Reklama

Dookoła świata

To nie karnawał!

Niedziela Ogólnopolska 31/2013, str. 7-8

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Brazylia przywitała pielgrzymów zimą stulecia; na południu Brazylii spadł śnieg, w Rio de Janeiro pada deszcz, ale entuzjazmu młodzieży nie jest w stanie ugasić żadna zła pogoda. Najsłynniejsza plaża brazylijska Copacabana gromadzi młodzież na modlitwie. We wtorek miało miejsce wyjątkowe spotkanie, kiedy wśród młodych zawitała Matka Chrystusa w znaku „Salus Populi Romani” (Ocalenie Ludu Rzymskiego - wizerunek Najświętszej Maryi Panny z bazyliki Santa Maria Maggiore w Rzymie - red.), dokonała się intronizacja krzyża. Była modlitwa różańcowa, nieszpory i koncert modlitewny. Na 6-kilometrowej plaży ustawiono ponad 30 telebimów pokazujących to, co dzieje się przy ołtarzu.

Reklama

Uczestnicy ŚDM spotykają się w parafiach na terenie Rio de Janeiro i okolic; Polacy spotykają się w 5 punktach na katechezach, w których uczestniczą kapłani: bp Marek Mendyk, bp Andrzej Czaja, bp Andrzej Siemieniewski, bp Henryk Tomasik, są też kardynałowie: Kazimierz Nycz i Stanisław Dziwisz. „Pragnienie nadziei i pragnienie Boga” to pierwszy temat cyklu katechez. Podobnie jak Polacy, Brazylijczycy także gromadzą się wokół świętych (np. 24 lipca był dniem św. Kingi) i tej świętości poszukują - to jest ich cel. O tym pięknie mówią uczestnicy, ale też i wolontariusze, którzy przyjechali także z Polski, aby dzielić się wiarą i umocnić się w wierze; tak dla „Niedzieli” mówili m.in. wolontariusze z polskiego biura ŚDM. Na co dzień obserwują, nasłuchują i są odpowiedzialni za bieżące usprawnienia strony informacyjnej ŚDM, nad koordynacją poszczególnych grup przybyłych do Rio, współpracują z konsulatem, pomagają w dotarciu na miejsca spotkań tym, którzy zabłądzili.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Rio de Janeiro jest potężną metropolią, która dynamicznie tętni życiem; w ten właśnie nurt wchodzą młodzi przybywający na ŚDM, a Rio ich przyjmuje. Ulice są udekorowane symbolami, emblematami. Szczególnie widać to w świątyniach, gdzie młodzi spotykają się na modlitwie; miejsca te wyraźnie się odznaczają, kiedy przejeżdża się przez miasto. Uczestnicy wyróżniają się przez emblematy, które noszą, plecaki, koszulki. Nawet gdy pada deszcz i znaki te są przykryte płaszczami przeciwdeszczowymi - widać jak przemieszczają się gęsiego z kościołów na plażę Copacabana, gdzie podczas entuzjastycznej modlitwy odczuwa się szczególną obecność Ducha Świętego. Nocą młodzi wracają do bardzo odległych nieraz miejsc, pełni radości. W tym momencie następuje szczególne spotkanie gości z mieszkańcami miasta. Mieszkańcy usprawniają, pomagają, witają uśmiechem, nawet jeśli w innym przypadku mogłaby się pojawić irytacja lub nerwy, pojawia się uśmiech, chęć służenia pomocą. Kiedy sznury samochodów stykają się ze sznurami pielgrzymów, zmierzających do swoich miejsc zamieszkania, nie ma konfliktów, niebezpiecznych incydentów, jest wzajemna życzliwość. Podobnie jest w dzień: jeśli chodzi o środki komunikacji miejskiej, ulice - można powiedzieć, że to jest jedna wielka fiesta, święto młodości i radości. Odróżnia się ta atmosfera od tego, co można zaobserwować tu na ulicach w styczniu i w lutym (karnawał, rozgrywki w piłce nożnej). To nie jest dzika wesołość wzmocniona alkoholem, to prawdziwa radość z obecności Jezusa. To wielka różnica, bo dochodzi tu najważniejszy element: prymat Ducha.

