W homilii bp Kleszcz nawiązał do początków wspólnoty, przypominając, że narodziła się ona z uważności na codzienność młodych mam. – Zaczęło się całkiem niewinnie, kiedy ks. Paweł spacerował po Parku Podolskim i zobaczył mamy z wózkami. Pomyślał, że dobrze byłoby stworzyć dla nich właściwe warunki rozwoju i wspólnoty – mówił hierarcha, dziękując duszpasterzowi za otwartość na natchnienia Ducha Świętego.
Kaznodzieja podkreślił, że życie duchowe – podobnie jak rozwój dziecka czy wzrost rośliny – wymaga cierpliwości i przechodzenia przez kolejne etapy. Obrazowo porównał ten proces do przemiany gąsienicy w motyla: od etapu czerpania, przez czas zamknięcia w kokonie, aż po rozpostarcie skrzydeł. – Każdy etap jest ważny i nie można nikogo popędzać – zaznaczył, zachęcając mamy do cierpliwości wobec dzieci, bliskich, ale także samych siebie.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Bp Piotr Kleszcz zwrócił także uwagę na odpowiedzialność dorosłych za duchowe „karmienie” dzieci. Przypomniał, że najmłodsi chłoną wszystko jak gąbka, dlatego potrzebują przede wszystkim „witaminy M” – miłości, którą później same będą mogły przekazywać dalej.
Na zakończenie życzył wspólnocie, aby z wdzięcznością patrzyła na minione dziesięć lat, ale nie traciła z oczu przyszłości. – Jeśli ktoś z was jest jeszcze w kokonie, niech uwierzy, że to nie jest stan docelowy. Przyjdzie czas, kiedy rozwinie skrzydła i pokaże całe piękno, na które go stać – podkreślił.
Jubileuszowe spotkanie stało się nie tylko okazją do świętowania, ale także umocnieniem dla mam, które od dekady tworzą w Łodzi przestrzeń modlitwy, wsparcia i wzajemnej obecności.



