– W tę uroczystość dziękujemy Panu Bogu za miłość, której symbolem jest Najświętsze Serce Pana Jezusa. Jest to nasze doroczne parafialne święto, podczas którego dziękujemy Panu Bogu również za Jego miłosierdzie – mówił ks. Tadeusz Rusnak, proboszcz parafii.
W homilii bp Kiciński nawiązał do chrztu św., podczas którego otrzymaliśmy łaskę wiary.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
– Wtedy wasi rodzice przynieśli was do kościoła, prowadzili was również do I Komunii św. A dzisiaj wy, jako nowi ludzie, przyprowadzacie swoich rodziców i świadków. Pewnie są też dziadkowie, bliscy i znajomi – mówił ksiądz biskup.
Przywołał przykład jednej z parafii, w której młodzież przystępująca do bierzmowania została poproszona o napisanie odpowiedzi na trzy pytania: Dlaczego przystępujesz do bierzmowania? Dlaczego wybrałaś lub wybrałeś właśnie to imię? Dlaczego wybrałaś lub wybrałeś takiego świadka bierzmowania?
Ksiądz biskup zwrócił uwagę na trzecie pytanie, na które padały różne odpowiedzi. Jedna z dziewczyn wybrała za świadka koleżankę, ponieważ ta codziennie odmawia Różaniec. Chłopak wybrał wujka, dlatego, że ten w Wielkim Poście chodzi na Gorzkie Żale. Inna dziewczyna wybrała koleżankę, która w każdy pierwszy piątek miesiąca chodzi do spowiedzi.
Reklama
– Pomyślcie teraz świadkowie, dlaczego wy zostaliście wybrani. Co tych młodych ludzi dotknęło tak bardzo, że wybrali was na świadków – mówił biskup Jacek i tłumaczył, że świadek to ten, który daje świadectwo, to mąż zaufania.
Podzielił się świadectwem z innej parafii, gdzie wśród ministrantów był chłopiec pierwszokomunijny. Ksiądz biskup zapytał go, co powinien powiedzieć młodzieży przystępującej do bierzmowania. Chłopiec odpowiedział: „Niech im biskup powie, że Pan Jezus ich kocha. I żeby Go nie zostawiali”.
– Miłość sprawia, że człowiek zapomina o sobie, zaczyna myśleć o drugim. A pokazał to sam Pan Jezus. Tak naprawdę całe Jego życie było jednym wielkim opowiadaniem o Ojcu, który kocha każdego człowieka. Pan Jezus tak naprawdę przyszedł po to, by powiedzieć nam trzy słowa: „Bóg jest Miłością” – nauczał biskup Jacek. Tłumaczył, że jeśli ktoś kogoś kocha, to daje mu wolność i za nim tęskni. Na tym polega prawdziwa miłość. I tak kocha Bóg.
– Bóg kocha każdego człowieka. Dla Boga każdy jest najpiękniejszy, najzdolniejszy, najbardziej inteligentny. Dla Boga każdy z nas jest jedyny, oryginalny, niepowtarzalny – mówił hierarcha, przekonując, że każdy ma dużą wartość w oczach Boga. A jeśli człowiek zaufa Bogu, On poprowadzi go piękną drogą.
Reklama
Nawiązał do pieszej pielgrzymki na Jasną Górę, na którą chodzi od 31 lat. W 1993 r. podczas pieszej pielgrzymki z Gdańska na Jasną Górę, trwającej 16 dni, w jednej z grup szli: kleryk Jacek, kleryk Zbigniew i ministrant Piotrek. W 2026 r. z tej grupy mamy: bp. Jacka Kicińskiego, abp. Zbigniewa Zielińskiego w Poznaniu i bp. Piotra Przyborka w Gdańsku.
– Tak działa Duch Święty, jeśli się Mu zaufa. Dlatego Pan Jezus tak bardzo chce, abyśmy Mu ufali i byli szczęśliwi. Objawił się św. Małgorzacie Marii Alacoque we Francji, i odsłonił swoje Serce. Bardzo się cieszę, że dzisiaj mamy uroczystość odpustową Najświętszego Serca Jezusa. Popatrzcie na Jego obraz – Pan Jezus wskazuje na swoje Serce. Niektórzy mówią, że jest to serce żebraka, że Jezus niejako żebrze o naszą miłość – mówił ojciec biskup i przypomniał słowa Jezusa z Ewangelii: „Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię” (Mt 11,28).
– Każdy z nas ma trudności w swoim życiu. Nie ma człowieka, który by nie miał problemów. Wielu z nas przeżyło sytuacje po ludzku beznadziejne. Czasem są momenty, gdy mówimy: nie dam rady. I wtedy, gdy kończą się nasze możliwości, mówimy: „Panie Jezu, ratuj!” I Pan Jezus, jeśli zaufamy Jego słowu, z każdej sytuacji nas wyprowadzi – przekonywał bp Kiciński.
Nawiązał do słów papieża Leona XIV, wypowiedzianych podczas Mszy św. inauguracyjnej: „Spójrz na Jezusa, przybliż się do Niego i przyjmij Jego słowo”. Przywołał też postać Jana Pawła II, który podczas ostatniej Drogi Krzyżowej przytulił się do krzyża.
– Gdy jest Ci ciężko, przytul się do krzyża. A Pan Jezus zawsze znajdzie rozwiązanie – podkreślał ksiądz biskup.
Na koniec podzielił się świadectwem swojego znajomego, który do pracy zabiera krzyż, różaniec i Pismo Święte.
– Życzę wam i sobie, byśmy się nie wstydzili swojej wiary, byśmy razem szli drogą Kościoła, który jest piękną rodziną. Jesteśmy różni, ale najważniejsze jest to, że pośrodku nas jest Jezus Chrystus, a Duch Święty działa w naszych sercach. Gdy będzie wam ciężko, niech Najświętsze Serce Jezusa przygarnia was i daje wam światło – życzył bp Kiciński.





