Reklama

Wiadomości

Biebrza płonęła jak pochodnia

East News/Marek Maliszewski/REPORTER

Mieszkańcy Kopytkowa najpierw zauważają uciekające łosie, chwilę później – unoszący się słup dymu. Jest wieczór spokojnej kwietniowej niedzieli, kiedy rozpętuje się prawdziwe piekło w samym środku przyrodniczego raju.

Pożar wybucha 19 kwietnia br. w środkowym basenie Biebrzańskiego Parku Narodowego. Rozprzestrzenia się szybko we wszystkich kierunkach i zagraża nie tylko cennym siedliskom w parku, ale także wsiom Polkowo i Kopytkowo. Następnego dnia wzdłuż Biebrzy dociera do miejscowości Wroceń, kolejnego pojawia się między Lasem Wroceńskim a Wilczą Górą, chwilę później w okolicach wydm na Grzędach. Wdziera się w końcu na obszar ochrony ścisłej Czerwonego Bagna.

Bielik z Wrocenia

Pożar szaleje na styku trzech powiatów: augustowskiego, monieckiego i sokólskiego i trawi wszystko, co spotka na swojej drodze – ostoje rzadkich gatunków zwierząt i stanowiska roślin. Płoną lasy, łąki oraz starorzecza w rejonie Kopytkowa, Polkowa i Wrocenia. To jedne z najcenniejszych przyrodniczo obszarów nie tylko w Europie, ale i na świecie. Giną młode jelenie, łosie, sarny i dziki, pożar trawi jaja i pisklęta oraz dorosłe zwierzęta, które stają w obronie gniazd i młodych. Wiele gatunków ptaków znad Biebrzy to ptaki gniazdujące na ziemi, np. żurawie czy brodzące z rodziny bekasowatych kuliki i rycyki. Tragicznym symbolem pożaru w Biebrzańskim Parku Narodowym jest bielik z Wrocenia, który do końca chronił swoje gniazdo i potomstwo i zginął w płomieniach. O jego odnalezionych szczątkach ze łzami w oczach opowiadają uczestniczący w akcji strażacy. Widzieli już niejedno, ale są wstrząśnięci rozmiarem dramatu, który rozgrywa się w tym „sanktuarium” dzikiej przyrody, podobnie jak leśnicy i okoliczni mieszkańcy. Biebrza pali się jak pochodnia. Wielką łunę pożaru widać w odległych o ok. 30 km Mońkach. Akcję gaśniczą utrudniają silny wiatr i panująca od długiego czasu susza. Ugaszony miejscami ogień rozżarza się na nowo, przez co sytuacja jest bardzo niebezpieczna również dla służb prowadzących akcję ratowniczą.

Hektary stracone z dymem

Reklama

Obszar Biebrzańskiego Parku Narodowego objęty tragicznym pożarem zgodnie z ostatecznymi danymi – uzyskanymi na podstawie zapisów satelitarnych – to 5280 ha, co stanowi 9% całego obszaru parku. W chwili, kiedy powstawał tekst, w tydzień po wybuchu pożaru, trwały jeszcze dogaszanie pojedynczych ognisk pożaru, dozór pożarzyska i szacowanie strat w przyrodzie. Spłonęły przede wszystkim łąki i trzcinowiska. Jak podkreślają specjaliści, pożar miał na szczęście charakter powierzchniowy, gdyby bowiem ogień wniknął w głąb torfu, mógłby trwać nawet miesiącami. Jak oceniają przyrodnicy, roślinność ma szansę się odrodzić w ciągu roku, ciągle nieoszacowane są natomiast straty, które poniósł świat zwierzęcy. Żywioł wybuchł w okresie lęgowym ptaków i w jego wyniku spłonęło wiele gniazd z pisklętami. „Spłonęły siedliska wodniczki, dubelta, podróżniczka, błotniaka stawowego i łąkowego, rycyka. Te rzadkie gatunki ptaków nie są spotykane w wielu miejscach naszego kraju, a dolina Biebrzy jest ich ostoją” – można przeczytać na stronie Biebrzańskiego Parku Narodowego. Dramat dotknął również zamieszkujące park duże ssaki, które z powodu łagodnej zimy wcześniej niż zwykle wydały na świat młode. Strażacy podczas akcji gaśniczej znajdowali m.in. zwęglone młode sarny i łosie.

Winni: susza czy człowiek?

Wiosenne pożary podmokłych łąk w rejonie Biebrzańskiego Parku Narodowego mają miejsce co roku. Już w wielkanocną niedzielę 12 kwietnia wybuchł tu pożar, który z racji suszy rozprzestrzeniał się błyskawicznie i strawił ok. 200 ha łąk, nieużytków i lasów. Ugaszony został po 10 godzinach, dzięki pięciokrotnemu zrzutowi wody z samolotu gaśniczego.

