Uroczysta Eucharystia odpustowa została odprawiona 2 października w kolegiacie Najświętszej Maryi Panny Bolesnej i Świętych Aniołów Stróżów w Wałbrzychu. Liturgii przewodniczył i homilię wygłosił ks. kan. Andrzej Ćwik z parafii Zmartwychwstania Pańskiego w Wałbrzychu.
Przy ołtarzu stanęli również proboszcz miejscowej wspólnoty ks. kan. Wiesław Rusin wraz z wikariuszami – ks. Akselem Mizerą i ks. Pawłem Baczmańskim, a także diecezjalny duszpasterz rodzin ks. kan. Mirosław Rakoczy, ks. Tomasz Kula ze Świebodzic, wałbrzyscy proboszczowie: ks. Piotr Ochoński z parafii św. Franciszka z Asyżu oraz ks. kan. Tadeusz Wróbel z parafii św. Józefa Oblubieńca NMP, a także ks. Janusz Małysiak, student prawa kanonicznego na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim.
Pomóż w rozwoju naszego portalu

Ks. Mirosław Benedyk/Niedziela
Z dziecięcą ufnością
Homileta rozpoczął od modlitwy, którą wielu chrześcijan poznaje jako jedną z pierwszych w życiu. – Pierwsza modlitwa małego dziecka to często „Aniele Boży”. Możemy dziś wrócić do tego momentu i zapytać, ile zostało w nas z tamtej ufności – zachęcał ks. Ćwik.
Reklama
Przywołał znany z dzieciństwa obraz Anioła Stróża czuwającego nad dziećmi przechodzącymi przez niebezpieczny most. Zwrócił uwagę, że wraz z dorastaniem człowiek coraz częściej próbuje budować swoje bezpieczeństwo wyłącznie ludzkimi sposobami. – Próbujemy się zabezpieczać, próbujemy się chronić. Dziś, kiedy słyszymy o zagrożeniach i możliwości wojny, ludzie zastanawiają się, gdzie jest schron, gdzie będzie bezpiecznie. Możemy przygotować plecak ratunkowy czy zapas jedzenia, ale ostatnie słowa modlitwy „Aniele Boży” przypominają nam o czymś znacznie ważniejszym: anioł ma zaprowadzić nas do życia wiecznego – podkreślił.

ks. Mirosław Benedyk/Niedziela
Ks. kan. Andrzej Ćwik
Jak zaznaczył, obecność Anioła Stróża nie oznacza obietnicy życia bez trudności. Jego najważniejszym zadaniem jest prowadzenie człowieka do Boga. – Czy jestem w stanie zaufać Panu Bogu w stu procentach? Czy jest jeszcze we mnie serce dziecka, które wie: jest Ojciec, jestem kochany, Bóg naprawdę jest ze mną, nie jestem sam? – pytał.
Kapłan zachęcał również, aby na Eucharystię patrzeć oczami wiary. Przypomniał, że podczas Mszy św. Kościół ziemski łączy się z całym niebem, a Chrystus staje się realnie obecny pod postaciami chleba i wina. – Kiedy przychodzę do Komunii świętej, to nie jest opłatek. To jest żywy Bóg, który staje się tak mały, abym ja, przyjmując Go, zaczął myśleć po Bożemu i Bogu zaufał – powiedział.

ks. Mirosław Benedyk/Niedziela
Anioł bez skrzydeł
W drugiej części homilii ks. Ćwik zwrócił uwagę, że chrześcijanin sam może stać się dla drugiego człowieka Bożym posłańcem. – Każdego roku mówimy o aniołach jako posłańcach Boga. Ale czy nie byłoby pięknie, gdybyśmy także my – może bez skrzydeł – przyjęli, że Pan Bóg chce nas posłać? – pytał.
Reklama
Wyjaśniał, że czasami taka misja może oznaczać bardzo prosty gest. – Jest ktoś, komu trzeba powiedzieć, że Bóg go kocha. Jest ktoś, komu trzeba wybaczyć. Jest ktoś, do kogo trzeba zadzwonić i porozmawiać. Jest ktoś, kto czeka na moje ciepłe słowo. I może jest ktoś, komu trzeba przypomnieć, że w niebie jest dla niego miejsce – zachecał.

ks. Mirosław Benedyk/Niedziela
Kapłan podzielił się również doświadczeniem jednego z pogrzebów, podczas którego spośród około czterdziestu uczestników nikt nie zdecydował się przystąpić do spowiedzi ani przyjąć Komunii świętej. Jak zaznaczył, także wtedy zadaniem kapłana nie było ocenianie obecnych, ale ponowne przypomnienie im o miłości Boga. – Być może właśnie po to Pan Bóg przysłał tych ludzi w to miejsce, żeby jeszcze raz usłyszeli, że Bóg ich kocha i że kiedyś zapyta ich: „Czy ty Mnie kochasz?” – powiedział.
Homilię zakończył konkretnym apelem: – Nie obrażajmy się na siebie. Nie patrzmy na siebie jak na wrogów. Częściej się do siebie uśmiechajmy. Bądźmy posłańcami miłości. Bądźmy aniołami.
Sztandary historii Wałbrzycha
Szczególną oprawę odpustu stworzyły poczty sztandarowe środowisk związanych z historią wałbrzyskiego przemysłu i NSZZ „Solidarność”. W świątyni obecny był poczet emerytów i rencistów NSZZ „Solidarność” Oddział Wałbrzych ze sztandarem z wizerunkiem bł. ks. Jerzego Popiełuszki, a także poczty Kopalni Węgla Kamiennego „Victoria”, Przedsiębiorstwa Robót Górniczych oraz Przedsiębiorstwa Aparatury i Urządzeń Górniczych.
Ich obecność po raz kolejny przypomniała o górniczych tradycjach miasta oraz o pokoleniach ludzi, których praca, solidarność i przywiązanie do Kościoła współtworzyły historię Wałbrzycha. Odpust połączył dzięki temu modlitwę z pamięcią o lokalnej tożsamości.

ks. Mirosław Benedyk/Niedziela
Na zakończenie uroczystości nie zabrakło również dobrze znanego parafianom znaku. Po Mszy św. wierni otrzymywali tradycyjne piernikowe aniołki – słodką pamiątkę odpustu w świątyni, której od ponad wieku patronują Święci Aniołowie Stróżowie.





