Reklama

Niedziela Małopolska

Wciąż potrzebny

Z publikacji "Koryznówka w Wiśliczu" M. Serafińskiej-Domańskiej

1 listopada będziemy obchodzić 120. rocznicę śmierci Jana Matejki. Kilka miesięcy wcześniej, 24 czerwca minęło 175 lat od jego urodzin. Te dwie daty wyznaczają niedługie, bo zaledwie 55-letnie, a jakże twórcze i pracowite życie niezwykłego mieszkańca Krakowa: Polaka, malarza, patrioty, nauczyciela

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Właśnie trwa jego Rok. To okazja, aby przypomnieć jednego z najwybitniejszych polskich malarzy, który swoim talentem służył Polsce pod zaborami, służył Polakom, przypominając im niezwykłą, piękną i wspaniałą przeszłość.

Pod Wawelem

Z obrazów mistrza Jana kolejne pokolenia Polaków uczyły się historii ojczyzny. Wyobrażenia o władcach polskich są naznaczone jego twórczością. Wszak to wizerunki stworzone przez Jan Matejkę pomagają nam sobie wyobrazić, jak wyglądali Mieszko I, Bolesław Chrobry i następni polscy królowie.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

W Krakowie, rodzinnym mieście mistrza Jana, od wiosny odbywają się zaplanowane przez Muzeum Narodowe wydarzenia: wystawy, spotkania, konferencje, koncerty, zajęcia edukacyjne. Wśród nich znalazło się dwudniowe ogólnopolskie seminarium „Czy mamy dług wobec Matejki?”. Konferencja, która odbyła się 11-12 października, została zorganizowana w Sukiennicach przez Oddział Krakowski Stowarzyszenia Historyków Sztuki i Muzeum Narodowe.

W Wiedniu i Watykanie

Reklama

Uznany w Europie mistrz dbał, by nie tylko Polacy, ale także inne narody pamiętały o Polsce w niewoli. Podczas wspomnianego seminarium Marta Kłak-Ambrożkiewicz (dyrektor Domu Matejki) przypomniała m.in. historię związaną z wystawieniem obrazu „Odsiecz Wiednia”. - Pierwotnie Jan Matejko miał podarować obraz Polakom - mówiła M. Kłak-Ambrożkiewicz. - W ostatniej chwili mistrz zmienił zdanie i polecił swemu sekretarzowi wynająć w Wiedniu salę, którą opłacił z własnych środków. Kustosz Domu Matejki podkreśliła, że dzięki tej decyzji wiedeńczycy nie tylko mogli zobaczyć obraz polskiego malarza, ale równocześnie była to okazja, aby im przypomnieć, czym dla ówczesnej Europy było zwycięstwo Jana III Sobieskiego pod Wiedniem.

Po prezentacji obrazu Jan Matejko podjął decyzję, że „Odsiecz Wiednia” podaruje do zbiorów watykańskich. - Oczywiście, mistrz Jan spotkał się, jak to wielokrotnie bywało w jego życiu, z ogromną krytyką ze strony nie tylko krakowian - mówiła M. Kłak-Ambrożkiewicz. - Jan Matejko był jednak nieugięty. Doprowadził do powołania komitetu i wspólnie z nim udał się do Watykanu, gdzie obraz został wręczony Leonowi XIII. Do dzisiejszego dnia to dzieło Matejki jest najczęściej oglądane przez publiczność światową, zważywszy na frekwencję w Muzeum Watykańskim.

Dyrektor Domu Matejki podkreśliła, że w ówczesnym okresie ten gest twórcy miał m.in. wymiar polityczny: - Po przekazaniu obrazu wszystkie większe europejskie dzienniki napisały nie tylko o tym, że malarz z Krakowa podarował obraz Leonowi XIII, ale też poinformowano, iż Papież pobłogosławił Matejkę, delegację oraz Polskę i Polaków, co miało ogromne znaczenie przywoływania naszej tożsamości, naszego istnienia w ówczesnej Europie.

Na aukcjach i w Internecie

Reklama

W ciągu trwającego Roku Matejki padają pytania: czym twórczość malarza jest dzisiaj, jak ją postrzegają współcześni Polacy. Okazuje się, że dzieła mistrza z Krakowa osiągają bardzo wysokie ceny. Z informacji zamieszczonych na portalu „Rynek i sztuka”, wynika, że obrazy, szkice, rysunki Matejki są wysoko wyceniane na aukcjach. W opublikowanym na portalu tekście „Jak miliony to za Matejkę” czytamy, że podczas tegorocznej marcowej licytacji „niewielkich rozmiarów olejna kompozycja na tekturze autorstwa Matejki” została sprzedana za ponad milion złotych!

