David Ossip, przewodniczący Żydowskiej Rady Deputowanych Nowej Południowej Walii, przemawiając do zebranego tłumu, powiedział, że atak „odebrał nam (Żydom) niewinność”.
- Jak ziemia tutaj w Bondi została splamiona krwią, tak splamiony został nasz naród. Znaleźliśmy się w mrocznym miejscu, ale przyjaciele, Chanuka uczy nas, że światło może rozjaśnić najmroczniejsze miejsca. Jeden akt odwagi, jeden płomyk nadziei może wskazać nam (...) drogę naprzód – podkreślił Ossip.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
W uroczystości uczestniczył ojciec Ahmeda al-Ahmeda, który podczas ataku wyrwał broń jednemu z napastników. Mężczyzna, okrzyknięty „bohaterem Bondi”, został ranny i trafił do szpitala.
Władze zachęciły Australijczyków do zapalenia świecy w niedzielny wieczór, w ósmym i ostatnim dniu Chanuki, w geście „pamięci wobec rodzin, przyjaciół lub bliskich” ofiar ataku.
Przed uroczystościami Albanese zapowiedział, że zleci zbadanie, czy policja i agencje wywiadowcze w kraju dysponują „odpowiednimi uprawnieniami, strukturami, procedurami i mechanizmami wymiany informacji, aby zapewnić bezpieczeństwo Australijczykom”. Na czele powołanej w tym celu komisji stanie były szef australijskiej agencji wywiadowczej. Wyniki jej prac mają być znane w kwietniu.
Sprawcami ataku terrorystycznego z 14 grudnia byli 24-letni Naveed Akram i jego 50-letni ojciec Sajid. W wymianie ognia z interweniującą policją na miejscu zginął starszy z napastników, a młodszy odniósł obrażenia. W środę przedstawiono mu 59 zarzuty, w tym 15 morderstw, dokonania zamachu terrorystycznego i 40 przypadków spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu z zamiarem zabójstwa.
Według śledczych wstępne przesłanki wskazują, że atak był inspirowany dżihadystyczną organizacją Państwo Islamskie.(PAP)