Pożary najczęściej są skutkiem wypalania traw przez człowieka, mimo że z apelem o ich zaniechanie każdego roku zwracają się dyrekcja parku i strażacy. Według pierwszych ocen służb Biebrzańskiego Parku Narodowego i straży pożarnej, wydawało się niemal pewne, że tragiczny w skutkach pożar, który wybuchł 19 kwietnia br., powstał wskutek wypalania traw. Nie wyklucza się jednak celowego podpalenia, a sprawą zajęła się Prokuratura Okręgowa w Białymstoku. Dyrektor parku Andrzej Grygoruk z rozgoryczeniem mówi, że tylko w tym roku doszło już do kilkunastu podpaleń, w większości na terenie gminy Sztabin. Wyznaczył również 10 tys. zł nagrody za wskazanie podpalacza odpowiedzialnego za ostatni tragiczny, największy od wielu lat pożar.

Nieodpowiedzialne zachowanie człowieka zadziwia tym mocniej, że z powodu bezśnieżnej zimy i niemal pozbawionej deszczu wiosny w Polsce panuje coraz bardziej katastrofalna susza. Lasy Państwowe poinformowały, że w niemal wszystkich lasach na terenie kraju obowiązuje najwyższy stopień zagrożenia pożarowego. Wilgotność ściółki spadła w niektórych rejonach do krytycznych 8-12%. Niepokojące dla leśników są także obserwowane problemy z poziomem wody w rzekach i leśnych strumieniach. Są rejony, w których lasy z powodu zagrożenia pożarowego zostały zamknięte dla ludzi. Tam, gdzie możemy z nich korzystać, od naszej odpowiedzialności będą zależeć nie tylko ich los i los ich mieszkańców, ale i nasze bezpieczeństwo.?>>n

Biebrzański Park Narodowy jest największym parkiem narodowym w Polsce. Zajmuje ok. 59 tys. ha. Chroni cenne przyrodniczo obszary bagienne. Jest ostoją wielu rzadkich gatunków, zwłaszcza ptaków wodno-błotnych oraz łosi.

2020-05-05 14:32

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

Pięć parków narodowych z dotacjami na bazy edukacyjne

Dolina Pięciu Stawów Polskich

pl.wikipedia.org

Dolina Pięciu Stawów Polskich

Ponad 44 mln zł wsparcia na budowę, rozbudowę i wyposażenie ośrodków edukacji ekologicznej otrzyma pięć parków narodowych: „Ujście Warty”, Karkonoski, „Bory Tucholskie”, Tatrzański i Słowiński.

Więcej ...

Św. Krzysztof - patron kierowców i podróżujących

Więcej ...

Prał. D. E. Viganò: utworzenie Mediateki w Watykanie to docenienie dziedzictwa kina i środków audiowizualnych

2021-07-25 19:03

Tama66/pixabay.com

Papież wskazuje na utworzenie Mediateki w Watykanie jako na „decydującą drogę w przyszłość” – powiedział w rozmowie z włoską agencją wiadomości religijnych SIR prał. Dario Edoardo Viganò, wicekanclerz Papieskich Akademii: Nauk i Nauk Społecznych. 21 lipca w ambasadzie Włoch przy Stolicy Apostolskiej przedstawił on swą książkę „Lo sguardo: porta del cuore. Il neorealismo tra memoria e attualità” (Spojrzenie: brama serca. Neorealizm między pamięcią a aktualnością). Obok osobistych przemyśleń autora zawiera ona także jego wywiad z Franciszkiem.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Jutro - 25 lipca, w Dniu Dziadków, można uzyskać...

Jutro - 25 lipca, w Dniu Dziadków, można uzyskać...

Zmiany kapłanów 2021 r.

Kościół

Zmiany kapłanów 2021 r.

Znak obecności Pana

Wiara

Znak obecności Pana

Sto lat księdza Franciszka

Niedziela Wrocławska

Sto lat księdza Franciszka

O. Leon Knabit o Mszy św. trydenckiej

Kościół

O. Leon Knabit o Mszy św. trydenckiej

Tłumy pożegnały rodzinę zastrzeloną w Borowcach

Polska

Tłumy pożegnały rodzinę zastrzeloną w Borowcach

Bp Batut: Motu proprio papieża Franciszka w sprawie Mszy...

Kościół

Bp Batut: Motu proprio papieża Franciszka w sprawie Mszy...

Ksiądz na wakacjach

Kościół

Ksiądz na wakacjach

Św. Maria Magdalena – pierwszy świadek Zmartwychwstania

Święci i błogosławieni

Św. Maria Magdalena – pierwszy świadek Zmartwychwstania