W odpowiedzi na pytania w ramach dostępu do informacji publicznej Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego im. Stefana Kardynała Wyszyńskiego w Lublinie potwierdziła, że w okresie od 1 stycznia do końca 2025 roku jedno dziecko przeżyło swoją aborcję, o czym pisaliśmy w czwartek.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Teraz szpital przesłał do mediów oświadczenie. Czytamy w nim, że "wszystkie zabiegi medyczne w tutejszej placówce są realizowane w ścisłej zgodzie z przepisami powszechnie obowiązującego prawa oraz najwyższymi standardami wiedzy medycznej”.
Podstawą do przeprowadzenia procedury (aborcji - dop. red.) w każdym przypadku jest stwierdzenie przez lekarzy specjalistów, że ciąża stanowi realne zagrożenia dla życia lub zdrowia kobiety ciężarnej lub zachodzi uzasadnione podejrzenie, że ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego, przy jednoczesnym pełnieniu wszystkich warunków ustawowych. Szpital nie podejmuje i nigdy nie podejmował działań o charakterze pozaprawnym.
Placówka poinformowała także, iż:
Wojewódzki Szpital Specjalistyczny w Lublinie, zgodnie z mottem naszego patrona kardynała Stefana Wyszyńskiego: „Warto służyć każdemu człowiekowi i dla każdego warto się poświęcać”, zapewnia pełną pomoc medyczną każdej osobie, która przychodzi na świat w naszym podmiocie leczniczym. Zgodnie z procedurami medycznymi, każde żywe urodzenie (niezależnie od okoliczności) podlega natychmiastowemu przekazaniu wyspecjalizowanemu Zespołowi Neonatologicznemu
- czytamy w oświadczeniu.
Fundacja Życie i Rodzina chciała dowiedzieć się od lecznicy, jakie były dalsze losy dziecka, które przeżyło swoją aborcję.
W tym konkretnym przypadku, możemy jedynie poinformować, że życia dziecka, pomimo przeprowadzenia pełnej resuscytacji, nie udało się uratować. Na życzenie matki, dziecko zostało ochrzczone
- podano.
W oświadczeniu szpital wskazuje też, że obowiązuje ją też tajemnica zawodowa i RODO.
Dyrekcja oraz personel podmiotu leczniczego nie mogą i nie będą udzielać żadnych szczegółowych informacji medialnych ani publicznych komentarzy odnoszących się do przebiegu leczenia, stanu zdrowia, wieku ciąży czy dalszych losów noworodków/wcześniaków konkretnych czy możliwych do zidentyfikowania pacjentek
- podała placówka.




