Reklama

Niedziela Wrocławska

Uroczysta chwila w Górze

Ks. Arkadiusz Wysokiński prezentuje ołtarz w nowym kościele

ks. Łukasz Romańczuk

Ks. Arkadiusz Wysokiński prezentuje ołtarz w nowym kościele

W przededniu uroczystości odpustowych parafia pw. św. Faustyny w Górze przeżywała wyjątkową uroczystość - uroczyste poświęcenie kościoła, budowanego przez ponad dwie dekady.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Reklama

W tym roku mija 25 lat od momentu erygowania parafii. Powstała ona decyzją kardynała Henryka Gulbinowicza, poprzez wydzielenie z parafii św. Katarzyny Aleksandryjskiej w Górze. Parafia stała się też siedzibą nowo utworzonego dekanatu Góra Zachód. Początkowo wierni gromadzili się w kaplicy pw. św. Faustyny. Tam rodziło się życie religijne młodej parafii, a jednocześnie krok po kroku powstawała wizja nowej świątyni. Kaplicę wybudował ówczesny proboszcz parafii św. Katarzyny, ks. Bolesław Sylwestrzak, a budowę nowej świątyni rozpoczął ks. Stanisław Chłopecki, który w roku 2000 został proboszczem nowej parafii. Tragiczny wypadek samochodowy jesienią 2005 roku przerwał jego posługę, a nowym proboszczem w tej szczególnej sytuacji został ks. Arkadiusz Wysokiński, który stanął przed zadaniem kontynuowania budowy kościoła. - Początek nie był łatwy, bo to było spotkanie z ludźmi, którzy nagle stracili proboszcza. Księdza, którego dobrze znali, który był lubiany, z którym spotykali się na co dzień. A tu nagle pojawia się ktoś nowy – wspomina ks. Wysokiński, dodając: - Na pierwszym spotkaniu powiedziałem. że na pewno nie będę taki sam jak ksiądz Chłopecki. Każdy z nas ma inny charakter, inne usposobienie. Niektórzy odebrali to jednak tak, jakbym nie chciał go naśladować w dobru, które czynił. To mnie czasami przerażało, bo wydawało się, że oczekiwano ode mnie abym był taki sam jak ksiądz Stanisław.

Na placu budowy były wówczas jedynie fundamenty podsypane żwirem. – Po sprawdzeniu stanu budowy okazało się, że trzeba było je podmurować i podnieść stan zerowy. W 2006 roku, wobec zapowiedzi podwyżek cen materiałów budowlanych zakupiliśmy niemal całą cegłę na kościół. A od wiosny 2007 roku zaczęliśmy wznosić mury - wspomina kapłan.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Lata pracy i ofiarności

Budowa trwała wiele lat. Były momenty szybkich postępów, ale też trudne chwile, gdy np. firmy wykonawcze bankrutowały. – Czasami wydawało się, że stracimy zaliczki, że środki są nie do odzyskania. Ale na szczęście przez wszystko przebrnęliśmy”. Kościół rósł z ofiar wiernych. Wsparcia udzieliły także inne parafie. Był dekret księdza arcybiskupa Mariana Gołębiewskiego, który zobowiązywał niektóre dekanaty do wsparcia budowy. W to dzieło włączyły się prawie wszystkie parafie naszych górowskich dekanatów, parafie z Milicza, Brzegu Dolnego, a nawet Oławy. To było ważne, cenne i jesteśmy wdzięczni za tą pomoc, ale wobec całości stanowiło oczywiście kroplę w morzu. Największa wdzięczność należy się parafianom. To oni ponieśli główny ciężar budowy - podkreśla ks. Arkadiusz.

Reklama

Proboszcz wspomina też ogromną życzliwość firm i ludzi, którzy pomagali nie tylko finansowo. – Czasami nie chodziło o pieniądze, ale o to, że ktoś pomógł w transporcie, pomógł przy pracach dźwigowych, przesunął termin, przyjechał ze sprzętem. To miało ogromną wartość.

Krzyż na śmietnik?

Przejmującą historię posiada krzyż, który dziś znajduje się w bocznym ołtarzu. Został przywieziony z Essen w Niemczech, z kościoła przeznaczonego do rozbiórki. Kiedy wszedłem do środka kościoła w Essen, zobaczyłem figurę Pana Jezusa leżącą na posadzce. Krzyż był uszkodzony, ręka odcięta, bo ktoś wcześniej chciał go zabrać i nie zmieścił się do samochodu i w taki sposób próbowano zmniejszyć jego objętość. To się nie udało i dzięki temu został i trafił do nas – opowiada kapłan. Ciężką figurę z litego drewna udało się wynieść dzięki pomocy dwóch Niemców tureckiego pochodzenia. – Kiedy załadowaliśmy Pana Jezusa na samochód, jeden z nich zapytał: “Dokąd z tym jedziecie?” Odpowiedziałem: “Zabieramy Pana Jezusa do Polski”. A on się żachnął i zapytał: ‘Czy nie można tego bliżej wyrzucić?’ To mnie wtedy sparaliżowało. I spojrzałem w kierunku starszego Pana, który opiekował się kościołem i który przekazywał krzyż, stanął obok nas z łzami w oczach.

Kilka dni później ksiądz otrzymał z Niemiec nagranie pokazujące buldożery burzące tamtą świątynię. – Dzięki Bogu Pan Jezus znalazł swoje miejsce u nas. Dziś wierni modlą się przed tym krzyżem i wielu mówi, że to robi ogromne wrażenie - mówi ks. Wysokiński.

