Reklama

Wiadomości

Polityka ślepego

Samuel Pereira

Materiały własne autora

Samuel Pereira

Najgroźniejsza w polityce zagranicznej nie jest tylko zdrada, ale i ślepota. Z taką ślepotą mamy do czynienia, gdy państwo przestaje myśleć kategoriami własnego interesu i zaczyna funkcjonować jako element cudzego projektu – większego, głośniejszego, bardziej elegancko opakowanego. A co z jego zawartością?

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Wystąpienia sejmowe Donalda Tuska (przed kamerami na korytarzu) i Radosława Sikorskiego (z mównicy) nie były tylko ostrą retoryką wobec USA. Były sygnałem, że znów ustawiamy się w pierwszym szeregu nie swoich wojenek. Zamiast usiąść do stołu i wykorzystać zmianę układu sił w relacji USA-UE, wolimy demonstrować moralną wyższość, a nawet wrogość wobec najważniejszego sojusznika.

To już kiedyś było

W czasach resetu z Rosją Polska również miała „realistyczną” politykę. Mieliśmy nie drażnić Władimira Putina, nie wychylać się w ramach sojuszu z USA, nie przesadzać z atlantyckim entuzjazmem. Efekt? Rosja rosła w siłę, Niemcy finansowały ją, budując energetyczne mosty, a my mieliśmy wierzyć, że jesteśmy w centrum europejskiego stołu. Nie byliśmy. Byliśmy dodatkiem do cudzego planu, przystawką do cudzego obiadu.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Dziś historia powtarza się w innej konfiguracji. Niemcy mają własny interes: stabilizacja relacji z Rosją w przyszłości, utrzymanie dominującej pozycji w UE, strategiczna autonomia wobec USA, hegemonia w Europie i płynący z tego zysk. To nie jest interes tożsamy z polskim bezpieczeństwem. A jednak Warszawa pod nowymi-starymi rządami znów zdaje się przyjmować rolę lojalnego wykonawcy cudzej wizji, która nie powstała nad Wisłą.

Reklama

Tymczasem świat się zmienia szybciej i przede wszystkim inaczej niż deklaracje unijnych liderów. Amerykanie redefiniują swoją obecność w Europie, tak, ale w inny sposób, niż nam się próbuje wmówić. Szukają partnerów zdolnych do długofalowego sojuszu i realnego wkładu – wojskowego, technologicznego, strategicznego. Nie będą czekać na tych, którzy wysyłają sygnały nieufności i publicznie podważają ich decyzje, jednocześnie licząc na gwarancje bezpieczeństwa. Rządzący w Polsce będą nam wmawiać, że to wysublimowana „gra na fortepianach”, a jest to tak naprawdę jedynie gra co najwyżej na cymbałach.

Polska mogłaby na zmianie na linii USA-UE wygrać

Mamy armię w trakcie modernizacji, rosnące wydatki obronne, położenie geopolityczne, którego nie da się zignorować. Moglibyśmy budować pozycję państwa pierwszej ligi – łącznika między Europą a Stanami Zjednoczonymi i lidera w regionie, a nie podgryzacza amerykańskiej nogawki.

Zamiast tego słyszymy, że „nie możemy być frajerami”. Tyle że to chwytliwe hasło kryje prawdziwą naiwność, jaką jest publiczne kwestionowanie wiarygodności sojusznika bez przedstawienia alternatywy. Jeśli nie Waszyngton, to kto? Berlin? Paryż? Bruksela? Każde z tych centrów ma swoje kalkulacje. Żadne nie będzie myśleć za Polskę i przede wszystkim: po polsku.

Ślepa polityka zagraniczna polega dzisiaj na tym, że gra się w cudzej grze, a reaguje na nieswoje emocje i spory, zamiast budować długofalową architekturę bezpieczeństwa. Powtarza się znany i negatywnie już zweryfikowany schemat: najpierw reset z Moskwą, dziś chłód wobec Ameryki. Zawsze w imię deklarowanego rzekomo „realizmu”, a który kończy się stratą i strategiczną zależnością.

Poważne państwo nie idzie w pierwszym szeregu cudzej wojenki, szczególnie, gdy nic na tym nie może zyskać, tylko buduje własną siłę, własny stół i zaprasza innych do rozmowy. Pytanie brzmi, czy chcemy być graczem, czy znów tylko elementem czyjejś układanki.

Podziel się:

Oceń:

2026-02-27 21:04

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

Lekcja dla Europy

Samuel Pereira

Materiały własne autora

Samuel Pereira

Donald Trump to postać, która od lat wzbudza skrajne emocje. Jego decyzje często szokują, prowokują, a nawet oburzają, ale jedno pozostaje niepodważalne – były prezydent USA ma odwagę działać w zgodzie z wartościami, które w dzisiejszym świecie są często niepopularne, a wręcz wyśmiewane.

Więcej ...

Leon XIV do Polaków: przebaczenie fundamentem cywilizacji miłości

2026-08-19 10:45

Vatican Media

Niech świadectwo bł. Władysława Findysza przypomina, że cywilizację miłości buduje się, przebaczając i zwyciężając zło dobrem - powiedział Leon XIV, pozdrawiając Polaków podczas środowej audiencji generalnej w Bazylice św. Piotra. Papież nawiązał do przypadającego 23 sierpnia Europejskiego Dnia Pamięci Ofiar Stalinizmu i Nazizmu.

Więcej ...

Ksiądz pomógł ponad tysiącu osobom znaleźć współmałżonka za pośrednictwem... komunikatora WhatsApp!

2026-08-20 07:35

Adobe Stock

Hiszpański ksiądz Fernando Cuevas, kapłan Opus Dei, w ciągu 15 lat pomógł 1280 osobom samotnym znaleźć partnera życiowego i zawrzeć sakrament małżeństwa. W swojej działalności duszpasterskiej korzysta z komunikatora WhatsApp oraz prostego kwestionariusza. „Wiele osób tęskni za prawdziwą i wieczną miłością w Chrystusie” – powiedział agencji ACI Prensa ponad 70-letni kapłan pochodzący z Ibizy.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Polak biskupem pomocniczym archidiecezji Toamasina na...

Kościół

Polak biskupem pomocniczym archidiecezji Toamasina na...

Wiara

"Pojechali się modlić i zginęli...", czyli o Bożej...

Portugalia: 32 francuskich pielgrzymów w szpitalach z...

Wiadomości

Portugalia: 32 francuskich pielgrzymów w szpitalach z...

Nowenna do Matki Bożej Częstochowskiej 2026

Jasna Góra

Nowenna do Matki Bożej Częstochowskiej 2026

Tragiczny wypadek polskiego autokaru na Węgrzech....

Wiadomości

Tragiczny wypadek polskiego autokaru na Węgrzech....

Wojewoda podkarpacka: wszystkie ofiary wypadku na Węgrzech...

Wiadomości

Wojewoda podkarpacka: wszystkie ofiary wypadku na Węgrzech...

Nakazane święta kościelne w 2026 roku

Kościół

Nakazane święta kościelne w 2026 roku

Czy 15 sierpnia katolików obowiązuje udział we Mszy św.?

Kościół

Czy 15 sierpnia katolików obowiązuje udział we Mszy św.?

Biskup skazany za nadużycia. Pomogło kościelne...

Kościół

Biskup skazany za nadużycia. Pomogło kościelne...