Reklama

Wiadomości

Demokracja na berlińskim "Marszu dla Życia"

2014-09-22 09:40

Archiwum prywatne

Już po raz dziesiąty w Berlinie odbył się "Marsz dla Życia", gromadząc ponad 5 tysięcy osób. Co może cieszyć organizatorów i wszystkich walczących o godność życia ludzkiego, uczestników tego wydarzenia z roku na rok przybywa. Niestety, Niemcy, a szczególnie jego stolica skupia wiele organizacji, które przeciwstawiają się wszelkiej działalności pro-life, o czym znów przekonali się obrońcy życia z Bractwa Małych Stópek, którzy blisko 100-osobową grupą, składającą się z młodych mieszkańców Szczecina i Polic pojawili się na marszu.

Uczestnicy dziesiątego Berlińskiego "Marszu dla Życia" już od godz. 12 zaczęli gromadzić się przed Urzędem Kanclerskim. Na małej, skromnej scenie przygotowanej przez organizatorów marszu jako co roku przemawiało wiele kobiet i mężczyzn, którzy pragnęli dać świadectwo wartości życia ludzkiego od jego poczęcia do naturalnej śmierci. Również o tej samej porze, ale w innym miejscu - przed Bramą Brandenburską, ustawili się członkowie organizacji związanych ze środowiskiem homoseksualnym, którzy organizowali pikietę. Wszystko mogłoby skończyć się dobrze; dwa różne wydarzenia, środowiska, odmienne poglądy, do których każdy ma prawo i nikt nie wchodzi sobie w drogę, niestety tak się jednak nie stało. Jeszcze zanim Berliński "Marsz dla Życia" wyruszył z Kanzleramt Platz, w tłumie można było dostrzec osoby, które albo były prawie nagie, albo jeśli już miały na sobie ubranie, to niezwykle zwracało ono uwagę przechodniów. Członkowie Bractwa Małych Stópek ze Szczecina którzy są odpowiedzialni za organizację "Marszu dla Życia" w swoim mieście, na berliński marsz przyjeżdżają już od trzech lat, stąd nie zdziwiło ich pojawienie się prowokatorów, którzy zaczęli zakłócać przygotowania do wymarszu. Naraz dało się słyszeć gwizdy i obraźliwe hasła: „Maryja powinna była dokonać aborcji”, „Jezus Chrystus to oszołom” czy „Nie mamy króla ponad aborcję”.

Szczecinianie, zgodnie stwierdzili, że razem ze wzrostem zwolenników Berlińskiego "Marszu dla Życia", wzrosła również liczba jego przeciwników. Z niektórymi z nich udało nam się nawet porozmawiać, bo jak się okazało choć są głośni i pragną zwracać na siebie uwagę, nie lubią bezpośrednich konfrontacji i pytań o słuszność swoich poglądów.

Reklama

Jestem tutaj, ponieważ pragnę przeciwstawić się takim faszystowskim inicjatywom - mówił jeden z mężczyzn, który odważył się z nami porozmawiać - oni robią z kobiet ofiary.

Przyszłam tu aby zaprotestować, ponieważ uważam, że każda kobieta powinna mieć wybór niezależnie od sytuacji - tłumaczyła inna z protestujących przeciwko marszowi. - Zapytana jednak o to, czy przeszkadzanie w marszu swoich przeciwników to dobra forma protestu odpowiedziała: Mamy demokrację, dlatego moim obowiązkiem jest być tutaj. Skoro oni mogą mówić głośno o swoich poglądach, to my także. Przeciwniczka, nie potrafiła jednak sobie przypomnieć czy kiedykolwiek któryś z uczestników Berlińskiego "Marszu dla Życia", utrudniał paradę równości.

Parę minut po trzynastej Berliński "Marsz dla Życia" wyruszył na ulice miasta. Dopiero wtedy można było stać się świadkiem prawdziwej agresji i to nie tylko słownej, ale również fizycznej, którą protestujący kierowali w stronę uczestników marszu, będącego z założenia marszem ciszy lub marszem „białych krzyży”, który każdy uczestnik niesie w ręce. Chociaż kordony policji starały się oddzielić prowokatorów od maszerującego tłumu, to niestety nie dało się uniknąć pewnych incydentów. Zaczęło się od przepychanek i wyrywania krzyży, tylko po to aby później móc go złamać lub na jego czubku zawiązać nadmuchaną prezerwatywę. W ogólnym hałasie, który starali się tworzyć prowokatorzy za pomocą gwizdów, gry na bębnach lub puszczaniem muzyki techno z radia, niektórzy bardziej śmiali podchodzili do uczestników marszu i obsypywali ich kolorowym pyłem, brudzącym ubranie lub po prostu kładli się na środku ulicy, aby zatrzymać pochód. Jak na te wszystkie prowokacje reagowali uczestnicy marszu? Bardzo spokojnie.

