Reklama

Wzór miłości Ojczyzny

Św. o. Stanisław Papczyński

Wikipedia

Św. o. Stanisław Papczyński

11 kwietnia br. do Panteonu Wielkich Polaków w Świątyni Opatrzności Bożej zostaną uroczyście wprowadzone relikwie bł. Stanisława Papczyńskiego, założyciela Zgromadzenia Księży Marianów. Jego postać dowodzi, że dawni święci nie odchodzą do lamusa historii, ale nadal są wyrazistymi wzorcami i mogą inspirować współczesnych chrześcijan. O. Papczyński pokazuje, jak można łączyć niezwykłą, twórczą aktywność z pogłębioną duchowością. Jest też wzorem patriotyzmu i konsekwentnego dążenia do celu

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Kiedy będąca w stanie błogosławionym Zofia Papczyńska wiosną 1631 r. przeprawiała się przez Dunajec, nagle zerwała się gwałtowna burza. Ta niespokojna rzeka była kiedyś dość szeroka i nieuregulowana, dlatego przeprawianie się przez nią podczas burzy wiązało się z dużym niebezpieczeństwem. Fale uderzyły w łódź z taką siłą, że Zofia wpadła do wody. Cudem została uratowana. Wówczas to ofiarowała dziecko Jezusowi i Maryi. Niedługo potem, 18 maja, w rodzinnym Podegrodziu koło Nowego Sącza urodziła swoje ósme, ostatnie dziecko: syna, któremu na chrzcie dano imię Jan. Błogosławiony do końca swego życia miał świadomość, że swoje ocalenie zawdzięczał interwencji z Nieba. Gdy wstąpił do zakonu, przyjął imię Stanisław od Jezusa i Maryi.

Boży uparciuch

Reklama

Ten syn zamożnego kowala konsekwentnie, z uporem dążył do celu, jakim była świętość. Od małego wiedział, że najpewniejsza do niej droga wiedzie przez życie konsekrowane. Nie zraziły go do niej najtrudniejsze nawet doświadczenia, dlatego zyskał miano „Bożego uparciucha”. Szczególnie ciężki był dla niego okres 1646-49, po opuszczeniu domu rodzinnego. Najpierw jako młody chłopiec przeżył pierwsze wielkie rozczarowanie, kiedy we Lwowie nie przyjęto go do kolegium jezuitów. Zarabiał wówczas na życie, udzielając korepetycji. Z czasem zapadł na ciężką chorobę i zmuszony był żebrać. Niczym do ewangelicznego Łazarza przychodziły do niego psy, które lizały mu wrzody i rany. Ta medycyna przyniosła zbawienny skutek. Uleczony Janek wrócił do rodzinnego Podegrodzia, skąd – gdy tylko powrócił do sił – wyruszył zdobywać wiedzę i w końcu wstąpił do słynnego Zakonu Pijarów, gdzie przyjął imię Stanisław od Jezusa i Maryi.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Spowiednik przyszłego papieża

Dał się poznać jako świetny wychowawca, kaznodzieja, teolog i spowiednik. Musiał być autorytetem moralnym i wzorowym zakonnikiem, skoro zwrócił na niego uwagę nuncjusz apostolski w Polsce abp Antonio Pignatelli, późniejszy papież Innocenty XII. Młody pijar stał się spowiednikiem papieskiego nuncjusza.

Nie zaniedbywał także uczynków miłości wobec bliźniego. Często odwiedzał szpitale, sierocińce, domy starców, upośledzonych i biednych i udzielał im także materialnego wsparcia. Nigdy nie odprawił ubogiego z niczym.

W zakonie jednak o. Stanisławowi przyszło przeżyć jeszcze bardziej dramatyczne doświadczenia od tych, których doznał jako młodzieniec we Lwowie. Krytykując rozluźnienie reguły i odejście od charyzmatu założyciela, św. Józefa Kalasantego, w tym nieprzestrzegania ducha ubóstwa, naraził się niektórym współbraciom. W styczniu 1670 r. stała się rzecz niesłychana: o. Stanisław został porwany przez prowincjała i ze skrępowanymi rękami, w połowie ubrany, przewieziony w czasie mrozu do domu zakonnego w Podolińcu. Mimo że o. Papczyński nabawił się ciężkiej choroby i był bliski śmierci, prowincjał odmówił udzielenia mu sakramentu namaszczenia chorych, zwanego wówczas ostatnim namaszczeniem.

