Reklama

Ranczo Nadziei w Polsce

2018-02-12 17:49

hh / Nysa (KAI)

lisic_albina/Fotolia.com

Pierwszy dom wspólnoty Fazenda da Esperança (Ranczo Nadziei) w Polsce zostanie poświęcony 8 kwietnia w Niedzielę Miłosierdzia Bożego w Nysie. Zamieszkać w nim mogą mężczyźni pragnący zmiany swojego życia, wyjścia z uzależnienia czy depresji.

„Z ideą Fazenda da Esperança spotkałem się będąc na misjach w Boliwii, gdzie w 2014 roku udało nam się taką pierwszą wspólnotę założyć” – wyznaje pracujący w Nysie brat Marek Baranowicz OFM. „Młodzież z różnymi problemami, w różnym wieku, niejednokrotnie z doświadczeniem więziennym. Tam przypatrywałem się, jak ludzie rozeznają własne błędy i chcą naprawić swoje życie. Wielu się to udaje. Przebywanie z nimi pomogło mi jeszcze bardziej otworzyć się na drugiego człowieka. Fazenda uczy pokory. Bazuje na tym, co człowiek zrobił, wyciąga z tego wnioski i otwiera się z nadzieją na lepszą przyszłość, w której można zrobić wiele dobrego” – zaznacza.

Wspólnota w Nysie jest adresowana dla mężczyzn, ale w planach jest również otwarcie domu dla kobiet przy współpracy żeńskich zgromadzeń zakonnych. „Jeśli ktoś jest zainteresowany wstąpieniem do naszej wspólnoty powinien napisać szczery list z życiorysem oraz wyjaśnieniem, dlaczego potrzebuje pomocy. Podobnie powinni postąpić kandydaci chcący współpracować na zasadach wolontariatu” – wyjaśnia brat Marek.

W urządzaniu pierwszego domu Rancza Nadziei pomagają od pięciu miesięcy świeccy misjonarze – Guzmán z Urugwaju i Franklin z Brazylii. „Najpierw przeszli rekuperację w Fazenda da Esperança, następnie zostali wolontariuszami, a po formacji duchowej przyjechali do Polski jako misjonarze. Bazując na własnym doświadczeniu, chętnie dzielą się nim z młodzieżą. Dlatego też wraz z nimi prowadzimy rekolekcje dla młodych i głosimy prelekcje w szkołach” – dodaje franciszkanin.

Reklama

Członków wspólnoty nazywa się rekuperantami od łacińskiego słowa „recuperare”, czyli naprawiać swoje życie, wyzdrowieć, dążyć do tego, by było lepsze. Dotyczy to zarówno zgłaszających się i szukających pomocy, jak również wolontariuszy, którzy mogą lepiej zrozumieć innych. „Nie tylko ludzie z problemami się zmieniają, także ja jako wolontariusz jestem po pobycie w Ranczu Nadziei już innym człowiekiem, inaczej patrzę na młodych ludzi, których życie doświadczyło boleśnie. Patrzę z nadzieją na to, co ten człowiek może dobrego zrobić, co jest jeszcze przed nim. W młodego człowieka warto inwestować i poświęcać mu czas” – podkreśla br. Baranowicz.

Ideą Fazenda da Esperança jest utrzymanie domu z pracy rąk jego mieszkańców, ale wspólnota otwarta jest na różne formy pomocy i darowizny. „Z otwartymi ramionami przyjęła nas wspólnota zakonna w Nysie, jak i parafia, powoli zacieśniamy z nimi więzy. Spotykamy się z życzliwością i pomocą w przygotowaniu domu dla rekuperantów” – przyznaje brat Marek.

W nyskim domu założyciele planują m.in. organizowanie rekolekcji i dni skupienia dla młodzieży, a także uprawę warzyw i owoców. „Mamy do dyspozycji potężny ogród przyklasztorny i budynki gospodarcze. Naszym marzeniem jest otwarcie kawiarenki, która będzie czynna w niedziele. Prosimy parafian o wsparcie w postaci ofiarowania domowych ciast, które razem z kawą będziemy serwować w naszej kawiarence za dobrowolne datki na rzecz wspólnoty, co będzie obopólną korzyścią zarówno dla rekuperantów, jak i gości odwiedzających nas” – zaznacza zakonnik.

Największym marzeniem br. Marka Baranowicza jest założenie podobnej wspólnoty na Karaibach. „Kuba to kraj podobny do Polski. Ustrój polityczny, który tam panuje, to Polska sprzed 40-50 lat – ekstremalna bieda, puste pułki, produkty na kartki. Kuba to też ludzie pełni entuzjazmu i radości życia” – wyznaje.

Fazenda da Esperança (Ranczo Nadziei) została założona w 1983 r. w Brazylii przez o. Hansa Stapela OFM. Franciszkanin ożywiony ideą życia zgodnego ze słowami Biblii, postanowił całkowicie poświęcić się innym, zwłaszcza potrzebującym. Wkrótce przyłączyli się do niego świeccy. Wielu wspierających i pomocników pojmuje pracę dla Fazendy da Esperança nie jako rodzaj zawodu, ale powołania. Dlatego w 1999 r. została założona Familia da Esperança (Rodzina Nadziei). 24 maja 2010 ta duchowa rodzina została uznana jako międzynarodowa wspólnota przez Kongregację ds. Świeckich, Rodziny i Życia w Watykanie, a jej członkowie mają misję, aby być ambasadorami nadziei wszędzie, gdzie się znajdują.

Charyzmatem Fazendy da Esperança jest modlitwa, praca i wspólnota. Wspólnota jest adresowana głównie dla osób uzależnionych, byłych więźniów, ale także dla cierpiących na depresje i szukających sensu życia. Trzon stanowią franciszkanie oraz świeccy misjonarze, którzy przeszli rekuperację, a wspomagają ich wolontariusze.

Tagi:
wspólnota

Wybrane dla Ciebie

Reklama

Najpopularniejsze