Na scenie wystąpiło 35 młodych artystów, którzy przez wiele tygodni przygotowywali się do koncertu. Dla części z nich był to kolejny występ przed publicznością, dla innych jedno z pierwszych większych doświadczeń scenicznych. Wszystkich połączył jednak jeden cel — pomoc dzieciom.
Koncert zgromadził blisko 200 osób. Była muzyka, emocje i wspólne przeżywanie kolejnych występów, ale scena stanowiła tylko część wydarzenia. Na uczestników czekały także domowe wypieki i napoje, punkt informacyjny Fundacji „Krwinka”, strefa pamiątkowych zdjęć, a dla najmłodszych przygotowano warsztaty pierwszej pomocy.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Za przygotowaniem koncertu stało około 70 osób. organizatorów i wolontariuszy. Pomagali artystom, przygotowywali przestrzeń i odpowiadali za poszczególne strefy wydarzenia. — To coś pięknego. Patrzę na osoby, które są z nami od pierwszej edycji i co roku chcą się angażować i pomagać, mimo że muszą poświęcić swój wolny czas. Czuję przede wszystkim ogromną wdzięczność, że przychodzą, chcą nam pomóc i razem zrobić coś dobrego — mówi Julia Węgłowska, organizatorka i prowadząca Salezjański Koncert Charytatywny.
Reklama
Tegoroczna edycja przyniosła 5700 zł. Zebrane środki mają zostać przeznaczone na przygotowanie świątecznych prezentów dla 60 małych pacjentów łódzkiej kliniki. Upominki zostaną dobrane do ich wieku i potrzeb. — Jesteśmy wdzięczni za każdą złotówkę, którą otrzymaliśmy od uczestników koncertu. Fundacja zadba o to, żeby dzieci dostały dobre prezenty, odpowiednie do ich wieku i potrzeb — podkreśla Julia Węgłowska.
Salezjański Koncert Charytatywny odbył się w Łodzi już po raz trzeci. Każda z dotychczasowych edycji miała innego beneficjenta. Podczas pierwszej, w 2024 r., udało się zebrać ponad 7300 zł na pomoc Ewie Cendrowicz. Rok później 5700 zł trafiło do Hospicjum Dziecięcego Fundacji Gajusz. W tym roku pomoc skierowana jest do dzieci leczonych onkologicznie.
— Cel co roku się zmienia, ale tak naprawdę pozostaje ten sam — chcemy pomagać ludziom, którzy tej pomocy potrzebują. W tym roku pomagamy dzieciom leczonym onkologicznie. Przyświeca nam przede wszystkim idea pomocy drugiemu człowiekowi — mówi organizatorka.
Czy po trzech edycjach będzie kolejna? Organizatorzy na razie nie składają deklaracji. – Bardzo chcielibyśmy, żeby czwarta edycja odbyła się za rok, ale jeszcze nic nie jest postanowione. Kto wie, może zobaczymy się w przyszłym roku — dodaje Julia Węgłowska.v





