Reklama

Felietony

Niepokojące sygnały

2026-05-06 07:04
Samuel Pereira

Materiały własne autora

Samuel Pereira

Czy można jednego dnia straszyć atakiem Rosji na Polskę w perspektywie „raczej miesięcy niż lat”, żeby tydzień później z uśmiechem na twarzy odrzucić koncepcję zwiększenia liczby amerykańskich żołnierzy w naszym kraju? Jak się jest premierem Donaldem Tuskiem, to jak widać można. Na naszych oczach realizuje się najgorszy scenariusz, jaki rząd w Warszawie mógł wybrać po tym jak pół roku temu opublikowana została nowa Strategia bezpieczeństwa narodowego USA.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Gdy pod koniec kwietnia premier Tuska w rozmowie z „Financial Times” stwierdził, że „największym i najważniejszym pytaniem dla Europy jest to, czy Stany Zjednoczone są gotowe być tak lojalne, jak opisano to w naszych traktatach (NATO)” – wielu z obserwatorów życia publicznego słusznie zwracało uwagę na to jak szkodliwe i de facto na korzyść Kremla jest podważanie lojalności naszego największego sojusznika. Całkowicie bezpodstawne dodajmy. W tym samym wywiadzie szef rządu ostrzegł, że Rosja może zaatakować członka Sojuszu w perspektywie „raczej miesięcy niż lat”. Potem wykręcał się dość nieskładnie, mówiąc, że to nieznający angielskiego politycy Prawa i Sprawiedliwości go źle zrozumieli, ale słowa poszły w świat.

Reklama

Można się zastanowić po co te słowa padły, skoro sam Tusk się później z nich w tak pokrętny sposób wycofywał, a brak logiki w tym działaniu wzmocniła poniedziałkowa deklaracja premiera, wygłoszona z pokładu rządowego samolotu. „Sprawa jest delikatna, jeśli chodzi o wycofywanie wojsk amerykańskich z niektórych państw europejskich. Jak państwo pamiętacie, pojawiały się w przestrzeni publicznej zapowiedzi czy też groźby wycofania wojsk amerykańskich z Niemiec, z Włoch, z Hiszpanii. Chyba nie powinniśmy, jako państwo podbierać (…) Ja nie pozwolę na to, żeby Polska była w jakikolwiek sposób wykorzystywana do łamania współpracy na poziomie europejskim – stwierdził szef rządu, by w następnych słowach sam sobie zaprzeczyć: „Czasami moi przeciwnicy polityczni albo ludzie nie za bardzo rozumiejący geopolitykę, uważają, że powinienem być bardziej proamerykański. Nie można być bardziej proamerykańskim niż ja jestem i to od zawsze”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Tłumaczenie

Następnie niektóre portale zaczęły tłumaczyć słowa Donalda Tuska, co samo w sobie byłoby zabawne, gdyby nie fakt, że dotykamy spraw fundamentalnych dla polskiego bezpieczeństwa. Wielu, w tym autor tego felietonu zastanawia się: w co on gra? Po tym jak Stany Zjednoczone ogłosiły, że zamierzają w swojej polityce zagranicznej i bezpieczeństwa postawić na lojalność i równowagę, tj. wybór ściślejszych relacji z niektórymi państwami, a nie całą Unią Europejską, prezydent Karol Nawrocki szybko rozpoznał sytuację, za to rząd uznał, że zamiast skupić się na polskich interesach, wejdzie w rolę pogryzacza prezydenta Donalda Trumpa. Premier Tusk i wicepremier

Radosław Sikorski, razem z marszałkiem Włodzimierzem Czarzastym prześcigają się w atakach albo niezrozumiałych posunięciach wobec USA, a teraz szef rządu ubrał się w szaty rzecznika dobrego samopoczucia Niemiec. Co z tego, że większa obecność amerykańskich wojsk wzmacnia naszą pozycję i wcale nie szkodzi naszemu zachodniemu sąsiadowi, ale rządowi w Berlinie może być przykro, więc Donald Tusk mówi: nie, nie dziękuję.

Podsumowując: najpierw szef rządu ogłasza, że Rosja w ciągu kilku miesięcy może zaatakować Polskę, a teraz mówi, że on więcej wojsk USA w naszym kraju nie chce. Przecież to niepoważne. I dlatego pytanie nie brzmi już tylko: w co gra Donald Tusk? Pytanie brzmi: czy Polska może sobie pozwolić, by w tak niebezpiecznym momencie jej bezpieczeństwo było zakładnikiem cudzych ambicji, niemieckich wrażliwości i osobistej niechęci premiera do prezydenta USA. Bo między alarmem o rosyjskim zagrożeniu a uśmiechniętym „nie, dziękuję” dla większej obecności Amerykanów nie ma strategii. Jest tylko niepokojący sygnał. I oby nie został odczytany w Moskwie szybciej niż w Warszawie.

Podziel się:

Oceń:

+8 -2

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

Uwaga na brudną kampanię

Samuel Pereira

Materiały własne autora

Samuel Pereira

„Andrzej Duda hailował na swojej konwencji wyborczej?” – takie nagłówki mogą co niektórym kojarzyć się z młodością, a przynajmniej z czasami gdy się było młodszym.

Więcej ...

31 spojrzeń Maryi: Spojrzenie uważne na drugiego

2026-05-08 20:59

Adobe Stock

Każde spojrzenie Maryi coś odsłania: Boga, człowieka, drogę. W maju zapraszamy Cię do zatrzymania się przy 31 takich spojrzeniach. Dziś zobacz jedno z nich.

Więcej ...

Lubelskie: Strażacy dogaszają i monitorują pogorzelisko w Puszczy Solskiej

2026-05-10 10:22

PAP/Wojtek Jargiło

Ponad 200 strażaków zaangażowanych jest w niedzielę w dogaszanie i monitorowanie pogorzeliska w Puszczy Solskiej, w pow. biłgorajskim (Lubelskie). W pożarze, który wybuchł we wtorek, spłonęło kilkaset hektarów lasu, ale teren działania strażaków to obecnie około 1,2 tys. ha.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Pompeje: świadectwo Polki podczas wizyty Papieża

Kościół

Pompeje: świadectwo Polki podczas wizyty Papieża

Fatima: policja apeluje o uwagę na drodze do osób...

Kościół

Fatima: policja apeluje o uwagę na drodze do osób...

Świadectwo: Uzdrowiona za wstawiennictwem ks. Jerzego...

Wiara

Świadectwo: Uzdrowiona za wstawiennictwem ks. Jerzego...

31 spojrzeń Maryi: Spojrzenie, które widzi radość innych

Wiara

31 spojrzeń Maryi: Spojrzenie, które widzi radość innych

Podano szczegóły uroczystości pogrzebowych abp. Józefa...

Kościół

Podano szczegóły uroczystości pogrzebowych abp. Józefa...

Nowenna o pokój za wstawiennictwem Matki Bożej Fatimskiej

Wiara

Nowenna o pokój za wstawiennictwem Matki Bożej Fatimskiej

W Australii dzieci przystępują do bierzmowania... przed...

Kościół

W Australii dzieci przystępują do bierzmowania... przed...

Kolejne podpalenie świątyni katolickiej

Kościół

Kolejne podpalenie świątyni katolickiej

Papież zadzwonił do działu obsługi klienta....

W wolnej chwili

Papież zadzwonił do działu obsługi klienta....