Zaangażowanie wspólnoty

Reklama

Od samego początku wokół świątyni gromadzili się ludzie, którzy chętnie włączali się w pomoc przy budowie. - Parafianie korowali drewno na rusztowania, pomagali przy wykopach, podawali materiały. Jeszcze, jak budowa była w początkowej fazie takich prac było więcej, z czasem pracę przejęli specjaliści. Początkowo kościół budowała firma Pana Bodnara, a później ogromną pracę wykonała firma pana Zbigniewa Witki. Wielu tych, którzy pracowali przy świątyni, z nami już nie ma, odeszli do Pana. Ale wierzę, że orędują za nami w niebie - zaznaczył z nadzieją ks. proboszcz, dodając: - Jest grono osób, to są panowie i panie, które dba o otoczenie kościoła, o rośliny, kwiaty. Wspiera nas też Centrum Ogrodnicze państwa Klamków. Dziś świątynia jest odpowiednio wyposażona: ma witraż projektu Małgorzaty Toborowicz z Krakowa wykonany również przez krakowską pracownię witraży. Kolejne witraże są już zaprojektowane i będą wykonane jeszcze w tym roku, ołtarze wykonane przez Jerzego Masternaka, tabernakulum i ławki zostały sprowadzone z Niemiec. Ale to, co najważniejsze, to duchowy fundament.

Uroczystość, która zapisze się w historii

Po 25 latach od powstania parafii i dwóch dekadach budowy nadchodzi dzień, na który czekano, nastąpi uroczyste poświęcenie kościoła. - To nie jest tylko budynek. To świadectwo ludzi, którzy przez lata ofiarowali swój czas, pieniądze, modlitwę. To świadectwo, że Kościół żyje, nawet jeśli gdzieś indziej gaśnie. Krzyż z Essen, który ktoś chciał wyrzucić, dziś stoi w naszej świątyni i przypomina, że Chrystusa nie da się usunąć. On zawsze znajdzie swoje miejsce – podkreśla proboszcz.

Misje Święte

W ramach przygotowania do uroczystości odbyły się Tygodniowe Misje Święte. Ich zwieńczenie to poświęcenie krzyża misyjnego stojącego przed świątynią. Ten święty czas prowadzony był przez o. Tomasza Dulskiego ze Zgromadzenia Księży Misjonarzy św. Wincentego a Paulo.

Cały ten czas stał się nie tylko momentem radości, ale też wdzięczności. Wdzięczności Bogu za łaskę budowania, proboszczowi i kapłanom posługującym przez ten czas za wytrwałość, a przede wszystkim parafianom – za trud, ofiarność i modlitwę.

Podziel się:

Oceń:

2025-10-06 08:50

Wybrane dla Ciebie

"Pojechali się modlić i zginęli...", czyli o Bożej (nie)sprawiedliwości

2026-08-19 07:21

Adobe Stock

Katastrofa polskiego autokaru z pielgrzymami jadącymi z Medjugorie spowodowała falę komentarzy i pytań o Bożą niesprawiedliwość, gdy ludzie - przecież jadący, by się modlić lub wracający z modlitwy - giną tragicznie lub odnoszą ciężkie obrażenia. Dla ludzi dalekich od wiary jest to argument na bezsensowność religii, a dla wierzących - trudne pytanie. Jak to zatem jest?

Więcej ...

Diecezja pelplińska: w wieku 53 lat zmarł ks. Rafał Cieszyński

2026-08-18 11:44
ks. Rafał Cieszyński

© Parafia Rozłazino

ks. Rafał Cieszyński

Kuria Diecezjalna Pelplińska informuje, że dnia 17 sierpnia 2026 roku, zmarł w wieku 53 lat, śp. ks. Rafał Cieszyński, proboszcz parafii pw. Miłosierdzia Bożego w Lęborku.

Więcej ...

Hiszpania: kilkaset wstrząsów sejsmicznych w Andaluzji

2026-08-19 11:38

Adobe Stock

Co najmniej kilkaset wstrząsów sejsmicznych zanotowano od soboty w położonej w Andaluzji, na południu Hiszpanii prowincji Grenada. Ostatnie, o magnitudzie 3,4 miały miejsce we wtorek późnym wieczorem w miejscowości Ogijares. Na razie brak informacji o stratach.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Diecezja pelplińska: w wieku 53 lat zmarł ks. Rafał...

Kościół

Diecezja pelplińska: w wieku 53 lat zmarł ks. Rafał...

Nowenna do Matki Bożej Częstochowskiej 2026

Jasna Góra

Nowenna do Matki Bożej Częstochowskiej 2026

Nowenna za wstawiennictwem św. Moniki o nawrócenie dzieci

Wiara

Nowenna za wstawiennictwem św. Moniki o nawrócenie dzieci

Cud w Kozim Polu - wśród pątników warszawskich

Kościół

Cud w Kozim Polu - wśród pątników warszawskich

Tragiczny wypadek polskiego autokaru na Węgrzech....

Wiadomości

Tragiczny wypadek polskiego autokaru na Węgrzech....

Nakazane święta kościelne w 2026 roku

Kościół

Nakazane święta kościelne w 2026 roku

Czy 15 sierpnia katolików obowiązuje udział we Mszy św.?

Kościół

Czy 15 sierpnia katolików obowiązuje udział we Mszy św.?

Biskup skazany za nadużycia. Pomogło kościelne...

Kościół

Biskup skazany za nadużycia. Pomogło kościelne...

W pożarze zabytkowego kościoła w Sanoku spłonęło...

Kościół

W pożarze zabytkowego kościoła w Sanoku spłonęło...