Reklama

Niedziela Rzeszowska

Rzeszowskie cmentarze

Fragment nagrobka Holzerów na Starym Cmentarzu w Rzeszowie

Arkadiusz Bednarczyk

Fragment nagrobka Holzerów na Starym Cmentarzu w Rzeszowie

223 lata temu otwarto w Rzeszowie pierwszy „nowoczesny” cmentarz miejski. Był rok 1792. Do tego czasu zmarłych rzeszowian chowano przy średniowiecznym cmentarzu mieszczącym się przy kościele farnym

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Lepsze i gorsze miejsce po śmierci

Reklama

Ponieważ miasto stanowiło jedną parafię, zatem zmarłych chowano przy rzeszowskiej farze. Tam mieścił się najstarszy cmentarz. Dla tych, którzy ośmielili się naruszyć spokój cmentarza, przewidywano nawet karę klątwy. Co bardziej wpływowi obywatele – zgodnie ze znanym powiedzeniem: „Ambicje ludzkie po śmierci przechodzą na cmentarze” – także po śmierci pragnęli zaznaczyć swoją pozycję i być pochowani „apud ecclesiam”, czyli możliwie blisko kościoła, najlepiej w samym wnętrzu świątyni. Służyły do tego nawy boczne, w których znajdowały się, nieistniejące dzisiaj kaplice. Testamenty rzeszowskich mieszczan pełne są próśb do rodzin, aby znalazły one miejsce pochówku, ale uwaga! – najlepiej w którymś kościele. Próbowano dostać się do pijarów, reformatów czy bernardynów. Zmarli na łożu śmierci obiecywali materialne wsparcie parafii, dysponując w testamentach środkami przeznaczonymi na anniwersarie (msze za zmarłych). Na przykościelnym cmentarzu odbył się jeden z niezwykłych pogrzebów, jakie widział Rzeszów. Był to pogrzeb ofiar konfederacji barskiej, której jedna z bitew miała miejsce w Rzeszowie. Przy odgłosie dzwonów wszystkich rzeszowskich kościołów ulicami Rzeszowa szedł kondukt z trumnami bohaterskich powstańców. Tę smutną procesję otwierały czarne, żałobne chorągwie. Pogrzeb prowadzili: gwardian bernardynów, gwardian reformatów oraz pleban z rzeszowskiej fary. Za nimi w procesji szli przedstawiciele rzeszowskich cechów, mieszkańcy miasta. Ulice były pełne płaczących ludzi.

Zakaz chowania w kościołach

W osiemnastym stuleciu konsternację wywołało rozporządzenie cesarza Józefa II, który nakazał zakładać cmentarze poza obrębem miast; zakazano również chowania wewnątrz kościołów; było to spowodowane głównie troską o poprawę warunków sanitarnych w miastach. W 1792 r. otwarto więc nowy cmentarz miejski – nekropolię w rejonie kościółka Świętej Trójcy. Warto wspomnieć, iż ten zabytkowy cmentarz jest starszy niż cmentarz Rakowicki w Krakowie, który otwarto jedenaście lat później. Na Starym Cmentarzu pochowano ok. 40 tys. osób. Zachowało się ponad sześćset nagrobków, niektóre z nich to prawdziwe dzieła sztuki: np. grób z leżącym dzieckiem, który kryje prochy dzieci znanego rzeszowskiego kamieniarza Franciszka Janika (pochowano tu trzy córeczki rzemieślnika). Przejmujące epitafium głosi: „Tu śpi mój Aniołek, Wandzia moja miła. Śmierć mi Cię, Skarbie drogi, na wieki uśpiła...”. Pochowano na Starym Cmentarzu kilkunastu burmistrzów, lekarzy, adwokatów, posłów i nauczycieli. Dziś pozostały po nich jedynie nagrobki, wspomnienia dalekich krewnych. Kiedy spacerujemy cmentarnymi alejkami, wpatrując się w uśmiechające się smutno anioły i zatarte fotografie tych, którzy już odeszli, poczuwamy kruchość ludzkiego życia i przewrotność ludzkich losów...

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Zmarli w przedwojennym Rzeszowie oczekiwali na swoją ostatnią podróż przy kościółku Świętej Trójcy; przy otwartych trumnach paliły się świece, a co bardziej trwożliwi – bali się zaglądać do środka kaplicy. Kiedy w 1910 r. otwarto cmentarz pobiciński, kondukty pogrzebowe ruszały stąd z całym uroczystym orszakiem. Trumny transportowano przeszklonym karawanem, ciągnionym przez parę odpowiednio przystrojonych koni, na którym kładziono wieńce i wiązanki kwiatów dla zmarłego. W specjalnych stajniach mieszczących się przy ul. Mickiewicza czy ul. Dymnickiego przetrzymywano „pogrzebowe konie” do karawanów.

Trudne początki cmentarza na Pobitnem

Pod koniec dziewiętnastego wieku rzeszowska Rada Miasta rozpoczęła starania o otwarcie nowego cmentarza, położonego na obrzeżach Rzeszowa. Nie było to zadanie łatwe. Napotkano opór ze strony rzeszowskiego proboszcza, który twierdził, iż planowany cmentarz jest znacznie oddalony od miasta. 1 stycznia 1910 r. otwarto jednak cmentarz na Pobitnem. Pochowano tutaj ok. 37 tys. ludzi. Zbudowano kaplicę oraz domek dla grabarza. Nie wszyscy rzeszowianie dali się przekonać – matka 20-letniej dziewczyny, niejakiej Lusi Rajterównej zaklinała miejskiego lekarza na wszelkie świętości, aby zrobił on wyjątek dla jej córki i wydał zezwolenie na pochówek na Starym Cmentarzu. Ponoć lekarz pozostał nieubłagany; prawdopodobnie gdyby ustąpił, również i inne rodziny nie zgodziłyby się na pochówek tutaj swoich bliskich (o trudnych początkach nowej rzeszowskiej nekropolii dowiadujemy się dzięki M. Jarosińskiej, autorce książeczki: „Cmentarz Pobicieński”).

Dzieła sztuki

Na cmentarzu spoczywa wiele zasłużonych osób. Niektóre grobowce to prawdziwe dzieła sztuki – jak np. grobowiec Angermanów czy ks. Józefa Jałowego. Ciekawą formę architektoniczną posiada grobowiec przedwojennego burmistrza miasta dr. Krogulskiego (założył w mieście wodociągi). Na Pobitnem spoczywa również płk Leopold Lis-Kula, który poległ 7 marca 1919 r. w bitwie z Ukraińcami pod Torczynem na Wołyniu, należący do najbardziej zaufanych ludzi Marszałka Piłsudskiego.

Wielu starszych rzeszowian pamięta, iż w Dzień Zaduszny wokół bramy cmentarza, jak i przy ul. Lwowskiej stały tzw. cmentarne baby... Były to ubogie osoby oferujące swoje modlitwy za zmarłych w zamian za parę złotych. I chętnych wcale nie brakowało...

Podziel się:

Oceń:

2015-11-05 12:23

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

Jasna Góra – miejsce pamięci narodu

Jasnogórskie krypty

Biuro Prasowe Jasnej Góry

Jasnogórskie krypty

Więcej ...

Unia Europejska negocjuje z Indiami. A co ze sprawą dyskryminacji chrześcijan?

2026-01-30 08:56
Unia Europejska negocjuje umowę handlową z Indiami

Vatican News

Unia Europejska negocjuje umowę handlową z Indiami

Troski o podstawowe prawa człowieka i wolność wyznania – tego, zdaniem prezesa Papieskich Dzieł Misyjnych w Niemczech (missio Aachen), ks. Dirka Bingenera, brakuje w wynegocjowanej umowie handlowej między Unią Europejską a Indiami. Duchowny przypomina o przemocy wobec mniejszości religijnych, głównie chrześcijan w tym kraju.

Więcej ...

Twórca "Global Rosary", Żywego Różańca w wersji globalnej: Pan Bóg dotknął mnie łaską nawrócenia

2026-01-30 22:18

Mat. "Global Rosary"

Ostatnio na portalu niedziela.pl pisaliśmy o projekcie "Global Rosary". To strona internetowa oraz aplikacja mobilna, której celem jest budowanie żywej, międzynarodowej wspólnoty modlitwy różańcowej. Jedyna taka aplikacja na świecie. Twórcą projektu jest Polak - Marek Gacek. Dziś pytamy pana Marka nie tylko o szczegóły tej inicjatywy, ale również o świadectwo wiary.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Chińska rakieta może pojawić się nad Polską pomiędzy...

Wiadomości

Chińska rakieta może pojawić się nad Polską pomiędzy...

W Biblii żniwo bywa obrazem czasu, w którym Pan zbiera...

Wiara

W Biblii żniwo bywa obrazem czasu, w którym Pan zbiera...

Ukradła ewangeliarz z kościoła i spaliła. 41-letniej...

Kościół

Ukradła ewangeliarz z kościoła i spaliła. 41-letniej...

Nowenna do św. Agaty, dziewicy i męczennicy

Wiara

Nowenna do św. Agaty, dziewicy i męczennicy

Znany charyzmatyk i twórca Szkół Nowej Ewangelizacji...

Kościół

Znany charyzmatyk i twórca Szkół Nowej Ewangelizacji...

Co dalej w sprawie ks. Teodora?

Niedziela Wrocławska

Co dalej w sprawie ks. Teodora?

Sprawiedliwość po okrutnej tragedii. Prawomocny wyrok za...

Kościół

Sprawiedliwość po okrutnej tragedii. Prawomocny wyrok za...

Nagły zwrot w sprawie ks. Piotra Glasa. Będzie ponowny...

Kościół

Nagły zwrot w sprawie ks. Piotra Glasa. Będzie ponowny...

Św. Szarbel ciągle działa. Dwie kobiety zgłaszają cud...

Wiara

Św. Szarbel ciągle działa. Dwie kobiety zgłaszają cud...