Kiedy stajemy przed Jej cudownym obrazem, uderza nas niezwykły spokój i dostojeństwo tego wizerunku. Maryja przedstawiona jest w typie Matki Bożej Śnieżnej, z Dzieciątkiem na ręku. To obraz, który przybył tu w XVII wieku i niemal natychmiast stał się źródłem niezliczonych łask. Sanoczanie od pokoleń wiedzą, że tutaj każde strapienie znajduje ukojenie. Historia tego miejsca przypomina nam, że Maryja nie jest odległą królową, ale Matką, która schodzi w doliny naszego życia, by podać rękę w chwilach słabości.
Sanocki klasztor to jeden z najważniejszych punktów na mapie polskiej prowincji franciszkanów. Przez wieki był świadkiem najazdów i dziejowych burz, a jednak duch św. Franciszka przetrwał tu nienaruszony. To właśnie synowie Biedaczyny z Asyżu nauczyli mieszkańców tej ziemi, jak w Maryi widzieć najczystszy wzór zaufania Bogu. Koronacja obrazu w 2005 roku była tylko przypieczętowaniem tej wielowiekowej więzi, jaka łączy Sanok z Niepokalaną Dziewicą a sam klasztor stał się przez wieki Franciszkańskim bastionem wiary.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Nasza wędrówka w roku 800-lecia stygmatów św. Franciszka nabiera tu, w Sanoku, szczególnego znaczenia. Franciszek, który sam cierpiał i nosił na swoim ciele rany Chrystusa, wiedział, że jedynym prawdziwym pocieszeniem jest Boża obecność.
U stóp Matki Bożej Pocieszenia prosimy o dar chrześcijańskiej radości, która nie boi się trudów. Niech bieszczadzkie wiatry niosą naszą modlitwę dalej, byśmy z Sanoka wyszli odnowieni, gotowi głosić „Pokój i Dobro” wszędzie tam, gdzie panuje niepokój i zwątpienie.




