Kard. Tagle: Jezus Chrystus był Azjatą

sal (KAI Rzym) / Manila / KAI

2017-10-13 13:10

Salwą śmiechu zareagował kard. Luis Antonio Tagle na uwagę rozmawiającego z nim włoskiego dziennikarza, że arcybiskup Manili jest w ścisłym gronie tzw. papabili, czy kandydatów na następcę papieża Franciszka. Obszerny wywiad z filipińskim purpuratem chińskiego pochodzenia, co sam podkreśla, ukazał się w piątkowym wydaniu rzymskiego dziennika „La Repubblica”. Kardynał Tagle, który jest przewodniczącym Caritas Internationalis, nazwany został „najsolidniejszym mostem pomiędzy Rzymem i Azją, to znaczy przede wszystkim Chinami”.

Polub nas na Facebooku!

Kardynał przypomina, że „Jezus Chrystus był Azjatą” i ujawnia, że po raz pierwszy zdał sobie z tego sprawę podczas nadzwyczajnego synodu biskupów w 1998 r. „Jan Paweł II powiedział do biskupów azjatyckich: pamiętajcie, że Jezus Chrystus urodził się w Azji i z Azji Jego światło rozeszło się na cały świat”. Po czym dodaje, że „prawie wszystkie religie o światowym zasięgu narodziły się na Wschodzie”.

Metropolita Manili zwraca uwagę, że „panuje tendencja do skupiania się na islamie, ponieważ wielu wiąże go bezpośrednio z terroryzmem. Tymczasem Indie, Pakistan, Bangladesz, Sri Lanka – a więc połowa Azji, są pod wpływem hinduizmu”. Mamy tam jednak do czynienia z hinduizmem „upolitycznionym”. „Na zewnątrz hinduizm jest bardzo otwarty: wystarczy wejść do jednej ze świątyń, by zobaczyć wizerunki chrześcijańskich świętych, Buddy i innych: symbole mówią o otwarciu. Ale kiedy dana religia jest upolityczniona, to otwarcie staje się przejawem wyższości” - zauważa purpurat.

Kardynał podkreśla, że po Soborze Watykańskim II Kościół katolicki wolny jest od podobnego zagrożenia. Poproszony o ocenę szans na dialog w skali światowej, kard. Tagle stwierdza: „Świat jest stresogenny, pełen różnego rodzaju uzależnień, nie tylko narkotyków czy alkoholu. Z mojego doświadczenia wynika, że niepokój ten pogłębia dążenie do promowania dobra indywidualnego, «mojego» dobra. Mury, które chronią mnie samego, «mojego» kraju - to nasz grób”.

Działy: Świat