Reklama

Aspekty

Łączą nas chrzest i wspólna wiara w Jezusa

Ks. Ryszard Rudkiewicz, proboszcz parafii pw. Trójcy Świętej w Gubinie. W tle kościół ewangelicki Klosterkirche w Guben

Karolina Krasowska

Ks. Ryszard Rudkiewicz, proboszcz parafii pw. Trójcy Świętej w Gubinie. W tle kościół ewangelicki Klosterkirche w Guben

Z ks. Ryszardem Rudkiewiczem rozmawia Kamil Krasowski

KAMIL KRASOWSKI: – W Niedzielę Palmową 9 kwietnia ulicami Gubina przejdzie Ekumeniczna Droga Krzyżowa. Kiedy i z czyjej inicjatywy zostało po raz pierwszy zorganizowane to wspólne polsko-niemieckie nabożeństwo?

KS. RYSZARD RUDKIEWICZ: – Pierwsze nabożeństwo Ekumenicznej Drogi Krzyżowej odbyło się 9 lat temu w 2008 r. i zostało zorganizowane z mojej inicjatywy. Wcześniej spotykaliśmy się też w różnych wymiarach. Spotykaliśmy się w drugi dzień świąt Bożego Narodzenia, a także 1 września, by wspólnie modlić się o pokój. Organizujemy także z niemieckimi katolikami uroczystość Bożego Ciała. Kilka lat temu natomiast wpadliśmy na pomysł, że wspólnie przejdziemy w Drodze Krzyżowej. Takie były początki.

– Kto weźmie udział w tegorocznej Ekumenicznej Drodze Krzyżowej?

– Z całą pewnością wezmą udział nasi parafianie, którzy stanowić będą największą liczbę uczestników. Będą także katolicy z Guben oraz ewangelicy ze swoim pastorem. W latach wcześniejszych bywali też duchowni innych Kościołów protestanckich, np. luteranie. W tym roku dowiedzieliśmy się, że sami nie będą brać udziału, jednak będą informować o tym i zapraszać swoich wiernych. Liczbowo najwięcej jest nas, Polaków. Niemców jest zdecydowanie mniej, ale też trzeba wziąć pod uwagę fakt, że zarówno katolików, jak i ewangelików, czyli ochrzczonych ludzi, po stronie niemieckiej jest znikomy procent. O ile się orientuję, jest ich ok. 15 procent. Sama parafia katolicka w Guben liczy ok. 1500 osób, więc w pierwszej kolejności w Drodze Krzyżowej biorą udział nasi parafianie, którzy idą przez miasto z takim świadectwem wiary.

– Ile osób średnio uczestniczy w nabożeństwie i jakim cieszy się ono zainteresowaniem?

– To trochę zależy od pogody. Bywały lata lepsze i gorsze. Myślę, że tak średnio 400 osób przychodzi na tę Drogę Krzyżową. Jest to dosyć liczne nabożeństwo, które cieszy się dużym zainteresowaniem.

Reklama

– Jak wygląda taka wspólna polsko-niemiecka Droga Krzyżowa? Czy są jakieś elementy, które ją różnią od – nazwijmy to – tradycyjnej Drogi Krzyżowej?

– Ekumeniczna Droga Krzyżowa rozpoczyna się o godz. 16.00 w Niedzielę Palmową. Ona jest troszeczkę inna niż ta przeżywana przez nas tradycyjnie w kościołach, która ma 14 stacji. To też był pewien consensus między nami, katolikami, a ewangelikami i między nami, Polakami, a Niemcami, dlatego ta Ekumeniczna Droga Krzyżowa liczy 7 stacji, żeby zmieścić się w miarę przyzwoitym czasie, ponieważ wszystkie modlitwy i rozważania są prowadzone w dwóch językach. Taka Droga Krzyżowa trwa ponad godzinę. Rozpoczynamy ją na przemian w dwóch miejscach. W latach nieparzystych przy kościele pw. Trójcy Świętej, idziemy przez miasto, fragmentem Guben, i kończymy przy kościele ewangelickim Klosterkirche. Z kolei w latach parzystych, w czasie pierwszej stacji pt. „Pan Jezus skazany na śmierć”, gromadzimy się – notabene jest to pewnego rodzaju znak – przed budynkiem sądu w Guben i idziemy na polską stronę. Co roku uczestnicy mają do przejścia ok. 1,5 km. Podczas drogi poszczególne osoby są zapraszane do niesienia krzyża, co cieszy się bardzo dużym zainteresowaniem. Ciekawym elementem jest też to, że wspólnie, równolegle, po polsku i po niemiecku, odmawiamy modlitwę „Ojcze nasz”. Przy każdej stacji też razem śpiewamy, a później dzielimy na języki kanon z Taizé pt. „Pan jest mocą swojego ludu”.

– W czym tkwi fenomen Ekumenicznej Drogi Krzyżowej?