Modlę się za nich - powiedział Michelle, który na marszu jest już po raz szósty, - a jestem tutaj, ponieważ uważam że każdy człowiek ma prawo do życia. Nawet dzieci poczętę, podczas gwałtu, które stanowią 0,002% wszystkich mordowanych podczas aborcji dzieci.

Nie przeszkadza mi to - dodała inna uczestniczka, która na marszu była po raz pierwszy - Biorę udział w marszu, bo jestem matką i znam wiele kobiet, które bardzo cierpiały i żałowały tego, że pozwoliły zabić swoje dziecko.

Policja wiele razy musiała interweniować podczas pochodu, doszło nawet do paru zatrzymań. Na szczęście nic nie przeszkodziło w dotarciu marszu do celu, czyli pod katedrę ewangelicką, gdzie na koniec odbyło się nabożeństwo ekumeniczne.

Te ataki na berlińskich obrońców życia, dla wielu osób są szokujące i niepokojące, lecz z drugiej strony są także mobilizacją do tego, aby brać udział we wszelkich inicjatywach, które promują obronę życia od samego poczęcia do naturalnej śmierci.

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

Tłumy na Marszu Niepodległości w Warszawie

2019-11-11 17:08

TV TRWAM

101 lat temu Rada Regencyjna przekazała naczelne dowództwo wojsk polskich Józefowi Piłsudskiemu; w 1937 r. Sejm RP ustanowił w dniu 11 listopada państwowe obchody Święta Niepodległości. W całym kraju organizowane są patriotyczne uroczystości. W Warszawie odbył się Marsz Niepodległości.

Więcej ...

Częstochowa: ekumeniczne nabożeństwo Słowa Bożego w „Niedzieli”

2020-01-23 15:07

Bożena Sztajner /Niedziela

„Dziś Chrystus wzywa nas do otwartości na siebie. Ta otwartość uzewnętrznia się: życzliwością, gościnnością, zrozumieniem i poszanowaniem” – mówił 23 stycznia w kazaniu ks. Adam Glajcar, proboszcz parafii ewangelicko-augsburskiej w Częstochowie, podczas Ekumenicznego Nabożeństwa Słowa Bożego. Zorganizowano je w ramach Tygodnia Modlitw o Jedność Chrześcijan w auli redakcji Tygodnika Katolickiego „Niedziela”.

Więcej ...

Kard. Braz de Aviz: zajmujemy się przypadkami wykorzystywania seksualnego sióstr zakonnych

2020-01-24 14:25

pixabay.com

Prefekt Kongregacji ds. Instytutów Życia Konsekrowanego i Stowarzyszeń Życia Apostolskiego kard. João Braz de Aviz potwierdził, że dykasteria ta zajmuje się przypadkami wykorzystywania seksualnego sióstr zakonnych przez duchownych. Hierarcha mówił o tym w wywiadzie, jakiego udzielił comiesięcznemu dodatkowi „Kobiety Kościół Świat” do watykańskiego dziennika „L’Osservatore Romano”. Ma się on ukazać z datą 26 stycznia.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

W Niepokalanowie trwa wielka ekspiacja za grzechy przeciwko...

Polska

W Niepokalanowie trwa wielka ekspiacja za grzechy przeciwko...

Zawód podwyższonego ryzyka

Wiadomości

Zawód podwyższonego ryzyka

Dosyć obrażania papieża Franciszka przez katolików

Kościół

Dosyć obrażania papieża Franciszka przez katolików

Łomża: uroczystości pogrzebowe bp. Stanisława Stefanka

Polska

Łomża: uroczystości pogrzebowe bp. Stanisława Stefanka

Karmelici z Solca wydali oświadczenie ws. Komunii św. dla...

Kościół

Karmelici z Solca wydali oświadczenie ws. Komunii św. dla...

Medjugorie. Miejsce objawienia... Kościoła

Kościół

Medjugorie. Miejsce objawienia... Kościoła

Wstaw się za prof. Ewą Budzyńską, której grozi kara za...

Wiadomości

Wstaw się za prof. Ewą Budzyńską, której grozi kara za...

"Szczęść Boże" czy... "Niech będzie pochwalony Jezus...

Rzecznik Episkopatu: abp Lenga nie reprezentuje Kościoła...

Kościół

Rzecznik Episkopatu: abp Lenga nie reprezentuje Kościoła...