Reklama

Niedziela Małopolska

Ostatnia deska ratunku

Maria Fortuna-Sudor

Aktualnie jest ich w Polsce 57. W Oknach Życia uratowano prawie 90 noworodków!

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Właśnie mija 10 lat od powstania pierwszego takiego miejsca. 19 marca 2006 r. w prowadzonym przez Siostry Nazaretanki Diecezjalnym Domu Samotnej Matki, przy ul. Przybyszewskiego 39, w Krakowie kard. Stanisław Dziwisz poświęcił Okno Życia.

Inicjatywa

Jego pomysłodawcą był ks. Bogdan Kordula. Dyrektor Caritas Archidiecezji Krakowskiej wspomina: – W 2005 r., kiedy znaleziono m.in. w lasach, na śmietnikach, zwłoki kilkudziesięciorga porzuconych noworodków, zastanawialiśmy się, jak temu zaradzić. Zwróciliśmy uwagę na funkcjonujące w Niemczech od lat 80. XX wieku tzw. klatki na dziecko. Zdecydowaliśmy tę inicjatywę przystosować do polskich realiów. Pomyśleliśmy o Domu Samotnej Matki, który powołał jeszcze kard. Karol Wojtyła w 1974 r.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Mój rozmówca dodaje, że właśnie zbliżała się rocznica śmierci Jana Pawła II i zastanawiano się, jak uczcić to wydarzenie. Szukano czegoś konkretnego, ale też mającego symboliczne znaczenie, a pomysł z ratowaniem życia noworodków spełniał te oczekiwania. Ks. Bogdan Kordula przedstawił go s. Cherubinie i s. Józefinie. I Nazaretanki zaakceptowały ideę. Następnie zwrócił się do kard. Stanisława Dziwisza z prośbą o zatwierdzenie i błogosławieństwo dla realizacji. Podkreśla: – Nie chcieliśmy tworzyć instytucji. To miała być w założeniu taka ostatnia deska ratunku. A proponując nazwę, myśleliśmy o tym najsławniejszym oknie – przy Franciszkańskiej 3.

Miejsce

Reklama

Przy ul. Przybyszewskiego 39 spotkałam s. Esterę Smok, która od września 2015 r. jest kierownikiem tutejszego ośrodka. Nazaretanka pokazuje miejsce przygotowane na przyjęcie dziecka. Gdy otwiera okno, które chwilę wcześniej widziałam od strony ulicy, natychmiast włącza się alarm. Siostra szybko zamyka i biegnie, aby uspokoić siostry nazaretanki oraz mieszkające w ośrodku matki.

W niedużym pomieszczeniu na dziecko czeka miejsce, gdzie przenosi się pozostawione w oknie niemowlę. W szufladach są ubranka, pampersy, kocyki… Na jednej ze ścian wiszą fotografie malucha, które ktoś przysłał i siostry przypuszczają, że to jedno z uratowanych tu dzieci. I jest obrazek Matki Bożej, na którym znajdujące się w łonie Maryi dziecko otacza pępowina z różańca.

– Gdy alarm poinformuje nas o pozostawionym dziecku, zabieramy je z okna i przenosimy na przygotowane miejsce, po czym sprawdzamy, czy nie trzeba zmienić ubranka lub pieluszki – mówi s. Estera. Podkreśla, że w takiej sytuacji do dyżurującej siostry należy natychmiastowe wezwanie pogotowia ratunkowego. Do czasu aż ono przyjedzie, jedna z sióstr opiekuje się maluszkiem, którego ekipa z pogotowia zawozi na oddział neonatologii w szpitalu przy ul. Kopernika. Do zadań sióstr należy także zgłoszenie faktu znalezienia dziecka do sądu oraz poinformowanie dyrektora Caritas.

Radość i smutek

Reklama

W krakowskim Oknie Życia przez dekadę pozostawiono 18 dzieci, w tym raz bliźnięta. S. Estera przyznaje, że przed kilkoma laty dwukrotnie obserwowała takie niecodzienne wydarzenie. Wyznaje: – W takiej chwili radość miesza się ze smutkiem. Trudno uwierzyć, że w tym oknie jest człowiek. Równocześnie pojawia się myśl o matce dziecka, jak musi być jej ciężko. Chciałoby się, żeby to maleństwo mogło zostać z biologiczną mamą. Z drugiej strony jest radość, że zostało uratowane. Siostra dodaje, iż w takich sytuacjach mieszkanki domu modlą się w intencji pozostawionego dziecka i jego matki. Mocno podkreśla, że nikt nie ma prawa oceniać decyzji kobiety.