– Jesteśmy przyzwyczajeni do wspólnych działań. Od wielu lat, jeszcze z inicjatywy proboszcza ks. Jana Gusa czy ówczesnego i obecnego proboszcza parafii katolickiej w Guben ks. Uwe Aschenbrenera, takie inicjatywy i działania odbywały się, więc dla nas jest to coś naturalnego, że spotykamy się na tego rodzaju wydarzeniach. Żyjemy co prawda po dwóch stronach granicy, mówimy różnymi językami, łączą nas jednak chrzest i wspólna wiara w Jezusa.

– Jakie są owoce i łaski, które płyną z nabożeństwa Ekumenicznej Drogi Krzyżowej?

– Wydaje mi się, że jest to przede wszystkim jakiś element spotkania i poznania się. Często podkreślam, że ktoś widziany z daleka może się wydawać obcy, inny. Natomiast jeśli się widzi z bliska drugiego człowieka, wtedy ma on szansę stawać się naszym bliźnim. I to jest taki krok do wspólnego poznania się, zobaczenia się, modlitwy razem. Po drugie, myślę, że jest to również pewnego rodzaju świadectwo, zwłaszcza tam, kiedy idziemy po niemieckiej stronie. Ludzie otwierają i wyglądają przez okna, patrzą, co się w ogóle dzieje, kiedy idziemy główną ulicą, deptakiem. Dla nich to jest pewnego rodzaju, jak przypuszczam, wydarzenie, które skłania do refleksji i zastanowienia się. Dla nas jest to natomiast zaakcentowanie naszej obecności w tamtej rzeczywistości, gdzie katolicy są w zdecydowanej mniejszości. Myślę, że jest to takie nasze zupełnie lokalne, małe działanie, które wpisuje się w nasze położenie geograficzne. Spotykamy się razem z Niemcami, katolikami i ewangelikami, i wspólnie się modlimy.

2017-04-06 09:46

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

Bartłomiej: dialog międzyreligijny antidotum na nietolerancję

Massimo Finizio / pl.wikipedia.org

Dialog międzyreligijny stanowi antidotum na nietolerancję i nienawiść - powiedział ekumeniczny patriarcha Konstantynopola Bartłomiej w Abu Zabi. Bierze on udział w konferencji upamiętniającej pierwszą rocznicę podpisania Deklaracji o Braterstwie Międzyludzkim przez papieża Franciszka i wielkiego imama uniwersytetu A-Azhar w Kairze Ahmeda el-Tayeba.

Więcej ...

Alicja z krainy dobra

Niedziela Ogólnopolska 51/2019, str. 52-54

Klaudia Zielińska

Nie lubi mówić o sobie. Unika udzielania wywiadów. Ratuje ludzi od śmierci, głodu, cierpienia i chorób. Misjonarka w Kenii i Tanzanii. Nazywana przez bliskich „Aniołem Afryki” lub „Matką Teresą z Polski”

Więcej ...

Prezydent Duda: chcemy mieć granicę z wolną i niepodległą Białorusią (opis)

2022-12-08 20:27
Prezydent RP Andrzej Duda i liderka białoruskiej opozycji demokratycznej Swiatłana Cichanouska.

PAP/Radek Pietruszka

Prezydent RP Andrzej Duda i liderka białoruskiej opozycji demokratycznej Swiatłana Cichanouska.

Chcemy mieć granicę z wolną, suwerenną i niepodległą Białorusią, której społeczeństwo samo o sobie decyduje - powiedział w czwartek prezydent Andrzej Duda. "Prawdą jest, że prawdziwą przyjaźń poznaje się w trudnych czasach; Polska to pokazała" - podkreśliła białoruska opozycjonistka Swiatłana Cichanouska.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Nakazane święta kościelne w 2022 roku

Kościół

Nakazane święta kościelne w 2022 roku

Niepokalanie poczęta. Co to znaczy?

Wiara

Niepokalanie poczęta. Co to znaczy?

80 lat temu papież Pius XII poświęcił Rosję i świat...

Kościół

80 lat temu papież Pius XII poświęcił Rosję i świat...

O co, jako małe dziecko, Joseph Ratzinger prosił Pana...

Wiara

O co, jako małe dziecko, Joseph Ratzinger prosił Pana...

Kuria w Kielcach bada sprawę w związku ze zmianą barwy...

Niedziela Kielecka

Kuria w Kielcach bada sprawę w związku ze zmianą barwy...

Proroctwo św. Andrzeja Boboli. Czy wypełniły...

Kościół

Proroctwo św. Andrzeja Boboli. Czy wypełniły...

Rzeczpospolita:  Wojtyła do księdza pedofila: każde...

Kościół

Rzeczpospolita: Wojtyła do księdza pedofila: każde...

Nowenna przed uroczystością Niepokalanego Poczęcia...

Wiara

Nowenna przed uroczystością Niepokalanego Poczęcia...

Jezuici: zakaz działalności publicznej dla o. Marko Ivana...

Kościół

Jezuici: zakaz działalności publicznej dla o. Marko Ivana...