Reklama

Archiwum szkoły

Katolicka Szkoła Podstawowa im. Świętej Jadwigi Królowej w Lublinie

Wartość szkoły katolickiej

2019-03-28 08:12

Jadwiga Ożóg współzałożycielka i dyrektor szkoły w latach 1994-2018

Obserwując rzeczywistość wokół nas, śmiało można powiedzieć, że pędzący świat nie pomaga rodzicom i rodzinie. Technika postępuje stale do przodu i narzuca nam swoje tempo rozwoju. Wymagania szefów rosną i napędzają do coraz większej wydajności. Wydaje się, że nawet zegary szybciej odmierzają swój rytm. Nie dajemy już rady zdążać ze wszystkim na czas. Nasze ciało domaga się odpoczynku, a świat zdaje się tego nie dostrzegać. To jedynie lekarz, przy którejś kolejnej wizycie, zaryzykuje życzliwą poradę: „Zwolnij, zadbaj wreszcie o siebie, dłużej tak nie dasz rady…”.

W tej codziennej bieganinie, także rodzicom zaczyna brakować czasu dla własnych dzieci. Dobrze, gdy są dziadkowie, którzy mają jeszcze zdrowie, aby pomagać. Są najlepszymi przewodnikami i serdecznymi opiekunami swoich wnuków. Zdaje się, że zwłaszcza dzisiaj są to osoby cenione wprost na wagę złota. Obok codziennych, rozlicznych obowiązków, potrafią przekazać wnukom nie tylko potrzebną wiedzę ale również wiarę, którą sami wynieśli ze swoich domów. Znam jednak także rodziny, w których rodzice znajdują czas, by z dziećmi spędzać codziennie nie tylko minuty, ale całe godziny na nauce, zabawie i modlitwie. Zadziwiające, że nie ma to związku z ilością posiadanych dzieci ani z wykształceniem rodziców.

Zabieganym rodzicom z pomocą przychodzą dzisiaj szkoły publiczne i niepubliczne. Tych ostatnich powstaje coraz więcej. Trzeba jednak zdobyć wiedzę o nich, zanim zapisze się tam swoje dziecko. Niektóre są żywcem przeniesione z zupełnie innego gruntu, z innej kultury. Bywają też szkoły nowoczesne, postępowe, idące z prądem, ale często bez krzyży w przestrzeni publicznej. Obok nich są szkoły katolickie z wartościami, których dwa tysiące lat temu nauczał Jezus. Takie szkoły istnieją na całym świecie. Najczęściej są prowadzone przez zgromadzenia zakonne: jezuitów, pallotynów, nazaretanek, urszulanek… Ale nie tylko.

Reklama

Szkoła katolicka to niezwykła placówka edukacyjna. Nauczanie i wychowanie, wychowanie i nauczanie stanowią w niej jedność. Wszystko zatopione jest w Bogu. Bóg jest obecny nie tylko w kościele, ale przede wszystkim w sercu każdego pracownika i każdego ucznia. Serdeczna atmosfera pomaga w trudach, zmaganiach, kłopotach, nieszczęściach i wreszcie w cierpieniu. Chrześcijaństwo to przecież nie tylko radosne, wesołkowate życie, ale szczęście płynące ze zjednoczenia z Bogiem. Gdy sobie pomagamy, to dlatego, że Jezus jest z nami tak w naszej szkole, jak i w naszych sercach. Kiedy jest ciężko, bo umiera ktoś bliski, wiemy kogo prosić o siłę i pomoc. Szukanie prawdy, pomaganie potrzebującym, niesienie radości i nadziei do hospicjów, szpitali, domów opieki to także uczenie się życia z Jezusem. Być odpowiedzialnym za siebie, ale też za tego obok mnie - to przecież ważna dewiza życiowa. Także jednolity strój ucznia ma podkreślać, że jesteśmy tacy sami w oczach Boga, że jesteśmy braćmi i uczniami dumnymi ze swojej szkoły.

