Reklama

Niedziela Wrocławska

Posłaniec miłosierdzia

O. Jozafat (trzeci od lewej) w Rzymie podczas rozesłania misjonarzy
miłosierdzia

Archiwum Ojca Jozafata

O. Jozafat (trzeci od lewej) w Rzymie podczas rozesłania misjonarzy miłosierdzia

W Środę Popielcową papież Franciszek rozesłał na cały świat 1140 misjonarzy miłosierdzia, w tym ponad 60 do Polski. Na czym polega ich posługa, z kogo mają czerpać wzorce oraz o spowiedzi z Jozafatem Gohly, franciszkaninem, rozmawia Adrianna Sierocińska

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

ADRIANNA SIEROCIŃSKA: – Jest ojciec jedynym misjonarzem miłosierdzia w archidiecezji wrocławskiej. To zaszczyt, wyzwanie? Jak ojciec traktuje tę posługę?

O. JOZAFAT GOHLY: – Na pewno jest to dla mnie wyróżnienie. Zaskoczyło mnie to, że na całą archidiecezję wrocławską jest tylko jeden kapłan – zakonnik. Czuję też olbrzymią odpowiedzialność.

– Jak to się stało, że został ojciec mianowany misjonarzem miłosierdzia?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

– Informację o planach rozesłania przez papieża Franciszka misjonarzy miłosierdzia przeczytałem w bulli „Misericordiae vultus” zapowiadającej Rok Jubileuszowy. Ale wtedy nikt dokładnie nie wiedział, na czym ostatecznie będzie polegać ta posługa. Na stronie internetowej poświęconej Jubileuszowi Miłosierdzia pojawiła się możliwość zgłaszania kapłanów na misjonarzy miłosierdzia. Był jednak warunek: kandydat na misjonarza musiał mieć list polecający od ordynariusza diecezjalnego bądź prowincjała. Zwróciłem się więc do mojego przełożonego z zapytaniem, co zrobimy z tą wiadomością, czy chcemy polecić jakieś osoby jako prowincja. Prowincjał prosił, abym jako odpowiedzialny za misje ludowe w naszej prowincji przygotował informacje na ten temat oraz wytypował kapłanów. Wybrałem kilkunastu współbraci, którzy jeżdżą na rekolekcje i misje ludowe. Nie wiedziałem, według jakiego klucza mam dokonać tego wyboru. Pod koniec stycznia prowincjał zadzwonił do mnie z gratulacjami i powiedział, że zostałem mianowany misjonarzem miłosierdzia. Ostatecznie zdecydowałem się także pojechać do Rzymu na rozesłanie misjonarzy miłosierdzia.

– Jak wyglądała ta wizyta?

– We wtorek 9 lutego ok. 750 misjonarzy miłosierdzia odbyło pielgrzymkę do Rzymu. Przeszliśmy przez Drzwi Święte w Bazylice św. Piotra, następnie modliliśmy się przy relikwiach św. o. Pio oraz św. Leopolda Mandicia, obranych na patronów tego roku. Każdy otrzymał imienne certyfikaty, które mówią, że papież Franciszek posyła danego kapłana, by na całym świecie odpuszczał grzechy, także te zastrzeżone Stolicy Apostolskiej. Otrzymaliśmy również stułę przygotowaną specjalnie na Jubileusz Miłosierdzia. Tego dnia było również spotkanie z Papieżem. Ojciec Święty wygłosił naukę wyjaśniającą, na czym ma polegać nasza rola. W Środę Popielcową wraz z papieżem Franciszkiem celebrowaliśmy Mszę św. z obrzędem posypania głów popiołem.

– Jakie to są grzechy zarezerwowane dla Stolicy Apostolskiej, których władzę rozgrzeszania otrzymali misjonarze miłosierdzia?

– Posługa misjonarza miłosierdzia pozwala na rozgrzeszenie następujących grzechów zarezerwowanych dotychczas Stolicy Apostolskiej: profanacja Najświętszego Sakramentu, przemoc wobec Ojca Świętego, rozgrzeszenie wspólnika grzechu przeciwko szóstemu przykazaniu Dekalogu oraz zdrada tajemnicy spowiedzi. Władzę tę mamy do zakończenia Roku Jubileuszowego, a więc do 20 listopada 2016 r.

Reklama

– Patronami Roku Miłosierdzia są dwaj kapucyni – św. o. Pio oraz św. o. Leopold Mandić. Mają być wzorami spowiedników dla misjonarzy miłosierdzia. Czego ojciec się od nich uczy?

– O. Pio jest dla mnie ważnym świętym, ale szczególnym szacunkiem już od lat 90. otaczam św. Leopolda Mandicia z Padwy. Był człowiekiem niskiego wzrostu, ale wielkiego ducha. Całymi dniami potrafił siedzieć w konfesjonale. Bracia zarzucali mu, że jest zbyt łagodny i miłosierny. A on odpowiadał, jak wielu świętych spowiedników: „Panie, ja jemu przebaczam. Umieść to na moim koncie”. Byłem jeszcze diakonem, kiedy poznałem postać o. Leopolda, a od początku towarzyszą mi jego posługa, cierpliwość w konfesjonale, otwartość, służba.

