Z głębokim żalem przyjęliśmy wiadomość o śmierci ks. Tadeusza Domżała, redaktora „Niedzieli Lubelskiej” w latach 2008 – 2015. Śp. ks. kan. Tadeusz Domżał odszedł do domu Ojca 9 stycznia w szpitalu w Łęcznej; niespełna miesiąc wcześniej, 14 grudnia 2025 r., obchodził 64 urodziny. W grudniu tego roku świętowałby 40. rocznicę przyjęcia święceń kapłańskich.
Droga życia
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Zmarły kapłan był niezwykle serdecznym człowiekiem, kochającym Boga i bliźniego. Pan Bóg obdarzył go licznymi talentami: pięknie śpiewał, grał na gitarze, pisał wiersze, godzinami mógł opowiadać o kwiatach, zwłaszcza różach, i koniach, które były jego wielką pasją. Dał się poznać jako gorliwy kapłan i dobry człowiek w wielu parafiach, gdzie pracował jako wikariusz w Milejowie oraz w Lublinie (w parafiach Najświętszego Zbawiciela, Przemienienia Pańskiego, Nawrócenia św. Pawła i św. Andrzeja Boboli). Służąc wiernym, znajdował czas na charyzmatyczne prowadzenie duszpasterstwa środowisk twórczych. Bardzo cenił sobie doświadczenie pracy w Polskiej Misji Katolickiej we Francji, gdzie przebywał w latach 1999-2006.
Reklama
W 2008 r. abp Józef Życiński powierzył mu opiekę nad Domem Księży Emerytów przy ul. Bernardyńskiej w Lublinie; równocześnie skierował go do pracy w lubelskiej edycji Tygodnika Katolickiego „Niedziela”. Po kilku latach, w 2015 r., abp Stanisław Budzik mianował śp. ks. Tadeusza Domżała proboszczem parafii Trójcy Świętej i Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Chodlu. Tę funkcję ofiarnie pełnił do listopada 2020 roku. Niestety, choroba zmusiła go do przejścia na rentę. Wówczas powrócił do domu księży przy ul. Bernardyńskiej w Lublinie.
Ostatnie pożegnanie
Po śmierci udręczone chorobą ciało śp. ks. Tadeusza Domżała wróciło w rodzinne strony, do Opola Lubelskiego, by spocząć na parafialnym cmentarzu. – Tu wszystko się zaczęło i tu kończy się ziemski wymiar jego życia, w którym przyjmując krzyż choroby naśladował cierpiącego Chrystusa. Mimo to do końca pozostał pełnym pogody ducha Bożym artystą – powiedział podczas pogrzebowej Liturgii bp Artur Miziński. Zwracając się do pogrążonych w żalu bliskich i przyjaciół, a szczególnie mamy Teodozji oraz rodzeństwa: Krzysztofa, Waldemara, Mariusza i Moniki, ksiądz biskup podkreślił, że „tylko Bóg wie, kiedy jest czas na przejście do pełni życia do domu Ojca”.
W okolicznościowej homilii ks. Jan Karaś przywołał najważniejsze etapy życia zmarłego przyjaciela. Zwrócił w niej uwagę na artystyczną duszę śp. ks. Tadeusza, człowieka i kapłana, który najgłębsze myśli ujmował w poetyckie strofy i piosenki. Wierszem pożegnał śp. ks. Tadeusza kapłan-poeta ks. Janusz Kozłowski. Poetyckie strofy przywołane zostały także przez Waldemara Michalskiego, który reprezentował duszpasterstwo środowisk twórczych. Jak podkreślił, zmarły był przyjacielem, który nosił w sobie piękno i dobro. O niezwykłej wrażliwości śp. ks. Tadeusza mówili także przedstawiciele rodziny, dla których był bratem, którego kochali i byli z niego dumni. – Muzyka i poezja były dla niego sposobem wyrażania tego, co nosił w sercu; ważne dla niego było słowo, szczególnie Słowo Boże, wypowiadane z troską, które buduje, podnosi i prowadzi. Dziś żegnamy go w miejscu, gdzie spędził młodość. Odszedł do Boga, który był jego drogą – podkreślili, dziękując wszystkim za modlitwę i wsparcie.
Ksiądz Tadeusz Domżał to pierwszy z kapłanów – redaktorów „Niedzieli Lubelskiej”, którego Pan powołał do siebie w ponad 30-letniej historii obecności edycji w diecezji lubelskiej. Na zawsze pozostanie w sercach naszych redaktorów, współpracowników i czytelników. Wdzięczność za wszelkie dobro, którego doświadczyliśmy podczas wspólnej drogi, wyrażamy modlitwą.