Reklama

W Podolińcu, a następnie w Prievidzy na Słowacji trzymano go w karcerze. Zwolniony dzięki osobistej interwencji bp. Michała Oborskiego, sufragana krakowskiego, wystarał się o indult papieski zwalniający go z Zakonu Pijarów.

Zakonodawca w białym habicie

W 1671 r. o. Stanisław przywdział biały habit na cześć Niepokalanego Poczęcia Maryi i opracował „Regułę życia” dla przyszłego zgromadzenia. Jego pierwszy dom powstał w 1673 r. w Puszczy Korabiewskiej k. Skierniewic. Przybyły na wizytację bp Jacek Święcicki zaaprobował nową wspólnotę zakonną. Datę tego wydarzenia – 24 października 1673 r. – uważa się za początek Zgromadzenia Księży Marianów. Z kolei biskup poznański Stefan Wierzbowski zaprosił o. Stanisława do Góry pod Warszawą, gdzie zakładał miasto, tzw. Nową Jerozolimę (dzisiejsza Góra Kalwaria). Tam marianie rozwinęli owocną działalność apostolską wśród przybywających pielgrzymów oraz w okolicznych parafiach. Sam o. Papczyński przemierzał okoliczne parafie, głosząc kazania, katechizując i słuchając spowiedzi.

Praca apostolska stała się jednym z trzech celów nowego zgromadzenia. Dwa pierwsze to: szerzenie czci Matki Bożej Niepokalanej i modlitwa za dusze czyśćcowe. Warto podkreślić, że w tym pierwszym aspekcie marianie byli awangardą w Kościele, gdyż prawda o Niepokalanym Poczęciu Maryi nie była wówczas ujęta w dogmat i miała tyluż zwolenników, co przeciwników. Nie ułatwiało to o. Stanisławowi starań o zatwierdzenie papieskie. On sam ślubował szerzyć cześć Niepokalanej i bronić jej, nawet kosztem własnego życia.

Reklama

Drugi cel zgromadzenia ma podłoże w osobistych doświadczeniach Ojca Założyciela, który miał wizję czyśćca i słyszał prośby zmarłych o modlitwę.

Nie potrzeba nam nicponi ani mętów

O. Stanisław zapisał się w pamięci potomnych jako wielki patriota, towarzyszący Polakom w ważnych, dramatycznych chwilach narodowych, a – trzeba przypomnieć – było ich dużo, gdyż Rzeczpospolita prowadziła wówczas wojny ze Szwedami, Siedmiogrodem, Kozakami, Rosjanami i Turkami. On sam przed kościołem Dominikanów na Starym Mieście w Warszawie omal nie zginął z ręki szwedzkiego żołnierza, którego próbował nawrócić z protestantyzmu na katolicyzm. Tak wspominał po latach owo wydarzenie: „...padłem na kolana i nadstawiłem kark do ścięcia, ale Opatrzność Boża zrządziła, że nie odniosłem żadnej rany, chociaż trzykrotnie zostałem bardzo mocno uderzony, co sprawiło mi wielki ból”.

Choć wówczas stanowiliśmy potęgę militarną, o. Stanisław apelował o naprawę Rzeczypospolitej, piętnował upośledzenie warstw najniższych i praktykę „liberum veto”. Niczym ks. Piotr Skarga grzmiał, jak zgubny skutek może mieć obecność w sferze publicznej ludzi byle jakich, służalczych, nienastawionych na służbę społeczną. Jakże współcześnie, jak aktualnie brzmią jego napomnienia sprzed czterech wieków: „Prawdziwych mężczyzn nam potrzeba, a nie nicponi, nie mętów społecznych. Dajcie ojczyźnie Polaków, nie pachołków, to jest dajcie ludzi silnych, odważnych, zdolnych do wielkich wysiłków, zaprawionych do walki, przygotowanych do brania udziału w naradach”.

Reklama

A czyż nie brzmi jak wyrzut sumienia dla naszych współczesnych elit politycznych takie zdanie bł. Stanisława Papczyńskiego: „Najchwalebniejszą rzeczą umysłu szlachetnego jest poświęcenie sprawom publicznym swego majątku i życia”? Czy dzisiaj zdolni bylibyśmy przyjąć jego napomnienie: „Narodziliśmy się nie dla samych siebie, lecz dla ojczyzny”?

