Reklama

karolina Mysłek

Tajemnice parmeńskiej prowincji

2019-08-13 12:55

Marcin Mysłek
Niedziela Ogólnopolska 33/2019, str. 44-45

Gdy będziemy w Parmie, leżącej w połowie drogi między Mediolanem a Bolonią, możemy zafundować sobie ucztę zarówno dla oczu, jak i dla podniebienia. Po obejrzeniu przepięknych fresków w miejscowej katedrze mamy świetną okazję poznać tajniki produkcji króla wśród serów, który był serwowany na parmeńskich stołach na długo przed tym, jak mistrz Correggio objawił swój malarski talent

Opuszczamy na chwilę miasto nad Padem i jedziemy drogą SS9. Po obu stronach niekończące się łąki i pola uprawne, gdzieniegdzie ozdobione samotnymi zabudowaniami. Po kilku minutach przejeżdżamy obok białej tabliczki z napisem Bellena, skręcamy w prawo, mijamy mały, stary kościółek i zaraz za nim zjeżdżamy z drogi. Jesteśmy na miejscu. Na podwórku dwie małe dziewczynki bawią się lalkami. Chcemy zajrzeć do małego sklepiku – zamknięty.

Czas i precyzja

Jest parę minut po dziewiątej, nigdzie nie widać właściciela. Zaglądamy do pomieszczenia z dużymi oknami. W środku uwija się trzech mężczyzn w białych fartuchach. Jeden z nich wita nas szerokim uśmiechem. To Danilo Nigroni. Właściciel Caseificio Nigroni, rodzinnej firmy, która od ponad stu lat nieprzerwanie produkuje parmezan, a właściwie „Parmigiano Reggiano”, bo taką nazwę nosi ten włoski przysmak.

Danilo tłumaczy poszczególne etapy produkcji parmezanu, jednak nie przerywa pracy, gdyż czas i precyzja mają duże znaczenie. Najpierw odtłuszczone mleko z poprzedniego wieczoru miesza się ze świeżym z porannego udoju i wlewa do kadzi pokrytych miedzią, z których każda może pomieścić ponad 1000 l białego płynu. Mleko jest podgrzewane, dodawana jest serwatka, następnie „caglio”, czyli podpuszczka cielęca (enzym trawienny). Zachodzi proces koagulacji. Zawartość kadzi jest podgrzewana dokładnie do 55°C, w tym czasie serowar za pomocą specjalnego narzędzia – zwanego „spino” – dzieli tworzący się twaróg na małe ziarna. Po kilkudziesięciu minutach pracownicy dzielą twaróg na dwie równe części, przekładają do płótna i wyciągają. Gospodarz natomiast odlewa serwatkę potrzebną do produkcji następnego dnia.

Reklama

Za chwilę zabiera nas do innego budynku, w którym świeży ser wkłada się do specjalnych form, znakuje kodem, a po dwóch dniach przenosi do wanien z solanką. Tam przez 3 tygodnie będzie regularnie obracany, a proces osmozy sprawi, że kryształki soli morskiej będą przenikać do jego wnętrza.

Jakość i smak

Dochodzi jedenasta, serowarzy mogą chwilę odpocząć, najbardziej pracowity okres dnia mają za sobą. Siadamy w cieniu na podwórku. Na stole obok sera pojawiają się chrupiąca bagietka, świeżo wyrobione tutejsze masło, salami i regionalne czerwone wino musujące. Danilo kroi parmezan małym nożykiem, częstuje nas – wszystko smakuje wybornie. Opowiada, dlaczego król serów zasługuje na swoje miano. Wszystko zaczyna się od mleka. Pochodzi ono tylko od dwóch ras krów, karmionych jedynie trawą lub sianem, hodowanych przez licencjonowanych dostawców w okolicach Parmy i Reggio Emilia. Rygorystyczne normy produkcji mleka i samego sera egzekwuje od 1934 r. Consorzio Del Formaggio Parmigiano-Reggiano. Konsorcjum prowadzi też działalność promocyjną, oraz podejmuje kroki prawne wobec firm, które podrabiają parmezan. Ser ma chronioną nazwę pochodzenia (PDO). Oznacza to, że powstaje na ściśle określonym terenie i spełnia odpowiednie procedury jakościowe. Ze względu na wysoką cenę (w detalu ok. 20 euro za kg) i popularność ilość nieoryginalnego parmezanu na rynku przewyższa ten certyfikowany, produkowany w prawie 500 małych serowarniach.

