Wolontariusz
Reklama
Wolontariusze działają wszędzie tam, gdzie jest to potrzebne i to nie tylko w obszarze pomocy społecznej, lecz w każdej dziedzinie życia społecznego i środowiska naturalnego. Bycie wolontariuszem to bezpłatne, świadome, dobrowolne działanie na rzecz innych, wykraczające poza więzi rodzinne, koleżeńskie i przyjacielskie. Wolontariat nie jest przymusem, ma nieść radość i dawać radość innym. Wolontariusz niechętny swojej pracy może spowodować więcej krzywdy, niż nieść pomocy. A jemu samemu przynieść może to zniechęcenie i poczucie źle wykonanego zdania.
- Pierwszy raz z wolontariatem miałem okazję spotkać się już w pierwszych klasach liceum. Było to organizowanie Dnia Papieskiego, w którym pomagał KSM, a ja byłem członkiem tego stowarzyszenia. Już wtedy doświadczenie pracy na rzecz innych dawało mi wiele satysfakcji. Zawsze jednak chciałem pracować z osobami z niepełnosprawnością intelektualną i ta praca daje mi niesamowicie dużo satysfakcji - opowiada Jaś, którego ciepły uśmiech na pewno zjednuje mu sympatię podopiecznych. Nie wyobrażałam sobie pracy innej jak z dziećmi - wspomina Iga - więc, kiedy zaproponowano mi pomoc w nauce historii dzieciom w świetlicy socjoterapeutycznej, to nie zastanawiałam się ani chwili. To były wspaniałe lata. Wolontariat dał mi niesamowicie dużo radości, przeżyć i wspomnień. Jeśli ktoś mnie zapyta czy warto, to odpowiedź jest - jedna - nic nie da więcej radości niż bezinteresowne podanie ręki drugiemu człowiekowi w potrzebie.
Karol na pytanie o wolontariat, aż się rozpromienia. - Każdy z nas może zostać wolontariuszem - mówi - wystarczy tylko chcieć, a nie trzeba wiele. Nie liczy się tu to, co często dla ludzi w życiu jest najważniejsze - pieniądze czy dobra materialne. Liczy się, aby nasze serce nie było z kamienia. I żebyśmy mogli je przekazywać na dłoni innym, przez pomoc bliźniemu. Bo tak naprawdę to wiele nie kosztuje. Oprócz naszych serc, które powinniśmy przekazać, tak jak nam dał je Bóg - podkreśla.
Anna Dymna, przykład wspaniałego wolontariusza, powiedziała kiedyś, że człowiek żyje po to, żeby służyć innym. Każdy człowiek na jakimś etapie życia dochodzi do wniosku, że kiedy pomaga innym, to czuje się szczęśliwy, nie żyje na darmo, jest komuś potrzebny. Jeśli więc wiemy, że chcemy pomagać bezinteresownie innym, to musimy odpowiedzieć sobie na pytanie: w jaki sposób?
Wartość wolontariatu
Reklama
Wolontariat pełni ważną rolę wychowawczą, rozwija i umacnia bardzo pożądane cechy charakteru, uczy altruizmu i życzliwości dla ludzi. Obserwacja ludzkich losów pozwala zrozumieć, że każdy człowiek jest tylko jednym ogniwem długiego łańcucha ludzkich istnień, związanych ze sobą nierozerwalnymi więzami, każde z tych ogniw jest ważne i potrzebne, jedni za drugich odpowiadamy (wzajemnie za siebie).
Wychowuje do odpowiedzialności (np. niedotrzymanie obietnicy pomocy spowoduje pojawienie się braku zaufania do wolontariusza), uczy dyskrecji (poznaje się podczas pracy ludzkie tajemnice, które wolontariusz musi zachować dla siebie, podobnie jak zachowuje tajemnice lekarz czy ksiądz). Praca wolontariusza uczy prawdomówności i zaufania.
Wolontariat jest również wysiłkiem intelektualnym, wynikającym z potrzeby ustawicznego przygotowywania się do nowych zadań. Wolontariat nie jest ucieczką przed problemami w szkole czy w domu. Każdy rodzic, którego dziecko zgłasza chęć pracy jako wolontariusz, powinien na to szczególnie zwrócić uwagę. Także organizacje, które korzystają z pracy wolontariuszy, powinny mieć na uwadze, czy praca danego wolontariusza w organizacji nie następuje kosztem obowiązków szkolnych i rodzinnych. - W świetlicy, gdzie pojawiali się licznie wolontariusze ze szkół średnich, bardzo uważaliśmy, aby pomoc w naszej organizacji nie powodowała problemów w szkole - wspomina Aga, która jako studentka pracowała w świetlicy socjoterapeutycznej - Nie mogliśmy dopuścić, aby wolontariat stał się źródłem problemów w nauce czy w domu.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Jak można pomagać?
Często można usłyszeć pytanie: czy ja mogę być wolontariuszem? Może nim być każdy, w każdej dziedzinie życia, wszędzie tam, gdzie taka pomoc jest potrzebna. Ale trzeba też pamiętać, że nie każdy wolontariusz jest odpowiedni dla każdego rodzaju pracy. Jeśli ktoś ma predyspozycje do pracy z dziećmi, to takiej pracy powinien szukać. Inni wolą pomagać osobom starszym, pracować z niepełnosprawnymi czy w hospicjum.
Współczesny wolontariusz to jednak nie tylko opiekun i pomoc dla osoby chorej, z czym bywa najczęściej utożsamiany. To nie tylko towarzysz zabaw dla dziecka niepełnosprawnego. Dzięki wolontariuszom możliwe jest zorganizowanie takich akcji jak Dzień Papieski, spotkania ze św. Mikołajem dla dzieci, zbiórki środków dla osób potrzebujących pomocy, listopadowe kwesty na rzecz odnowy cmentarzy i wiele innych. Wolontariusze wyjeżdżają z konwojami Polskiej Akcji Humanitarnej, pomagają przy usuwaniu kataklizmów w Polsce i poza jej granicami, jadą pomagać w odbudowie czy budowie kościołów (np. na Wschodzie). Obecni są w biurach, prowadzą korespondencję, udzielają informacji (np. Biura Porad Obywatelskich). Większość organizacji pozarządowych nie byłaby w stanie funkcjonować bez wolontariuszy.
Gdzie można znaleźć swoje miejsce?
Reklama
Możliwości pracy jako wolontariusza jest wiele. Na pewno takie zajęcie można znaleźć w szkole, gdzie istnieją np. Szkolne Koła Caritas, czy powstające Kluby JPII - Żywe Kamienie (w ramach projektu edukacyjnego pod tym właśnie tytułem, a zrzeszające m. in. stypendystów i wolontariuszy Fundacji „Dzieło Nowego Tysiąclecia”). Wolontariuszy poszukują takie organizacje jak Podkarpackie Hospicjum dla Dzieci, Podkarpacki Bank Żywności, Caritas, Rzeszowskie Towarzystwo Pomocy im. Brata Alberta. Warto rozejrzeć się wśród duszpasterstw akademickich, które współpracują z różnymi stowarzyszeniami i poszukują wolontariuszy. Przy parafiach np. u rzeszowskich Salezjanów na Nowym Mieście lub przy kościele pw. Chrystusa Króla w Rzeszowie czy na osiedlach istnieją także świetlice, które bardzo chętnie widzą u siebie wolontariuszy, wiele z nich często zawiesza okresowo swoją działalność właśnie z powodu braku pomocy wolontariuszy. Takie świetlice prowadzą również organizacje pozarządowe, jak np. Fundacja Pomocy Dzieciom i Młodzieży im. Jana Pawła II „Wzrastanie”. Wolontariuszy poszukują też Parafialne Zespoły Caritas istniejące przy parafiach.
Przykładowe strony internetowe, na których można znaleźć informacje wolontariacie:
Z rozmów z wolontariuszami
Reklama
Jan Ślączka:
Pierwszy raz z wolontariatem miałem okazję spotkać się już w pierwszych klasach liceum, podczas organizacji Dnia Papieskiego przez KSM. Już wtedy doświadczenie pracy na rzecz innych dawało mi wiele satysfakcji. Zawsze jednak chciałem pracować z osobami z niepełnosprawnością intelektualną. Na pierwszym roku studiów pedagogiki na KUL włączyłem się w działalność wspólnoty „Wiara i Światło” im. św. Brata Alberta w Lublinie. Nasza wspólnota skupia osoby z niepełnosprawnością intelektualną, częstą powiązaną z niepełnosprawnością fizyczną, ich rodziny i nas wolontariuszy. Nie prowadzimy terapii dla tych osób, po prostu chcemy być ich przyjaciółmi.
Wspólnota pokazała mi jak wieloma stereotypami byłem przesiąknięty, zanim zacząłem w niej pracować. Zrozumiałem też, że często to ja jestem niepełnosprawny pod wieloma względami, a Muminki to nie biedne dzieci, które „takie” się urodziły i trzeba im tylko współczuć, tylko wartościowe osoby, od których wiele się uczę, chociażby pod względem dojrzałego przeżywania wiary w Chrystusa, szczerości i otwartości na drugiego człowieka, nie ważne jakim by był.
Często spotykam się z opinią wśród znajomych, że to prawie heroizm czy coś wielkiego, że pracuję jako wolontariusz z osobami z niepełnosprawnością, ale się z tym nie zgadzam. Uważam, iż więcej otrzymuję od tych osób, niż mogę im dać.
Praca charytatywna sprawia, że chce się żyć, że można coś od siebie ofiarować. W pewien sposób nadaje sens mojemu życiu, bo Chrystus przyszedł na ziemię by służyć, a my w jakiś na pewno niedoskonały sposób staramy się go naśladować.
Iga
Pamiętam doskonale swój pierwszy dzień pracy jako wolontariusz. Patrzyłam trochę wystraszona na rozbawione dzieci i uwijających się wśród nich młodych ludzi. Z czasem przyszła fascynacja i zachwyt. Wolontariat okazał się wspaniałym przeżyciem, niesamowitym darem dla drugiego człowieka. Choć wielu było takich, którzy pytali jak można pracować za uśmiech? A jednak można.
Karol Czernecki
Wszystko zaczęło się od mojej choroby i później Internetu. Bo właśnie tam znalazłem stronę Fundacji Anny Dymnej,,Mimo Wszystko”, po czym zacząłem współpracę. Niedługo później słuchając Radia Via usłyszałem o akcji stypendialnej Fundacji „Dzieło Nowego Tysiąclecia” i zgłosiłem się z pomocą. Na początku bałem się, że może mi się nie uda, że nie poradzę sobie jako wolontariusz. I wolontariat okazał się czymś niesamowitym.
Każdy z nas może zostać wolontariuszem. Wystarczy tylko chcieć - nie trzeba wiele. Nie liczy się tu to co dla wielu w życiu najważniejsze, np. pieniądze, dobra materialne, ale liczy się tu tylko nasze serce, żeby nie było z kamienia, ale żebyśmy mogli je przekazywać na dłoni innym, przez pomoc bliźniemu. Bo tak naprawdę to wiele nie kosztuje, oprócz naszych serc, które powinniśmy przekazać tak jak nam dał je Bóg...




