Reklama

Komentarze

5 pytań do… Cezarego Kaźmierczaka, Prezesa Związku Przedsiębiorców i Pracodawców

2020-10-17 10:05

wpolityce.pl /youtube.com/salveTv

Rozmowa "Niedzieli" z Cezarym Kaźmierczakiem, Prezesem Związku Przedsiębiorców i Pracodawców

Piotr Grzybowski: Najgorętszy dziś temat – Covid-19. Z czym, w Pana ocenie, mierzy się świat i jak z tego wyjdzie?

Cezary Kaźmierczak: W moim przekonaniu mamy do czynienia z bardzo głębokim kryzysem, najpoważniejszym od II Wojny Światowej. Jest to jednoczesne uderzenie w podaż i popyt, czegoś takiego jeszcze nie było. Wcześniej były kryzysy finansowe, łącznie z tym ostatnim Lehman Brothers, więc to było łatwe do ugaszenia, bo nie dotyczyło tak naprawdę realnej gospodarki. Tutaj mamy kryzys realnej gospodarki, z gigantycznymi spadkami PKB. W Polsce, póki co, ta pierwsza fala była dość łagodna i recesja w związku z tym też dosyć płytka. Na razie wyglądamy bardzo dobrze. Natomiast druga fala wygląda już dużo groźniej z punktu widzenia gospodarki i tak naprawdę nie wiemy, co się stanie. Oczywiście zadecyduje jak zawsze darwinizm, to znaczy przetrwają i wzmocnią swoją pozycję nie najsilniejsi, tylko ci, którzy będą w stanie najlepiej się do tego przystosować. Na razie widać, że bardzo dobrze się do tego przystosowują państwa azjatyckie. Korea Południowa, czy Tajwan - wręcz modelowo, dzięki wielkiej dyscyplinie społeczeństw, również dzięki wcześniejszym doświadczeniom z SARS. Tak więc na pewno wyższą pozycję zyskają te kraje, które potrafią się lepiej przystosować do tego co się dzieje.

Reklama

PG: A jak Pan ocenia naszą reakcję na pierwszą fazę kryzysu?

CK: Myślę, że ona była bardzo dobra. Tutaj zagrały trzy czynniki, że ta recesja była tak płytka. Pierwszy to jest struktura polskiej gospodarki, czyli przewaga sektorów rozproszonych nad sektorami skoncentrowanymi, co ułatwia szybkie reagowanie i dostosowywanie się właśnie do zmian. Drugi to postawa polskich przedsiębiorców, dla których kryzys to jest powiedzmy naturalne środowisko, więc oni umieją się w tym odnajdywać. Trzeci to adekwatna reakcja rządowa. Ona była właśnie adekwatna, nieprzewymiarowana, ale też niezbyt mała, z jej kluczowym instrumentem, czyli tarczą płynnościową PFR-u. My bardzo „cisnęliśmy” Rząd na takie instrumenty zwrotne, finansowe. Z dzisiejszej perspektywy widać, że Rząd wybrał lepiej, czyli wybrał instrumenty częściowo zwrotne 25% - jeżeli się utrzyma miejsca zatrudnienia. Już z dzisiejszej perspektywy widać, że to Rząd miał rację a nie my.

PG: Wiem że ZPP był proszony o konsultacje tzw. tarcz antykryzysowych. Co Państwo radzili rządowi?

Reklama

CK: My głównie dopingowaliśmy rząd ws. tarczy płynnościowej. To były etapy. Najpierw - wiadomo: ZUS i kwestia zwolnienia z ZUS-u oraz różne instrumenty, które weszły do pierwszej tarczy finansowej, która była - powiedzmy - źle zrobiona od strony biurokratycznej, ale dobra, co do idei. Później natomiast ważne było, żeby jak najszybciej odmrażać gospodarkę z tego lockdownu, co też było w jakiejś mierze robione. No i tu ja nie pamiętam drugiego takiego przypadku, żeby rząd potrafił zmieniać z dnia na dzień, czy nawet z godziny na godzinę rozporządzenia, w których były jakieś błędy, czy nieścisłości. Tutaj była duża otwartość. Wydaje mi się, że ludzie, którzy byli w to zaangażowani po stronie rządu, bardzo mocno się napracowali, przede wszystkim przy tarczy PFR. To pokazuje, że jest to jakiś sposób na przyszłość, na robienie różnego rodzaju instytucji rządowych. Jeżeli taka agencja rządowa, jak PFR, która zatrudnia 150 osób była w stanie sprawnie, w rekordowym tempie obsłużyć 350 tysięcy podmiotów gospodarczych, czyli dać de facto subwencje, to świadczy o niezwykłej efektywności.

PG: A jaka byłaby kluczowa propozycja dla Rządu na przyszłość?