– Spowiednik jest osobą, która przekazuje miłosierdzie innym. A czy spowiadając ojciec także miłosierdzia doświadcza?

– Na pewno doświadczam go, kiedy sam się spowiadam. To uczy cierpliwości i otwartości na innych. Papież Franciszek powiedział podczas spotkania z misjonarzami, że kiedy kapłanowi trudno spowiadać, to lepiej, żeby zrobił coś innego. W konfesjonale mamy być jak ojciec – przygarniać, otulać ciepłem. „Jeśli nie czujesz się ojcem, nie idź do konfesjonału”. Lepiej zająć się czymś innym niż krzywdzić ludzi.

– Często wstydzimy się spowiadać, towarzyszy nam strach. Jak go pokonać?

– Każdy z nas się wstydzi. Nie mamy się przecież czym chwalić. Musimy uświadamiać sobie, że przychodzimy do Chrystusa. Nie zastanawiajmy się nad tym, co pomyśli sobie o nas spowiednik. My kapłani naprawdę nie zwracamy uwagi na to, kto się spowiada i z jakich przewinień. Wychodząc z konfesjonału, nie pamiętamy grzechów. Nie potrafilibyśmy żyć z takim obciążeniem. Kiedy na początku spowiedzi mówimy „Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!” – już wtedy witamy się z Panem Jezusem. Kapłan jest tylko szafarzem, przez którego Pan Jezus chce działać. Jak to powiedział do św. Faustyny: „ja sam w konfesjonale czekam na ciebie, zasłania się tylko kapłanem” (Dz 1602).

Podziel się:

Oceń:

2016-03-22 11:14

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

Szukać tego, co łączy

Spotkanie z papieżem Franciszkiem podczas rekolekcji rzymskich

Katarzyna Artymiak

Spotkanie z papieżem Franciszkiem podczas rekolekcji rzymskich

Więcej ...

Włochy: Kościół pomaga po trzęsieniu pod Neapolem

2026-08-06 17:24
Kościół św. Rafała Archanioła w Pozzuoli.

@Vatican Media

Kościół św. Rafała Archanioła w Pozzuoli.

Setki rodzin musiały opuścić domy po trzęsieniu ziemi, które nawiedziło wulkaniczny rejon Campi Flegrei pod Neapolem. W Pozzuoli zamknięto około dziesięciu kościołów, a część liturgii przeniesiono na ulice i place. „Trzeba natychmiast odpowiedzieć na potrzeby tych, którzy stracili dach nad głową” – apeluje biskup Pozzuoli i Ischii Carlo Villano.

Więcej ...

Biskup Asyżu po wizycie Leona XIV: szukajmy młodych tam, gdzie się znajdują, używając ich języka

2026-08-06 16:49

Adobe Stock

„Przeżyliśmy niezwykły dzień dzięki wizycie Ojca Świętego, przesłaniu papieża Leona XIV i słowom, które do nas skierował, zapraszając nas do wspólnego wyruszenia w drogę: «Let's go!» (Chodźmy)” - powiedział abp Felice Accrocca z diecezji Asyż-Nocera Umbra-Gualdo Tadino i Foligno po dzisiejszej wizycie papieża Leona XIV w Asyżu.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Nowenna przed wspomnieniem św. Maksymiliana Marii Kolbego

Wiara

Nowenna przed wspomnieniem św. Maksymiliana Marii Kolbego

DJ Padre Guilherme przyciąga tysiące słuchaczy. Z...

Kościół

DJ Padre Guilherme przyciąga tysiące słuchaczy. Z...

Przemienienie Pańskie. Prawdziwa tajemnica światła

Kościół

Przemienienie Pańskie. Prawdziwa tajemnica światła

Nowenna za wstawiennictwem św. Teresy Benedykty od Krzyża

Wiara

Nowenna za wstawiennictwem św. Teresy Benedykty od Krzyża

Medjugorie: Zatrzymany Polak przyznał się do winy i...

Wiadomości

Medjugorie: Zatrzymany Polak przyznał się do winy i...

Na Madagaskarze masowo znikają dzieci

Wiadomości

Na Madagaskarze masowo znikają dzieci

Wizerunek świętego Jana Pawła II sprofanowany podczas...

Wiadomości

Wizerunek świętego Jana Pawła II sprofanowany podczas...

Filip Gurłacz: Każdy niesie swój krzyż; nie da się go...

Wiara

Filip Gurłacz: Każdy niesie swój krzyż; nie da się go...

Odpust Porcjunkuli: łaska szczególna, na życzenie św....

Kościół

Odpust Porcjunkuli: łaska szczególna, na życzenie św....