O. Stanisław od Jezusa i Maryi modlił się za ojczyznę, wspierał jej najdzielniejszego syna, hetmana, a potem króla Jana III Sobieskiego, którego był spowiednikiem i kierownikiem duchowym. Przed wyprawą na Wiedeń w 1683 r. udzielił królowi błogosławieństwa.

Ta postawa sprawiła, że 31 marca 2011 r. Senat RP uznał bł. o. Stanisława Papczyńskiego „za godny naśladowania wzór Polaka oddanego sprawom ojczyzny”.

Założyciel Księży Marianów został beatyfikowany 16 września 2007 r. w Licheniu przez legata papieskiego – kard. Tarcisio Bertone, sekretarza stanu Stolicy Apostolskiej.

Grób o. Papczyńskiego znajduje się w Górze Kalwarii pod Warszawą.

Bł. Stanisław Papczyński jest piątym Polakiem wyniesionym na ołtarze, którego relikwie znajdą miejsce w Świątyni Opatrzności Bożej. Wcześniej do naszego nowego sanktuarium narodowego wprowadzono uroczyście relikwie: św. Jana Pawła II, św. Andrzeja Boboli, bł. ks. Jerzego Popiełuszki i bł. Edmunda Bojanowskiego.

Podziel się:

Oceń:

2015-03-31 12:51

Wybrane dla Ciebie

Tego wydarzenia przegapić nie można - Orszak Trzech Króli w Częstochowie

2025-12-31 13:33

Karol Porwich/Niedziela

Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży Archidiecezji Częstochowskiej zaprasza wszystkich do udziału w Orszaku Trzech Króli.

Więcej ...

Abp Przybylski: Pójdźmy śladami kard. Hlonda - przyjmijmy Boże Słowo

2026-01-04 18:01
Kard. August Hlond

Stowarzyszenie Pokolenie/Instytut Pamięci Narodowej

Kard. August Hlond

- „Na początku było Słowo. Słowo było u Boga, a Bogiem było Słowo”. Tym, którzy je przyjęli, dało moc, dało światło, dało zwycięstwo. To słowo głosił niestrudzony prymas kardynał August Hlond, pierwszy biskup naszej diecezji, który sto lat temu w tym Kościele przyjął święcenia biskupie i dokonał uroczystego ingresu do nowo utworzonej diecezji katowickiej - mówił abp Andrzej Przybylski w czasie Eucharystii z okazji 100. rocznicy ingresu Augusta Hlonda do pierwszej katedry katowickiej.

Więcej ...

Wielka Brytania: Reklamy śmieciowego jedzenia w telewizji tylko po godz. 21

2026-01-05 18:54

Adobe Stock

Od poniedziałku w Wielkiej Brytanii obowiązuje zakaz emitowania reklam śmieciowego jedzenia przed godziną 21. Celem jest ochrona dzieci przed produktami o wysokiej zawartości tłuszczu, soli i cukru, uważanymi za najważniejszą przyczynę otyłości u dzieci.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Bp Romuald Kamiński prosi o modlitwę w swojej intencji

Kościół

Bp Romuald Kamiński prosi o modlitwę w swojej intencji

Św. Siostra Faustyna przywiązywała do tej praktyki...

W wolnej chwili

Św. Siostra Faustyna przywiązywała do tej praktyki...

Wiadomości

"Mój przyjaciel usiadł i trzymał w dłoni swój...

W tej Ewangelii wiara rodzi się w spotkaniu, a nie w...

Wiara

W tej Ewangelii wiara rodzi się w spotkaniu, a nie w...

Kilku biskupów udzieliło wiernym dyspensy na piątek 2...

Kościół

Kilku biskupów udzieliło wiernym dyspensy na piątek 2...

Zmiany personalne w diecezji elbląskiej

Kościół

Zmiany personalne w diecezji elbląskiej

Ks. prałat Henryk Jagodziński nuncjuszem apostolskim w...

Niedziela Kielecka

Ks. prałat Henryk Jagodziński nuncjuszem apostolskim w...

Nakazane święta kościelne w 2026 roku

Kościół

Nakazane święta kościelne w 2026 roku

Polska gospodarzem Taizé 2026/2027!

Kościół

Polska gospodarzem Taizé 2026/2027!