S. Estera opowiada także, że zgłaszają się do nich małżeństwa, czasem przyjeżdżają z daleka, nawet z zagranicy, które chciałyby adoptować pozostawione noworodki. I są rozczarowane, że nie mogą tego uczynić, ponieważ tych dzieci u sióstr nie ma. Mówi też, że mają kontakt z jednym z pozostawionych przed kilkoma laty w oknie noworodkiem. A to dzięki jego obecnym rodzicom, którzy czasem przychodzą na Przybyszewskiego. – Oni pokazują swemu dziecku miejsce, gdzie zostało znalezione, tłumaczą, że z jakichś powodów biologiczni rodzice nie mogli go wychować i wspólnie modlą się w ich intencji – mówi z uznaniem s. Estera.

Alternatywa

Nagłośnienie informacji o Oknie Życia sprawia, że do Domu Samotnej Matki dzwonią kobiety, które zastanawiają się nad pozostawieniem swych dzieci po urodzeniu. S. Estera przyznaje, że to dobra okazja, aby tym zdesperowanym matkom powiedzieć, że nie muszą decydować się na taki ostateczny krok, zaproponować pomoc i wsparcie w tym szczególnie trudnym okresie. Równocześnie zauważa: – Każdy sposób ochrony ludzkiego życia, choćby miał wady, jest działaniem ku dobru. Okno Życia gwarantuje, że ludzkie życie będzie uratowane. I s. Estera stawia pytanie: – Co by się stało z tymi 18 dziećmi, gdyby to okno nie istniało?

Ks. Bogdan Kordula dodaje: – Okna Życia są dla niektórych dzieci ostatnią deską ratunku. My nie rywalizujemy z porodówkami, ze szpitalami. Jednak czasem jesteśmy jedyną alternatywą dla lasów, śmietników, rzek, gdzie ktoś te dzieci porzuca.

Podziel się:

Oceń:

2016-03-22 11:14

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

Kraków: 10 lat Okna Życia

Adam Wojnar

Mija 10 lat od powstania pierwszego Okna Życia w Polsce, które mieści się w Krakowie przy ulicy Przybyszewskiego. Z okazji rocznicy odbyły się uroczystości, podczas których stworzono mapę Okien Życia w Polsce, a także poruszono zagadnienia związane z historią i znaczeniem takich miejsc.

Więcej ...

„Od Matki Gietrzwałdzkiej do Matki Jasnogórskiej” – Warmia już na Jasnej Górze

2026-08-12 17:59

Julia Czernik

Pielgrzymka była dla nich powrotem do korzeni, w drodze ponawiali przyrzeczenia chrztu świętego w 1060 rocznicę Chrztu Polski. Pątnicy Warmińskiej Pielgrzymki Pieszej dotarli na Jasną Górę. Rekolekcje w drodze były dla nich przygotowaniem do jubileuszu 150 lat objawień Matki Bożej Gietrzwałdzkiej, który obchodzić będą w przyszłym roku. Prosili w intencjach Ojczyzny i rodzin.

Więcej ...

Pierwsze spotkanie z Jezusem. Jak wyglądało dzieciństwo św. Faustyny?

2026-08-12 20:38

Adobe Stock

Czy św. Faustyna Kowalska od dziecka była uduchowiona? Jak wyglądało życie religijne jej rodziny i kiedy pierwszy raz usłyszała głos powołania do życia zakonnego? Pisze o tym Paulina Małota w najnowszej książce o św. Faustynie i Bożym Miłosierdziu pt. "ISKRA".

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Profanacja we Włoszech: konsekrowane hostie rozrzucone w...

Kościół

Profanacja we Włoszech: konsekrowane hostie rozrzucone w...

Nowenna przed Wniebowzięciem NMP

Wiara

Nowenna przed Wniebowzięciem NMP

Łódź: Zmarł chłopiec, który tonął w aquaparku

Wiadomości

Łódź: Zmarł chłopiec, który tonął w aquaparku

Niemcy: Uczeń zostanie ukarany grzywną za...

Wiadomości

Niemcy: Uczeń zostanie ukarany grzywną za...

Jak rozmawiać o wierze z dorosłymi dziećmi, które...

Wiara

Jak rozmawiać o wierze z dorosłymi dziećmi, które...

Nowenna przed wspomnieniem św. Maksymiliana Marii Kolbego

Wiara

Nowenna przed wspomnieniem św. Maksymiliana Marii Kolbego

Konar drzewa spadł na pielgrzymów podczas burzy. Dwie...

Wiadomości

Konar drzewa spadł na pielgrzymów podczas burzy. Dwie...

Ks. kan. Krzysztof Herbut: Jaka modlitwa, takie życie

Niedziela Świdnicka

Ks. kan. Krzysztof Herbut: Jaka modlitwa, takie życie

Litania do św. Maksymiliana Marii Kolbego

Wiara

Litania do św. Maksymiliana Marii Kolbego