Kościół jest powszechny, jest jednością, ale w tej jedności jest różnorodność. Młodzi są wręcz otuleni swoimi flagami narodowymi i noszą je z dumą na swoich ramionach; akcentują swoją narodowość. Nie ma flag Unii Europejskiej na przykład. Są flagi Brazylijczyków, Hiszpanów, Polaków, Włochów, Brytyjczyków, Portugalczyków... Można to było zobaczyć szczególnie podczas pierwszego spotkania. To sprawa akcentowania przynależności narodowej, inną rzeczą charakterystyczną jest otwartość, wymiana pozdrowień, wspólne śpiewanie pieśni... To jest ta Pięćdziesiątnica: pielgrzymi, mimo różnorodności, trwają jak Apostołowie, wokół jednego krzyża Jezusa Chrystusa z Maryją, zasłuchani w słowo i nauczanie Piotra naszych czasów - papieża Franciszka. Młodzi bardzo silnie manifestują swoją przynależność narodową, a jednocześnie podkreślają, że są chrześcijanami. Łączą ich wspólne znaki: krzyże noszone na piersiach, szkaplerze, medaliki, różańce.

Reklama

Papież Franciszek przybył do tego kraju, z którego wyruszył pół roku temu, i przywiózł temu krajowi nadzieję, przywiózł orędzie przekraczające granice Brazylii, przybył, by wskazać na Chrystusa Odkupiciela, który króluje nad tym miastem, by młodzi - jak powiedział na początku swojej wizyty w obecności prezydent państwa - mogli odnaleźć się w otwartych ramionach Chrystusa. Tak też ramiona Papieża są otwarte na młodych, aby oni, zapaleni entuzjazmem, mogli nieść tę nadzieję światu i tym środowiskom, do których wracają już po tym wielkim święcie młodości.

Światowe Dni Młodzieży to również spotkania Polaków. Z duszpasterzami polonijnymi przyjechali m.in. młodzi Polacy z Australii. - Jest to wielkie wydarzenie. Jest to „bomba miłości”, która przynosi owoce, młodzież śpiewająca „my jesteśmy pokoleniem Papieża!” - tak jak mówiło się za Jana Pawła II - więc ta rewolucja się dalej dokonuje i przemienia oblicza wielu krajów. Cieszymy się, że możemy doświadczyć wymiaru Kościoła, który jest Kościołem młodych. ŚDM dla Australijczyków nie są czymś nowym - mówił jeden z nich.

Daniel, Polak z Melbourne, 21 lat:
Byłem w 2008 r. w Sydney razem z grupą harcerzy z Melbourne, Kanady, USA. Szliśmy wtedy ok. 70 km z New Castle do Sydney, na ostatnią Mszę św. ŚDM z papieżem Benedyktem XVI. Było to dla mnie wielkie przeżycie, dlatego jestem tu teraz. Najpiękniejsze jest to, że w czasie takiego spotkania jest tak wiele osób ze wszystkich stron świata; na co dzień się tego nie doświadcza. Na ŚDM dopiero widać, ilu młodych katolików jest na świecie. Jeśli zdarzy się tak, że ŚDM odbędą się w Polsce, na sto procent przyjedziemy!

Reklama

Agnieszka, Polka z Melbourne, 26 lat:
W Sydney byłam w grupie, z którą wcześniej uczestniczyłam na misyjnej wyprawie do Santiago de Chile. Teraz w Rio po Mszy spotkałam Australijczyków z tej grupy, a wśród nich jedną z moich koleżanek, którą poznałam w Sydney. A minęło 5 lat! Koleżanka spytała, czy pojadę do Polski, kiedy będą tam organizowane następne dni młodzieży i już jesteśmy umówione. Więc mimo że są tu miliony, można się spotkać z ludźmi, których się zna. W Australii ciężko jest się przyznać, że jest się katolikiem, bo nie ma ich wielu, szczególnie wśród młodzieży, która nie chodzi do kościoła. Takie spotkania jak to w Sydney, to odnowienie wiary; spotkanie z ludźmi z całego świata, którzy pokazują tę wiarę. W Rio jest to jeszcze bardziej odczuwalne, bo tych ludzi jest więcej. Cieszymy się, że Papież jest z Ameryki Południowej!