CK: Uważamy, że do zarządzania kryzysowego, które teraz jest istotą działania, trzeba powołać podobną agencję, bo to się sprawdza również w przypadku Agencji Rozwoju Przemysłu, czy PARP’u, takich agencji rządowych, które działają na zasadach rynkowych, zatrudniają specjalistów i znajdują się jakby poza wszystkimi reżimami sektora publicznego. Również jeżeli chodzi o wynagrodzenia, to sobie bardzo dobrze radzą i mogą śmiało efektywnością konkurować z instytucjami prywatnymi. Więc to jest dobra droga i my postulujemy, żeby przekazać kompetencje Ministerstwa Zdrowia, GIS-u i SANEPID-u do jakiejś takiej nowoutworzonej agencji, która będzie podlegała pod Premiera, i która będzie tym kryzysem zarządzała, bo sprawa jest tym razem już bardzo poważna.

PG: Wchodzimy w frugą falę pandemii, czy nasza gospodarka to wytrzyma, czy sobie z tym poradzi?

CK: Jeśli nie wpadniemy w panikę i będziemy bardzo przestrzegać różnego rodzaju reżimów sanitarnych, które podczas tej pierwszej fali zostały w jakiejś mierze opracowane i wdrożone, jeśli zachowamy zimną krew i nie będziemy lekkomyślnie zamykać gałęzi gospodarczych, to wydaje mi się, że to jakoś przetrwa. Na pewno niektóre branże, nazwijmy to „towarzyskie”, gdzie zbiera się dużo ludzi, typu kina, dyskoteki czy kluby fitness, to one na pewno będą bardzo mocno poturbowane, a niektóre tego nie przeżyją. Natomiast z punktu widzenia makroekonomicznego to nie są jakieś znaczące branże dla gospodarki. Oczywiście przykre i żal każdej firmy, każdego miejsca pracy, jednak w niektórych gałęziach gospodarki kłopoty wydają się jednak nieuniknione. Natomiast inne, wydaje mi się, że możemy przejść suchą stopą.

Do czasu, aż się pojawi lekarstwo, czy szczepionka, trzeba po prostu być cierpliwym, zachować zimną krew i robić swoje. Tutaj wydaje mi się, że trzeba jednak bardzo studiować przykłady azjatyckie, dyscyplinę społeczną, która tam była i reżimy sanitarne. Dystans społeczny, maseczki, dezynfekcja - tam żadnych cudów oprócz tego nie robiono, tylko była gigantyczna dyscyplina społeczna, z którą u nas jest, póki co, słabo. Jeżeli się będzie przestrzegać tych trzech rzeczy, powinniśmy dać radę.

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

Portugalia: Biskupi proszą władze o niezamykanie cmentarzy 2 listopada

2020-10-15 17:29

Vatican News

Należy utrzymać zdrową równowagę między „nakazami Ministerstwa Ochrony Zdrowia Publicznego a poszanowaniem praw obywatelskich” – sugeruje władzom krajowym Konferencja Episkopatu Portugalii (KEP), przy okazji zbliżającego się Wspomnienia Wszystkich Wiernych Zmarłych. „Nie chorujemy tylko na Covid-19. Niemożność wyrażenia w sposób konkretny tęsknoty i przywiązania do bliskich zmarłych może spowodować poważniejsze cierpienie i chorobę” – apelują biskupi.

Więcej ...

Zarządzenie abp Wacława Depo w związku z nowymi zasadami bezpieczeństwa sanitarnego

2020-10-16 10:14

archiczest.pl

Więcej ...

Za małżeństwa i rodziny

2020-10-20 23:38

Beata Pieczykura/Niedziela

Na czuwanie i modlitwę za małżeństwa i rodziny zapraszają członkowie Domowego Kościoła z parafii św. Jana Kantego w Częstochowie. Odbędzie się w środę 21 października od godz.19.30 w kaplicy adoracji w kościele św. Jana Kantego w Częstochowie.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Tomasz Rożek: Porównałem COVID i grypę

Wiadomości

Tomasz Rożek: Porównałem COVID i grypę

Abp Depo ostrzega przed pseudoprorokami powołującymi się...

Kościół

Abp Depo ostrzega przed pseudoprorokami powołującymi się...

Gniezno: zmarł bp Bogdan Wojtuś

Kościół

Gniezno: zmarł bp Bogdan Wojtuś

Ocalmy dzieci z Michałowskiego

Rodzina

Ocalmy dzieci z Michałowskiego

Dyspensy od obowiązku uczestnictwa we Mszy św. w...

Kościół

Dyspensy od obowiązku uczestnictwa we Mszy św. w...

Wracają większe obostrzenia dla uczestników liturgii w...

Polska

Wracają większe obostrzenia dla uczestników liturgii w...

Zarządzenie abp Wacława Depo  w związku z nowymi...

Niedziela Częstochowska

Zarządzenie abp Wacława Depo w związku z nowymi...

Po śmierci zakażonego koronawirusem proboszcza z...

Niedziela Łódzka

Po śmierci zakażonego koronawirusem proboszcza z...

Papież przyjął rezygnację bp. Edwarda Janiaka

Kościół

Papież przyjął rezygnację bp. Edwarda Janiaka