Św. Jan Paweł II, podczas jednej z pielgrzymek do Polski, wypowiedział znamienne słowa skierowane zwłaszcza do młodzieży. Jakże one pozostają aktualne także dzisiaj: „Każdy z was, młodzi przyjaciele, znajduje […] w życiu jakieś swoje Westerplatte, jakiś wymiar zadań, które trzeba podjąć i wypełnić, jakąś słuszną sprawę, o którą nie można nie walczyć, jakiś obowiązek, powinność, od której nie można się uchylić, nie można zdezerterować. Wreszcie, jakiś porządek prawd i wartości, które trzeba utrzymać i obronić, tak jak to Westerplatte. Utrzymać i obronić, w sobie i wokół siebie, obronić dla siebie i dla innych” (Gdańsk-Westerplatte, 12.06.1987 r.).

W ślad za tym powtórzył również pamiętne słowa apelu do młodzieży, wypowiedziane wcześniej na Jasnej Górze: „Musicie od siebie wymagać, nawet gdyby inni od was nie wymagali” (Jasna Góra, 18 VI 1983 r.). Jakże wyraziście brzmią one w kontekście zadań katolickiej szkoły. Warto je zatem po wielokroć przywoływać i zaszczepiać w sercach uczniów i ich nauczycieli!

Każda katolicka placówka, która posiada dekret założycielski biskupa diecezji, zobowiązana jest, aby cała jej działalność opierała się na Ewangelii i była spójna z katolicką nauką społeczną Kościoła. Najważniejszą zaś metodą wychowawczą, zresztą nie tylko w szkole katolickiej, jest świadectwo życia wszystkich osób w niej pracujących. Wychowawca nie przekaże dziecku zasad życia zgodnego z nauką Jezusa, jeśli sam nie będzie pięknie żył Ewangelią. Żaden uczeń nie uwierzy nauczycielowi, gdy przyłapie go na kłamstwie, podobnie jak rodzic nie uwierzy dyrektorowi, jeżeli ten będzie co innego mówił, a co innego robił. Znamy to także z doświadczeń domowych. Gdy rodzice będą wymagać od dziecka, aby chodziło do kościoła, a sami nie będą uczestniczyć we mszy świętej, dziecko z całą pewnością wybierze drogę łatwiejszą, tym bardziej, gdy rodzice daję mu taki niespójny przykład.

Pełna harmonia w rozwoju dziecka zachodzi wówczas, kiedy wartości przekazywane przez szkołę są spójne z wartościami pielęgnowanymi w domu. A przecież nie zawsze tak bywa. Zdarza się, że rodzice poszukujący Boga, sami podświadomie wysyłają dziecko do katolickiej szkoły. Ale są też tacy, którzy wtórnie próbują wpłynąć na to, aby wybrana dla ich dziecka szkoła była podobnie „nijaka” jak są ich domy. Czasami wręcz otwarcie walczą z katolickim profilem szkoły, bo nie podoba im się jej „staroświeckość”. Nie dzieje się dobrze, kiedy szkoła zaczyna dostosowywać się do zmian cywilizacyjnych otoczenia jedynie po to, by przypodobać się trendom postępowych elit. Nauka Jezusa jest przecież niezmienna od dwóch tysięcy lat, zaś Biblia pozostaje zawsze aktualnym drogowskazem na każdy czas.

Ostatnio często się słyszy, że przeżywamy trudny okres. Może i tak, ale czy były kiedyś łatwe czasy dla Polski? Tym bardziej musimy więc dbać o kręgosłupy moralne własnych dzieci, bo tylko wówczas będą one umiały dokonywać właściwych życiowych wyborów. Jesteśmy za to odpowiedzialni przed Bogiem i przed ludźmi. Trzeba jednak zacząć od siebie. Czy stać mnie na to, by w takim „nijakim” towarzystwie mieć odwagę powiedzieć, że dla mnie Bóg jest najważniejszy? Zgodnie dewizą św. Augustyna można dopowiedzieć: „Jeśli Bóg jest na pierwszym miejscu, wtedy wszystko jest na właściwym miejscu”.

Istnieją uzasadnione obawy, że przy postępującej liberalizacji szkoły zniknie podstawowy przekaz, że to Bóg uczynił mężczyznę i kobietę gwarantem przekazywania życia, a życie każdego dziecka jest Jego największym darem. Dla wielu z nas katolicka szkoła powinna łączyć Bożą mądrość z odwagą i jednocześnie wielką pokorą. Nie wolno jej przypodobywać się innym za wszelką cenę. Nie może też ustępować w sprawach istotnych takich jak wartości Ewangeliczne, tłumacząc, że świat się zmienia. Ciąży więc na niej ogromna odpowiedzialność za przekaz prawdy i wiary, niezmiennych od dwóch tysięcy lat. Szkole musi przyświecać nieustanna troska o to, by wszyscy podopieczni i wszyscy wychowawcy mogli kiedyś spotkać się razem w niebie.

Właśnie dlatego tak ważne były organizowane w każdym miesiącu moje spotkania z całą społecznością uczniów. Te spotkania pozwalały na bliski kontakt z wszystkimi uczniami. Każdy uczeń jest tak samo ważny. Każdego kocham taką samą miłością. Chcę z nim być, widzieć jego oczy i słuchać, co chce mi powiedzieć. Nie było sztywnego grafiku spotkań, ale ciągle było coś do obgadania, zastanowienia się, przeanalizowania tego co się wydarzyło, bądź wydarzyć się mogło. Okazuje się, że te spotkania były ważne również dla dzieci. Pamiętam, jak byłam w szpitalu i dość długo nie było mnie w pracy, to gdy wróciłam, dzieci ciągle mnie pytały o to, kiedy będzie nasze kolejne spotkanie.

Podobnie było z wycieczkami szkolnymi. Najważniejsze nie było to dokąd jedziemy, do Kodnia czy Budapesztu, ale ważne było to, że razem będziemy poznawać nowych ludzi, nowe miejsca, wspólnie cieszyć się i trudzić. Przy okazji przeżywaliśmy niezwyczajne zdarzenia, takie jak choćby spotkania z Polakami żyjącymi za naszą, wschodnią granicą na Białorusi, Litwie, Ukrainie, bądź z polskimi księżmi, misjonarzami w Szwajcarii. W mojej pamięci zostały nawet takie niby drobne zdarzenia, kiedy wyjeżdżaliśmy w trasę i każdy dzień zaczynaliśmy modlitwą, a kierowca, którego przecież nie znaliśmy, modlił się razem z nami. Niejednokrotnie, będąc daleko od domów, mogliśmy jeszcze bardziej docenić bogactwo naszej wiary i kultury oraz dawać temu świadectwo. Wymaganie od siebie, pójście pod prąd narzucanym nam współczesnym trendom, to właśnie owa odwaga, o której nauczał o jaką apelował Jan Paweł II.

Katolicka Szkoła Podstawowa im. Świętej Jadwigi Królowej w Lublinie była bezcenną perłą w moich dłoniach. Dbałam o nią najlepiej jak umiałam. Wszystko robiłam dla dobra dzieci, które mi powierzono, ich rodzin, Kościoła i Ojczyzny. Ogromną wdzięczność pragnę wyrazić zespołowi ludzi, którzy ze mną pracowali; to oni dodawali mi skrzydeł i wspierali, gdy zawodziło zdrowie. Dziękuję wszystkim, którzy w różnoraki sposób pomagali w ciągu tych 24 lat (nawet nie próbuję wymieniać ich nazwisk, bo lista byłaby nieskończenie długa). Dzięki nim mogłam zadbać o budynek, rozbudować go i stworzyć szkołę moich marzeń. Życzę wszystkim, współtworzącym ją organizacyjnie i pielęgnującym jej katolickość, uczącym się w niej i nauczającym, aby taką pozostała na dalsze lata swej działalności!

Wybrane dla Ciebie

Reklama

Najpopularniejsze

Nauka jest dla ciebie!

Nauka jest dla ciebie!

Proobronni

Proobronni

Rycerze Kolumba w obronie rodziny

Rycerze Kolumba w obronie rodziny

Katechezy z Janem Pawłem II

Katechezy z Janem Pawłem II

Komentarz dnia

Komentarz dnia

Przegląd prasy

Przegląd prasy

Polsko-niemieckie nabożeństwo ekumeniczne w Kościele Pokoju we Frankfurcie nad Odrą.

Polsko-niemieckie nabożeństwo ekumeniczne w Kościele Pokoju we Frankfurcie...

Urodzeni za wcześnie godnie pochowani

Urodzeni za wcześnie godnie pochowani

Inauguracja roku akademickiego 2019/2020 na PWT we Wrocławiu

Inauguracja roku akademickiego 2019/2020 na PWT we Wrocławiu

Najnowsze

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem