Reklama

Archiwum Franciszkanek Misjonarek Maryi
Spotkanie z Janem Pawłem II

W służbie sześciu papieży

2019-02-20 11:32

Ze 100-letnią siostrą Aribertą Burzio rozmawia Włodzimierz Rędzioch
Niedziela Ogólnopolska 8/2019, str. 14-16

Jeszcze w XIX wieku Leon XIII chciał, aby w Watykanie przetrwała wiekowa tradycja produkcji arrasów, dlatego chciał założyć szkołę arrasów. Ale projekt papieża został zrealizowany dopiero w 1915 r., już za pontyfikatu Benedykta XV, kiedy to rozpoczęła działalność watykańska szkoła-fabryka arrasów. Następnie zorganizowano pracownię konserwacji arrasów, którą w 1926 r. powierzono Franciszkankom Misjonarkom Maryi. Na początku siostry pracowały w swym domu generalnym przy Via Giusti w Rzymie, ale z woli Piusa XI pracownię przeniesiono do Watykanu. Latem 1930 r. wspólnota składająca się z siedmiu sióstr zajęła lokale za kościołem św. Anny. Papież chciał osobiście przywitać nowe mieszkanki Watykanu, dlatego kilka miesięcy później – 6 lutego 1931 r. odwiedził je i mógł podziwiać wspaniałą pracownię.
Za pontyfikatu Piusa XII, w czasie kiedy papieską sekretarką była dynamiczna s. Pascalina Lehnert, do watykańskiej wspólnoty franciszkanek przybyła młoda zakonnica – Ariberta (Iride Burzio). Na początku s. Ariberta pomagała w prowadzeniu prywatnego magazynu Ojca Świętego, który znajdował się na parterze Pałacu Apostolskiego, na dziedzińcu Sykstusa V. Później była osobiście odpowiedzialna za magazyn w czasie pontyfikatów następnych papieży: Jana XXIII, Pawła VI, Jana Pawła I, ale przede wszystkim Jana Pawła II, dla którego pracowała 27 lat, wreszcie Benedykta XVI. Kiedy rozpoczynała swoją posługę w Watykanie w 1945 r., nie myślała, że jej misja u boku papieży będzie trwała aż 62 lata – to prawdziwy rekord! Skończyła pracę za Benedykta XVI, w październiku 2007 r., gdy miała 88 lat.
Przez ponad 25 lat spotykałem s. Aribertę przy watykańskiej Via del Pellegrino, przed domem Franciszkanek – przy tej samej ulicy znajduje się siedziba gazety „L´Osservatore Romano”, w której pracowałem. Po raz ostatni spotkałem siostrę jesienią 2007 r., gdy wyjeżdżała do wspólnoty franciszkańskiej w Borgo Sacco, na przedmieściach miasta Rovereto w Trydencie. S. Ariberta przebywa w Rovereto do dzisiaj i to właśnie tam świętowała swoje 100. urodziny. Jej szczególny jubileusz stał się dla mnie pretekstem do rozmowy o jej latach spędzonych w służbie sześciu papieży.

Włodzimierz Rędzioch: – Była Siostra przez 62 lata kierownikiem papieskiego prywatnego magazynu, skąd wysyłane są dary Ojca Świętego dla potrzebujących na całym świecie. Jak rozpoczęła się watykańska misja Siostry za pontyfikatu Piusa XII?

S. Ariberta Burzio: – Miałam tylko 23 lata, kiedy po nowicjacie w Zgromadzeniu Franciszkanek Misjonarek Maryi zostałam wysłana do naszej wspólnoty do Watykanu. Było to za pontyfikatu Piusa XII, którego sekretarką była s. Pascalina Lehnert. Zaczęłem pracować w prywatnym magazynie papieża, który za sprawą s. Pascaliny stał się prawdziwym centrum charytatywnym. A w czasie wojny oraz w okresie powojennym nie brakowało biednych ludzi, którzy pukali do drzwi i do serca papieża. Wielu dobroczyńców powierzało mu dary, wiedząc, że trafią one do rąk ludzi naprawdę potrzebujących pomocy.

– Jakie są Siostry wspomnienia o Janie XXIII?

– Po wyborze na papieża Jan XXIII spotkał się z pracownikami i odkrył, że zarabiają niewiele. Podwyższył pensje tych, którzy pracowali w Watykanie, natomiast nam zlecił przygotować paczki z jedzeniem, ubraniami itp. dla rodzin pracowników, którzy mieli więcej niż czworo dzieci.

– Kiedyś Siostra wyznała, że Paweł VI był jej „ulubionym” papieżem. Dlaczego?

