują również media, grupy rówieśnicze, środowisko, w którym mieszkamy. Młodzież dorasta często w dysonansie poznawczym.
Agresywnie napiera bogata oferta konsumencka, opakowując zło w „błyszczący papierek”, by było bardziej powabne i łatwiejsze do zaakceptowania niż postawy wymagające trudu, odwagi, sprzeciwu. „Wymagajcie od siebie nawet wtedy, gdy inni od was nie wymagają” - apelował do młodzieży Jan Paweł II. Warto to przypominać. Sam zresztą zdradził podczas Światowego Dnia Młodzieży w Paryżu, że w Ewangelii jako młodego chłopca najbardziej pociągały go wymagania, jakie Bóg stawia człowiekowi, bo to one pomagają w osiągnięciu pełni człowieczeństwa.
Tymczasem zamiast proponować młodym hartowanie charakterów, mami się ich łatwym życiem, hodując konsumentów, poprzez wtłaczanie do głów z pomocą reklam różnych dóbr z hasłem „jesteś tego wart”. I urzeczone reklamami środowisko rówieśnicze daje do zrozumienia: Nie masz tego? Jesteś gorszy. Czy ktoś przygotowuje ich na sytuacje, że w życiu można być na, ale i pod wozem? By mogli przeżyć życie godnie, potrzebne im trwalsze podwaliny, nadające sens ich egzystencji, niż gadżetowy blichtr. W sumie - co tu ukrywać - młody człowiek tęskni do rzeczy wielkich, bo młodość jest jedną wielką obietnicą.

„Młodym brakuje dziś nadziei”

Przyszło im żyć w niełatwych czasach, nigdy dotąd bowiem narzędzia manipulacji, jakich dostarcza elektronika, nie były tak wszechobecne w życiu codziennym. Bez moralnego oparcia „na skale”, bez etycznych drogowskazów łatwo się zagubić. Nadeszły czasy, gdy w powszechnie panującym relatywizmie zacierają się granice między dobrem a złem. Młodzież zaś poszukuje punktów odniesień, wzorców. Bez tego trudno się nauczyć niełatwej sztuki dokonywania wyborów.
Jan Paweł II w 2004 r. w Rzymie podczas konferencji pt. „Wyzwania edukacji” mówił: „Młodym brakuje dziś nadziei, choć mają wiele pragnień. (...) jedną z przyczyn gaśnięcia nadziei jest dążenie do narzucenia antropologii bez Boga i bez Chrystusa, stawianie człowieka na miejscu Boga. Zapomnienie o Bogu doprowadziło do porzucenia człowieka”. Czy czasem w całym procesie wychowania szkolnego nie nastąpiło jednostronne przesunięcie w kierunku samego wykształcenia? Czy przy takim układzie proporcji i pędzie do rzeczy posiadanych nie zostaje coraz bardziej przesłonięty sam człowiek? Te pytania w odniesieniu do współczesności biją na alarm.
Kościół o tym wie. Stara się wychowywać nie tylko przez nauczanie Ewangelii. Pomaga zaniedbanej młodzieży w odrabianiu lekcji i zagospodarowaniu wolnego czasu, również poprzez sport, organizując parafiady. Wyciąga dzieci z bram, włączając do zajęć świetlicowych, oferując udział w różnych formach działalności kulturalnej.

Reklama

Wszechstronne wychowanie

Dla potrzeb II Tygodnia Wychowania dla katechetów i nauczycieli opracowane zostały konspekty o tematyce wychowawczej, skierowane do poszczególnych grup wiekowych. Dla podstawówek lekcje ukierunkowano na relacje uczniów z wychowawcami. Chodzi o to, by uczniowie zaufali wychowawcom, docenili wartość wychowania, posłuszeństwo i szacunek dla nauczycieli. Gimnazjalistów zainteresuje wywiad z młodym skoczkiem narciarskim - wicemistrzem świata juniorów Aleksandrem Zniszczołem. Przykład sportowca wiąże wychowanie ze sportem jako kuźnią kształtowania charakteru i postaw. Pokazuje, że sport wymaga zaangażowania, wysiłku, dyscypliny i umiejętności współpracy. W pracy wychowawczej z uczniami ze szkół średnich skupiono się już na aspekcie samowychowania, uczeniu kształtowania samego siebie.
KEP zachęca księży, by każdego dnia w Tygodniu Wychowania podczas Mszy św. podnosili w krótkiej homilii problematykę wychowawczą. Pomocne mogą być propozycje rozważań nawiązujących do czytań mszalnych i tajemnicy dnia oraz teksty modlitwy wiernych. Aktualne problemy wychowawcze przedstawione w proponowanych tekstach mogą być pomocne rodzicom, nauczycielom i katechetom podczas okolicznościowych spotkań, służących np. przygotowaniu dzieci do I Komunii św. czy spotkań z rodzicami kandydatów do bierzmowania.
Generalnie chodzi o pogłębienie świadomości, czym jest wychowanie i jak dziś wychowywać. Służą do tego zebrane myśli z nauczania papieży - bł. Jana Pawła II i Benedykta XVI, do których warto stale wracać, by czerpać z nich inspirację do pracy pedagogicznej.
Nie da się, oczywiście, wychować dzieci i młodzieży podczas jednego tygodnia. Wrześniowy Tydzień Wychowania otwiera - tak jak początek roku szkolnego - długi proces. Inicjatorem akcji jest Komisja Wychowania Katolickiego KEP i Rada Szkół Katolickich. Materiały pedagogiczne, dostępne na stronie: www.tydzienwychowania.pl, adresowane są do wszystkich szkół i wszystkich środowisk, które zechcą z nich korzystać.

Wychowywać codziennie

- Wychowanie jest procesem żmudnym, wymaga systematyczności poprzez codzienną pracę. Ale nie jest tematem, który łatwo przebija się do głównego nurtu mediów, dlatego że proces wychowawczy nie jest wątkiem sensacyjnym i szokującym - zauważa ks. dr Marek Studenski, który uczestniczy w przygotowaniach Tygodnia Wychowania. Jego zdaniem, akcja jest okazją, by skoncentrować uwagę opinii publicznej na problematyce wychowawczej. - Każdy jest po części wychowawcą: rodzice, nauczyciele, dziadkowie; nawet ci, którzy nie mają bezpośredniego kontaktu z młodym człowiekiem, pośrednio wpływają na jego postawy - zauważa ks. Studenski. - Mamy nadzieję, że ta inicjatywa z roku na rok będzie się rozwijać - dodaje.

Tagi:
rodzina wychowanie młodzi

Wybrane dla Ciebie

Reklama

Najpopularniejsze

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem