Reklama

Niedziela Łódzka

Polacy: dzieci i żaby

Karol Porwich/Niedziela

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

„Doszedłem do wniosku, że nic dobrego mnie już w życiu nie czeka…” Dokładnie tymi słowy zwierzył mi się niedawno jeden z bliskich przyjaciół. Obaj mamy już swoje lata, więc jego konstatację mogłem od biedy uznać za optymistyczną.

Był ciepły, wrześniowy wieczór, siedzieliśmy na krzesłach rozstawionych niedbale wokół pomnika rodziców Karola Wojtyły, przed Domem Pielgrzyma w Częstochowie i jedliśmy lody. Bałem się, że przyjaciel zechce pociągnąć ten wątek i zmusi mnie do wymyślania naprędce wątpliwych pociech. A potem przejdziemy do pytań „dokąd to wszystko zmierza?” i będzie jeszcze gorzej. Na szczęście milczał. Zawsze przyznawałem rację staremu przysłowiu pszczół, że każdy jest kowalem swojego losu. Historia otwiera przed nami różne drogi życia, lecz możemy z nich wybrać tylko jedną. Czy najlepszą?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Ojciec Maksymilian wystąpił z szeregu więźniów podczas apelu w Auschwitz, ale mógł też, zdjęty nagłym lękiem, pozostać na miejscu. Wybrał to pierwsze; został męczennikiem i świętym. Dziś widzimy w nim niedościgły wzór ofiarnego bohaterstwa i modlimy się, żeby choć troszkę mu dorównać. Inny ksiądz postanowił pomóc samotnym matkom. Trafił do więzienia i teraz waży 15 kilo mniej. A podobno „chcącemu nie dzieje się krzywda”. Cóż… nie teraz, nie u nas w Europie. Zresztą – tak było zawsze. Pan Jezus zapytał kiedyś starszyznę żydowską, czy wolno w szabat uczynić coś dobrego, czy wolno ocalić życie? A stał tam człowiek z uschniętą ręką. Jezus, spojrzawszy dokoła, kazał mu wyciągnąć rękę… „Tamten zrobił to i jego ręka stała się znów zdrowa. Oni zaś wpadli w szał…” (Mk 6,5) To przez ten powszechny szał mój przyjaciel ma dziś depresję. Żeby w największym skrócie wyrazić jego stan ducha, trzeba strawestować znaną strofkę Broniewskiego: „Są w ojczyźnie rachunki krzywd. Obca dłoń nam je nakreśliła. Ale krwi nie wysączy nikt, bo krew w nas właśnie nam się skończyła.” Mówię mu wciąż: Stary, tak nie wolno! Nie słucha.

Zawsze pisałem i mówiłem to, co chciałem. Mogłem oczywiście pisać coś innego i sądzę – bez fałszywej skromności – że dziś mógłbym być np. emerytowanym podsekretarzem stanu albo członkiem rady nadzorczej jakiejś potężnej, medialnej spółeczki… Olewałem to. Czasem, ulegając atakom teorii spiskowych, nabierałem podejrzeń, że to co wypisuję, może spowodować wciągnięcie na jakąś „listę proskrypcyjną”. Nie twierdzę, że tak było na pewno (byłby to objaw karygodnej megalomanii: znam mnóstwo osób, o niebo znamienitszych niż ja i dużo bardziej „podpadających”). Jednak przypuszczam, że ktoś taką listę (tych, którzy „podpadli” naszej umiłowanej Ojczyźnie) kompletuje i jej używa. Ktoś bardzo potężny, kogo trzeba się bać, o kim nie mamy pojęcia, że w ogóle istnieje, kto pewne osoby popycha na drodze kariery: jednym otwiera furtki i skarbce, a przed innymi je zamyka i puszcza w obieg czarny pi-ar na ich temat...

Nie muszę dodawać, że dziś – jako szary felietonista łódzkiej „Niedzieli” i animator koła teatralnego w podstawówce – właśnie ten status społeczny cenię tysiąckroć bardziej niż ewentualną fuchę w jakimś tam ministerstwie. Kłamstwo stało się paliwem życia zbiorowego; kłamstwo jako najwyższa forma społecznej skuteczności i politycznego pragmatyzmu. Czy dla kariery w takim świecie warto ryzykować Zbawienie? Wolne żarty! Przecież coś, kiedyś (nagle a niespodziewanie) może nam się w życiu zawalić, jak ściana łódzkiej kamienicy przy ul. 1 Maja 23. Dawni murarze, budując w Łodzi domy – z obawy przed podskórnymi wodami – stawiali je na dość płytkich, szerokich ławach. Czy mogli przewidzieć, że kiedyś pod ulicami miasta – jak przedpotopowe dżdżownice – będą wiercić tunele gigantyczne wiertła? No, nie mogli. A biedni Polacy, dzisiaj? Czy mogli przewidywać skutki swoich wyborów? No, też nie, żadną miarą. Widać to na każdym kroku.

Zatem, kończąc lody przy pomniku rodziców Karola Wojtyły, przypomniałem przyjacielowi pointę fraszki „Dzieci i żaby” Ignacego Krasickiego. Oto ona: „Chłopcy, przestańcie, bo źle się bawicie! Dla was to jest igraszką, nam idzie o życie!” Tak jest, o życie. Od tego trzeba zacząć..

Podziel się:

Oceń:

2024-10-09 18:30

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

Łódź: Piękny Jubileusz

Marek Kamiński

Więcej ...

Skoro Bóg jest miłością, jak może istnieć piekło?

2025-04-03 20:55

Adobe Stock

Wielki Post to czas modlitwy, postu i jałmużny. To wiemy, prawda? Jednak te 40 dni to również czas duchowej przemiany, pogłębienia swojej wiary, a może nawet… powrotu do jej podstaw? Skoro Bóg jest miłością… to jak może istnieć piekło?

Więcej ...

Bydgoszcz: „Drzewo ma jeszcze nadzieję” – Misterium Męki Pańskiej w Dolinie Śmierci

2025-04-04 21:02

Karol Porwich/Niedziela

„Drzewo ma jeszcze nadzieję” – fragment Księgi Hioba stał się w tym roku inspiracją do stworzenia scenariusza dwudziestego czwartego Misterium Męki Pańskiej w bydgoskiej Dolinie Śmierci „To wydarzenie cieszące się zainteresowaniem wielu pielgrzymów przybywających do Doliny Śmierci oraz Sanktuarium Nowych Męczenników, które z inicjatywy papieża Franciszka jest w Roku Świętym kościołem jubileuszowym” – podkreśla ks. dr Piotr Wachowski, diecezjalny duszpasterz akademicki, sprawujący duchową opiekę nad misterium. Dolina Śmierci to miejscu masowego mordu i jednocześnie grobu mieszkańców Bydgoszczy wymordowanych przez Niemców w 1939 roku.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Uroczystości pogrzebowe zmarłego śp. ks. Jacka Drozdka

Niedziela Częstochowska

Uroczystości pogrzebowe zmarłego śp. ks. Jacka Drozdka

Czy należy modlić się do Maryi?

Wiara

Czy należy modlić się do Maryi?

Skandal. Miał podpalić flagi na Westerplatte. Policja...

Wiadomości

Skandal. Miał podpalić flagi na Westerplatte. Policja...

Patron internetu

Święci i błogosławieni

Patron internetu

Przeżył 95 dni na morzu, dziś mówi:

Wiara

Przeżył 95 dni na morzu, dziś mówi: "Niech wszyscy...

Mocz w wodzie święconej: Ksiądz rozważa zamknięcie...

Kościół

Mocz w wodzie święconej: Ksiądz rozważa zamknięcie...

W wieku 47 lat zmarł nagle ksiądz z archidiecezji...

Kościół

W wieku 47 lat zmarł nagle ksiądz z archidiecezji...

Bp Ważny: Powszechne katechezy w parafiach ruszą od...

Kościół

Bp Ważny: Powszechne katechezy w parafiach ruszą od...

O. Marcin Ciechanowski: Depresja. Czy potrzebujesz pomocy?

Wiara

O. Marcin Ciechanowski: Depresja. Czy potrzebujesz pomocy?