Jak podkreśla Danilo, siła parmezanu oprócz niepowtarzalnego smaku tkwi również w jego wartościach odżywczych. W jego skład wchodzą tylko naturalne składniki, nie zawiera laktozy, przez co jest przyswajany przez osoby z jej nietolerancją i alergików. Zawiera dużo łatwego do strawienia białka (znacznie więcej niż mięso czy ryby) oraz wapnia, co powinni docenić seniorzy i sportowcy. Łatwo się przechowuje. Można go dodawać do prawie każdej potrawy, również do deserów.

Rodzina i młoteczek

Specyfika wytwarzania sera tylko ze świeżego mleka powoduje, że produkcja musi odbywać się codziennie, również w niedziele i święta. Rodziny serowarów muszą więc być bardzo wyrozumiałe. Tak też jest w przypadku Danila. Jest szczęśliwym mężem Magdy, Polki, którą poznał w Częstochowie w czasie Światowych Dni Młodzieży. Kilka lat później na pamiątkę tego wydarzenia małżonkowie w dowód wdzięczności podarowali podczas audiencji krąg parmezanu Janowi Pawłowi II, wywołując uśmiech na jego twarzy. Są rodzicami czterech córek i syna Pietra, który zgodnie z rodzinną tradycją przejmie pewnie kiedyś wytwórnię, reprezentując piąte pokolenie producenta serów w Bellenie.

Jest parę minut po drugiej, wyruszamy z naszym gospodarzem do magazynu, w którym sery dojrzewają. Wchodzimy do środka – uderza nas przyjemny chłód i ostry zapach parmezanu. Tysiące kręgów o średnicy 45 cm i wadze do 40 kg, równo ułożonych od podłogi po sufit na drewnianych półkach, leżakuje od 12 do 36 miesięcy w odpowiedniej temperaturze i wilgotności. Najpopularniejszy jest parmezan, który dojrzewał 2 lata. Kiedy przechadzamy się między regałami, dochodzi nas odgłos cichego stukania. Każda sztuka jest opukiwana młoteczkiem przez specjalistę, który na podstawie wydawanego dźwięku określa, czy nie ma wad. Wtedy ser otrzymuje stempel z logo konsorcjum, dający konsumentom gwarancję najwyższej jakości.

Po południu, kiedy mijamy parmeńską katedrę, jesteśmy niemal pewni, że mistrz Correggio, gdy zdobił wnętrze kopuły przedstawieniem Wniebowzięcia Maryi, musiał się delektować parmezanem wytwarzanym w okolicznych klasztorach benedyktynów i cystersów od XII wieku.

* * *

Warto wiedzieć

• Ser najlepiej zetrzeć na krótko przed podaniem, aby nie stracił smaku i aromatu.

• W kawałkach świetnie smakuje ze świeżymi lub suszonymi owocami. Starty doskonale łączy się z wszelkimi daniami z makaronem, risotto, sałatkami, zapiekanymi warzywami. Można go dodawać do zup i mięs.

• Oryginalny składa się tylko z naturalnych składników.

• Charakteryzuje się najniższym wśród serów poziomem cholesterolu.

* * *

Spaghetti al limone – idealne na sierpniowy obiad

Składniki (dla 6 osób):
• 450 g spaghetti
• 1 cytryna
• 100 g masła
• 80 g startego parmezanu
• 3 liście bazylii

Przygotowanie:
Ugotuj makaron al dente w dużej ilości wrzącej wody.
Zetrzyj skórkę z cytryny. Rozpuść masło na dużej patelni, dodaj skórkę i sok z cytryny oraz sól i pieprz.
Smaż przez ok. minutę, a następnie dodaj dobrze odsączony makaron.
Wymieszaj wszystko, dopraw tartym parmezanem i posiekanymi liśćmi bazylii.

Wybrane dla Ciebie

Reklama

Najpopularniejsze

Proobronni

Proobronni

Rycerze Kolumba w obronie rodziny

Rycerze Kolumba w obronie rodziny

Szkoły Papieskie na Jasnej Górze

Szkoły Papieskie na Jasnej Górze

Przegląd prasy

Przegląd prasy

Niedziela nr 41/2019

Niedziela nr 41/2019

Jesteś ważny!

Jesteś ważny!

Święto Patronki śląskiej ziemi

Święto Patronki śląskiej ziemi

10 tys. pielgrzymów u św. Jadwigi

10 tys. pielgrzymów u św. Jadwigi

Spotkanie stypendystów Fundacji Dzieło Nowego Tysiąclecia

Spotkanie stypendystów Fundacji Dzieło Nowego Tysiąclecia

Najnowsze

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem