Reklama

Niedziela Wrocławska

Relikwie św. Rity we wrocławskiej Świętej Rodzinie

Msza św. w parafii Świętej Rodziny w liturgiczne wspomnienie św. Rity

Marek Zygmunt

Msza św. w parafii Świętej Rodziny w liturgiczne wspomnienie św. Rity

Do parafii Świętej Rodziny we Wrocławiu wprowadzono uroczyście relikwie św. Rity. Aktu tego dokonał dziekan dekanatu Wrocław-Sępolno ks. kan. Marek Dutkowski. Przewodniczył on też Mszy św. koncelebrowanej z tej okazji przez kapłanów z dekanatu.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Zabierając głos na początku Eucharystii, proboszcz parafii ks. kan. Piotr Jakubuś zaprezentował życiorys św. Rity.

Urodziła się ona niedaleko Asyżu we Włoszech, w małej górskiej miejscowości Rocca-Porena w 1381 r. Na chrzcie otrzymała imię Margarita (perła), a Rita jest jego zdrobnieniem. Już w dzieciństwie pokochała Jezusa. Jej marzeniem było poświęcenie się życiu zakonnemu. Rodzice zadecydowali jednak inaczej. Sami byli już posunięci w latach, więc chcieli zapewnić córce bezpieczną przyszłość przez wydanie jej za mąż.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Poddając się ich woli, poślubiła Pawła de Ferdynanda Mancini, człowieka przystojnego, ale wybuchowego o bardzo trudnym charakterze. Jej życie małżeńskie było bardzo trudne. Mimo tego w tradycji miejscowej zapisała się jako kobieta, żona i matka o nienagannym charakterze i o niezwykłych przymiotach duszy. Ciężko rannemu w wyniku konfliktów z przeciwnikami politycznymi mężowi wyprosiła pojednanie z Bogiem przed śmiercią. Będąc wdową, sama wychowywała dwóch synów bliźniaków, a gdy Ci zamierzali pomścić śmierć Ojca prosiła Boga, aby uchronił młodzieńców od popełnienia zbrodni. Bóg wysłuchał próśb matki i obaj synowie umarli podczas zarazy. Było to kolejne tragiczne doświadczenie w życiu świętej.

Reklama

Ksiądz proboszcz stwierdził dalej, że Rita wolna od zobowiązań wobec świata mogła wtedy spełnić swoje dziecięce pragnienie. I wstąpiła ona do klasztoru Sióstr Augustianek w pobliskiej miejscowości Cascia. Spędziła tam resztę swojego życia, będąc wzorem świętości życia dla współsióstr. Służyła Bogu zamknięta w klasztornych murach, ale jednocześnie wciąż pozostawała otwarta na sprawy, problemy i dramaty współczesnego jej świata i Kościoła. Już za życia wypraszała wiele łask potrzebującym modlitewnego wsparcia. W zaciszu swej celi zakonnej modliła się, pościła i podejmowała różne umartwienia. Ofiarowała je za chorych, cierpiących, za małżeństwa przeżywające sytuacje kryzysowe, za zwaśnione rodziny.

Rita zmarła 22 maja 1457 r. Tuż po jej śmierci i potem przy grobie miały miejsce nadzwyczajne zdarzenia. Sława tych zdarzeń, a także sława świętości Rity zaczęły ściągać do grobu świętej tłumy pielgrzymów do dnia dzisiejszego. Ciało św. Rity mimo upływu czasu pozostało nienaruszone. Zostało zresztą cudownie uchronione przed zniszczeniem także w inny sposób. Złożono je w cyprysowej trumnie. Po kilku latach kościół, w którym ciało spoczywało spłonął doszczętnie podczas gwałtownego pożaru. Trumna jednak i ciało św. Rity pozostały nietknięte. Papież Urban VIII zatwierdził istniejący żywy kult św. Rity w 1628 r. Uroczystej kanonizacji dokonał papież Leon XIII w 1900 r. Wtedy nazwał św. Ritę „Drogocenną perłą Umbrii”.

W homilii redemptorysta o. Witold Baran pytał, dlaczego św. Rita przytuliła się do krzyża i dlaczego potrafiła na ten krzyż patrzeć z miłością, I odpowiadał: – Bo była realistką, bo wiedziała, że w obliczu cierpienia człowiek ma zawsze dwa wyjścia; albo przekląć, albo się przytulić do krzyża. I wiedziała, że przekleństwo i bunt to droga do piekła. A przyjęcie cierpienia i zjednoczenie się z wolą Bożą prowadzi do wielu łask tu na ziemi i do zbawienia w wieczności.

Reklama

– Życie człowieka jest jak róża. Piękne jest życie, piękni są ludzie ,piękna jest przyroda, w wielu pięknych wydarzeniach możemy uczestniczyć. Ale to życie ma też swoje kolce, ciernie. Oczywiście niektórzy ludzie próbują od cierpienia uciec. Ale uciekanie od cierpienia przeważnie nie prowadzi w dobrą stronę – akcentował o. Baran.

Kaznodzieja podkreślił w tym kontekście, że św. Rita od niczego w życiu nie uciekała. Przyjmowała życie takim, jakim było, z całą paletą tzw. spraw beznadziejnych. I takie podejście doprowadziło ją do nieba. I dziś po 650 latach od jej śmierci Pan Bóg czyni cuda za jej wstawiennictwem.

W dalszej części homilii o. Baran pytał, dlaczego tak jest, dlaczego akurat ona jest patronką spraw trudnych. Jego zdaniem, Bóg chce nam wskazać właściwy kierunek. Pan Bóg chce nam powiedzieć: „Kiedy przeżywacie problemy, cierpienia, nie wypierajcie się Go, ale przytulcie do krzyża. Bo to jest właściwa postawa wobec cierpienia”.

– Módl się przez św. Ritę o cuda. Ale przede wszystkim ucz się od niej zjednoczenia z krzyżem Jezusa, krzyżem, który zawsze i wobec wszystkiego zwycięża. Pragnij szczęścia swojego i bliskich tu na ziemi. Ale nie zapominaj, że prawdziwe i pełne szczęście jest dopiero tam, gdzie na nas czeka Chrystus Zmartwychwstały – apelował, kończąc homilię o. Witold Baran.

Ostatnie cztery lata życia Rity były czasem dla niej bardzo trudnym. Podupadła na zdrowiu i przestała wstawać z łóżka, zdana całkowicie na pomoc sióstr. W styczniu 1457 r., na pięć miesięcy przed jej śmiercią, chorą Ritę odwiedziła dawna sąsiadka z Roccaporeny. Wtedy Rita wyraziła pragnienie, że chciałaby zobaczyć żywą różę i skosztować owocu figi. Kobieta nie potraktowała jej słów poważnie, bowiem w tym czasie była zima. Po kilku dniach, gdy przechadzała się obok ogrodu, ujrzała rozkwitający kwiat róży. Przyniosła więc różę Ricie wraz z dwoma owocami fig, które również znalazła w jej rodzinnym ogrodzie.

W związku z tą historią z życia św. Rity nieodłącznym elementem każdego nabożeństwa ku jej czci jest obrzęd błogosławieństwa róż. Tak też było i tym razem. Ks. kan. Marek Dutkowski poświęcił róże – kwiaty, które mają być znakiem duchowej bliskości świętej patronki od spraw trudnych. Pozostawia się je dla siebie lub przekazuje osobom doświadczającym życiowych przeciwności.

Podziel się:

Oceń:

2024-05-22 22:00

Wybrane dla Ciebie

Ks. prałat Henryk Jagodziński nuncjuszem apostolskim w Ghanie

kolegium.opoka.org

Ks. prałat dr Henryk Jagodziński – prezbiter diecezji kieleckiej, pochodzący z parafii w Małogoszczu, został mianowany przez Ojca Świętego Franciszka, nuncjuszem apostolskim w Ghanie i arcybiskupem tytularnym Limosano. Komunikat Stolicy Apostolskiej ogłoszono 3 maja 2020 r.

Więcej ...

Niedziela Słowa Bożego: Jak sprawić, by Pismo Święte towarzyszyło Ci każdego dnia?

2026-01-25 16:17

mk

Niedziela Słowa Bożego to idealna okazja, by przypomnieć, że Pismo Święte nie powinno kurzyć się na półce, ale „pracować” w naszym codziennym życiu.

Więcej ...

Leon XIV do Roty Rzymskiej: miłość wymaga ustalenia prawdy

2026-01-26 12:33

Vatican Media

Leon XIV po raz pierwszy spotkał się z Trybunałem Roty Rzymskiej z okazji inauguracji roku sądowego. Zwrócił uwagę na ścisły związek między prawdą i miłością. Przestrzegł przed kierowaniem się źle rozumianym współczuciem, które, choć pozornie jest motywowane gorliwością duszpasterską, może utrudnić ustalenie prawdy. Przypomniał, że podstawowym kryterium działalności sądów kościelnych jest troska o zbawienie człowieka.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Co dalej w sprawie ks. Teodora?

Niedziela Wrocławska

Co dalej w sprawie ks. Teodora?

Sprawiedliwość po okrutnej tragedii. Prawomocny wyrok za...

Kościół

Sprawiedliwość po okrutnej tragedii. Prawomocny wyrok za...

Nagły zwrot w sprawie ks. Piotra Glasa. Będzie ponowny...

Kościół

Nagły zwrot w sprawie ks. Piotra Glasa. Będzie ponowny...

Uczniowie niosą pokój, a pokój w Biblii oznacza pełnię...

Wiara

Uczniowie niosą pokój, a pokój w Biblii oznacza pełnię...

Proces ks. Michała Olszewskiego: Zaawansowane stadium...

Wiadomości

Proces ks. Michała Olszewskiego: Zaawansowane stadium...

Prokurator Witkowski: Ks. Popiełuszko umarł w bunkrze w...

Kościół

Prokurator Witkowski: Ks. Popiełuszko umarł w bunkrze w...

Prokurator Witkowski: Ksiądz Popiełuszko nie zginął 19...

Kościół

Prokurator Witkowski: Ksiądz Popiełuszko nie zginął 19...

Dr Milena Kindziuk: Kwestionuję oficjalną, peerelowską...

Dr Milena Kindziuk: Kwestionuję oficjalną, peerelowską...

Bazylika św. Piotra: Kolejny akt profanacji w sercu...

Kościół

Bazylika św. Piotra: Kolejny akt profanacji w sercu...