Dziś jednak dla zdecydowanej większości Polaków twórczość Matejki jest dostępna w muzeach oraz w wydawanych albumach. Oczywiście, pod warunkiem, że będą chcieli obrazy mistrza Jana oglądać, podziwiać, interpretować.

Swój sposób na wykorzystanie dzieł Matejki znaleźli młodzi Polacy, na co zwrócił uwagę, podczas wspomnianego seminarium, dr Kazimierz S. Ożóg z Uniwersytetu Opolskiego. W swym wykładzie: „Geniusz pośród śmieci: poboczna historia recepcji Matejki (od legginsów i klocków lego aż do memów i dżemorów” połączonym z wzbudzającą duże zainteresowanie prezentacją multimedialną podkreślił m.in., że obrazy Matejki są dziś przez użytkowników Internetu najczęściej rozpowszechniane w całkiem nowy sposób. Wykładowca pokazał, jak dzieła Matejki (np. „Kazanie Skargi”, „Bitwa pod Grunwaldem” czy „Stańczyk”) wykorzystują internauci, aby komentować otaczający świat; tworząc na kanwie dzieł mistrza Jana memy, czyli obrazki z komentarzami napisanymi slangiem, często trudnym do zrozumienia dla starszych.

W zamyśleniu

Nie należę do pokolenia Polaków zachwycających się memami, choć zdarza się, że rozśmieszy mnie, a nawet zmusi do refleksji treść niejednego z nich. Osobiście wolę jednak oglądać dzieła Jana Matejki nieprzetworzone. Z uwagą przyglądam się więc np. obrazowi „Stańczyk”. Twarzy zamyślonego, zaniepokojonego królewskiego błazna malarz dał własne rysy. Osoby myślące o dobru Polski i dziś Stańczyk może motywować do zadumy nad losem ojczyzny: nie tylko jej przeszłością, ale i dniem dzisiejszym oraz przyszłością.

W środę 30 października br., o godz. 18.30 w bazylice Mariackiej w Krakowie zostanie odprawiona Msza św. za duszę śp. J. Matejki. O oprawę muzyczną zadba chór „Hasło”.

Podziel się:

Oceń:

2013-10-24 09:59

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

Metropolita Krakowski z wizytą w Cyfronecie

Joanna Adamik | Archidiecezja Krakowska

W środę 6 grudnia abp Marek Jędraszewski odwiedził siedzibę ACK Cyfronetu AGH, gdzie otwarto Laboratorium Technik Wizualnych.

Więcej ...

Tak wygląda Kościół w drodze, ubogi, posłany, skuteczny mocą nie swoją

pexels.com

Więcej ...

Świebodzice. Przez 23 lata był ich proboszczem. Rok po jego śmierci parafianie zrobili coś wyjątkowego

2026-09-23 11:41
Portret śp. ks. kan. Jana Mrowcy (25 marca 1946 – 12 września 2025) podczas uroczystości pogrzebowych w Świebodzicach.

ks. Mirosław Benedyk/Niedziela

Portret śp. ks. kan. Jana Mrowcy (25 marca 1946 – 12 września 2025) podczas uroczystości pogrzebowych w Świebodzicach.

Przez 23 lata był proboszczem parafii Świętych Apostołów Piotra i Pawła. W pierwszą rocznicę śmierci ks. kan. Jana Mrowcy świebodziczanie modlili się za swojego dawnego duszpasterza. W kruchcie kościoła poświęcono tablicę upamiętniającą jego posługę.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Ksiądz potrącony przez motocyklistę - pilna prośba o...

Kościół

Ksiądz potrącony przez motocyklistę - pilna prośba o...

Nowenna do św. Michała Archanioła

Wiara

Nowenna do św. Michała Archanioła

Podlasie: 11-latek w szkole zaatakował toporkiem 10-latkę

Wiadomości

Podlasie: 11-latek w szkole zaatakował toporkiem 10-latkę

Nowenna do św. Ojca Pio

Wiara

Nowenna do św. Ojca Pio

19 września 2026r. powtórzył się cud św. Januarego!

Wiara

19 września 2026r. powtórzył się cud św. Januarego!

102 metry! Powstaje drugi pod względem wysokości krzyż...

Kościół

102 metry! Powstaje drugi pod względem wysokości krzyż...

Złodzieje włamali się do mieszkania 97-letniego...

Wiadomości

Złodzieje włamali się do mieszkania 97-letniego...

Trwają prace nad procesem beatyfikacyjnym ojca, który...

Kościół

Trwają prace nad procesem beatyfikacyjnym ojca, który...

O. Marcin Ciechanowski: Kościół widzi w seansach...

Wiara

O. Marcin Ciechanowski: Kościół widzi w seansach...