Łukasz, Polak z Melbourne, 20 lat:
Polskę i Polaków wyróżnia tradycja chrześcijańska; zawsze jest w nas duma narodowa z tego, że to kraj katolicki i że my, jako Polacy, uczestniczymy w takich spotkaniach.

Paweł, Polak z Melbourne, 28 lat:
Moja osobista intencja, pragnienie, z którym tu przybyłem, to odnaleźć drogę; cieszy mnie widok młodych z taką pasją do wiary i ludzi. Dzięki temu, że tu jestem, mogłem zobaczyć warunki życia w Brazylii, zobaczyłem biednych ludzi, którzy mają ciepłe serca i są otwarci na innych...

Na tej plaży zatrzymał się Chrystus nie tylko 500 lat temu, ale również w ostatnim tygodniu lipca 2013 r. Również tą drogą u wybrzeża przeszedł Chrystus ze swoim krzyżem. Mimo że to miejsce chronione jest z lądu, z morza i z powietrza, to wszyscy wiedzą, że mocy Chrystusa nie pokona żadna potęga. Brazylijska plaża Copacabana stała się miejscem, gdzie sprawowana była Eucharystia, aby każdy mógł słyszeć nauczanie Jezusa w swoim języku.

Oprac. Agnieszka Chadzińska

Partnerem relacji ze Światowych Dni Młodzieży w Rio de Janeiro są Spółdzielcze Kasy Oszczędnościowo-Kredytowe

Podziel się:

Oceń:

2013-07-30 09:40

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

Watykan potwierdza wzrost liczby chrztów dorosłych we Francji

2026-09-22 09:11
ZDJĘCIE ARCHIWALNE

Władysław Kościuch

ZDJĘCIE ARCHIWALNE

Kilka dni przed wizytą papieża Leona XIV we Francji Watykan potwierdził informacje o wzroście liczby chrztów dorosłych w tym kraju. Rzecznik Watykanu Matteo Bruni poinformował dziennikarzy, że we Francji ochrzczono 13 000 dorosłych. Dodał, że jest to niezwykłe wydarzenie, ponieważ stanowi ono świadomą decyzję w kwestii wiary chrześcijańskiej, a nie jedynie jej przekazywanie.

Więcej ...

Po 60 latach ponownie otwarto chrześcijańskie szkoły w Syrii

2026-09-23 21:17

Vatican Media

Po niemal sześćdziesięciu latach przerwy dwie chrześcijańskie szkoły ponownie rozpoczęły funkcjonowanie w Syrii dzięki zaangażowaniu franciszkanów z Kustodii Ziemi Świętej. W miejscu, w którym byliśmy niemal martwi i pogrążeni w rozpaczy, rozpoczęcie na nowo i ponowne odrodzenie się jest naprawdę cudem – mówią franciszkanie.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Ksiądz potrącony przez motocyklistę - pilna prośba o...

Kościół

Ksiądz potrącony przez motocyklistę - pilna prośba o...

Nowenna do św. Michała Archanioła

Wiara

Nowenna do św. Michała Archanioła

Podlasie: 11-latek w szkole zaatakował toporkiem 10-latkę

Wiadomości

Podlasie: 11-latek w szkole zaatakował toporkiem 10-latkę

Nowenna do św. Ojca Pio

Wiara

Nowenna do św. Ojca Pio

19 września 2026r. powtórzył się cud św. Januarego!

Wiara

19 września 2026r. powtórzył się cud św. Januarego!

102 metry! Powstaje drugi pod względem wysokości krzyż...

Kościół

102 metry! Powstaje drugi pod względem wysokości krzyż...

Złodzieje włamali się do mieszkania 97-letniego...

Wiadomości

Złodzieje włamali się do mieszkania 97-letniego...

Trwają prace nad procesem beatyfikacyjnym ojca, który...

Kościół

Trwają prace nad procesem beatyfikacyjnym ojca, który...

O. Marcin Ciechanowski: Kościół widzi w seansach...

Wiara

O. Marcin Ciechanowski: Kościół widzi w seansach...