– Ponieważ był moim biskupem w Mediolanie, gdy byłam młodą dziewczyną. Po latach spotkałam go i poznałam lepiej, gdy pracowałam w magazynie. Był osobą bardzo dobrą i dyskretną. Pewnego dnia zaprosił mnie wraz z innymi osobami z magazynu na Mszę św. w prywatnej kaplicy, aby podziękować za ornat, który dostał w 50. rocznicę kapłaństwa (był to słynny ornat z owcami, który nosił później, na początku pontyfikatu, Jan Paweł II). Paweł VI serdecznie nas pozdrowił, po czym radził nam, abyśmy cały czas myślały o Panu, a nie angażowały się zbytnio w rzeczy do zrobienia. Nigdy nie zapomnę jego spojrzenia, kiedy to mówił.

– W magazynie siostry zatem haftowały również ornaty dla papieży?

– Tak, wśród naszych licznych zadań było również przygotowywanie szat liturgicznych dla Ojca Świętego. Haftowałyśmy je ręcznie, często były to prawdziwe arcydzieła. Pamiętam np. jeden z projektów słynnego rzeźbiarza Lello Scorzellego i wiele ornatów przygotowanych w czasie pontyfikatu Jana Pawła II.

– Przez 27 lat służyła siostra Janowi Pawłowi II, papieżowi, który dużo podróżował i przyciągnął do Watykanu miliony ludzi...

– Jan Paweł II przyjmował wielu ludzi i otrzymywał od nich w każdą środę podczas audiencji i przy innych okazjach masę prezentów. Dostawał wszystko: od rysunków dzieci po ciężarówki z babkami dla ubogich; od koców dla osób bezdomnych po cenne prezenty dla Muzeów Watykańskich lub dla papieskiej zakrystii. My – osoby odpowiedzialne za magazyn – wraz z sekretarzami papieskimi i Sekretariatem Stanu musieliśmy te prezenty odebrać, posegregować i rozprowadzić.

– A jaka była rola Siostry w przygotowaniach do papieskich podróży?

– Przygotowanie paczek z prezentami do rozdania podczas podróży Papieża było jednym z najdelikatniejszych momentów naszej pracy. Razem z dwiema innymi siostrami przygotowywałam pudełka na papieskie podróże. Było z tym wiele pracy – w zależności od tego, dokąd jechał Papież, przygotowywane były różne prezenty: różańce, pamiątkowe medale podróży, cenne kielichy, szaty liturgiczne, które Ojciec Święty rozdawał w odwiedzanych miejscach.

– Czy utkwiły Siostrze w pamięci przygotowania do jakiejś konkretnej podróży?

– Nigdy nie zapomnę, ile paczek przygotowaliśmy na papieską podróż na Kubę w 1998 r. Papież zawiózł ze sobą cały samolot prezentów!

– W ostatnich latach w Watykanie pracowała Siostra dla Benedykta XVI...

– Tak, Benedykt XVI był ostatnim papieżem, którego spotkałam osobiście. Na koniec mojej pracy w Watykanie, w październiku 2007 r., Papież przyjął mnie na prywatnej audiencji razem z polskimi siostrami prezentkami, które od 2001 r. wspólnie ze mną opiekowały się magazynem prywatnym. Do dziś utrzymuję kontakt z Benedyktem XVI za pośrednictwem jego sekretarza i siostry, która mu pomaga.

– W tym roku, już z dala od Watykanu, obchodzi Siostra swoje 100. urodziny. Z jakimi uczuciami przeżywa Siostra tę szczególną rocznicę?

– Przede wszystkim z uczuciami chwały dla Pana Boga, który zawsze pomagał mi w życiu. Teraz myślę już tylko o życiu z Nim.

Tagi:
zakonnice

Wybrane dla Ciebie

Reklama

Najpopularniejsze

Nauka jest dla ciebie!

Nauka jest dla ciebie!

Proobronni

Proobronni

Rycerze Kolumba w obronie rodziny

Rycerze Kolumba w obronie rodziny

Moc słowa

Moc słowa

Prezentacja nr 42/2019

Prezentacja nr 42/2019

Katechezy z Janem Pawłem II

Katechezy z Janem Pawłem II

Premiera Muzeum Jana Pawła II i Prymasa Wyszyńskiego

Premiera Muzeum Jana Pawła II i Prymasa Wyszyńskiego

Pogrzeb prof. Jana Szyszko

Pogrzeb prof. Jana Szyszko

Dzień Papieski na Jasnej Górze

Dzień Papieski na Jasnej Górze

Najnowsze

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem