Reklama

Świat

Dantejskie sceny

Po trzęsieniu ziemi – w obiektywie

Ks. Tomasz Furmanek

Po trzęsieniu ziemi – w obiektywie

– Na początek udało mi się połączyć z ks. Wieśkiem w La Unión. Dowiedziałem się, że u niego wszystko w porządku, nie było jakichś większych zniszczeń.
Ale za to u ks. Szymona w misji Pavón zawalił się kościół, a u ks. Darka w Calceta – klasztor – opowiada misjonarz z Ekwadoru

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Postanowiłem wraz z młodzieżą wybrać się do Ayacucho – misji, którą kilka lat temu obsługiwałem – aby zawieźć ubrania zebrane w naszej misji jako pomoc dla powodzian. Około godz. 18.00 dojechaliśmy na miejsce, więc jak to zwykle o tej porze w Ekwadorze, przyjęto nas ryżem i czym się dało. Po kolacji rozładowaliśmy samochód i gdy już mieliśmy wracać do domu, pod naszymi stopami zaczęła się poruszać ziemia...

Jednak 2 trzęsienia...

Trzęsienia ziemi nie są rzadkością w Ekwadorze i wszyscy są przyzwyczajeni do tego, że w takiej sytuacji należy wyjść z domu i szukać bezpiecznego miejsca, ale tym razem siła wstrząsów była znacznie większa niż zwykle, a poza tym po 3 czy 4 sekundach wstrząsów zgasły wszystkie światła i pozostaliśmy w absolutnej ciemności. Dobrze, że wszyscy zdążyli wyjść z domów, bo w czasie trzęsienia ziemi, które trwało ponad 30 sekund (tak długie trzęsienie ziemi przeżyłem po raz drugi w ciągu ponad 8 lat w Ekwadorze – inne nie trwały więcej niż 10 sekund), zawaliło się co najmniej kilkanaście budynków. Na szczęście domy, przy których się znajdowaliśmy – wytrzymały.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

W obliczu takiej sytuacji pierwsze, co należało zrobić, to włączyć radio, aby usłyszeć jakieś wiadomości. Ponieważ nie było prądu, jedynym radiem było to w samochodzie. Problem w tym, że przez przynajmniej 30 minut nie można było znaleźć żadnej stacji radiowej. W końcu się udało. W pierwszych wiadomościach podano, że było trzęsienie ziemi o sile 6,9 stopni w skali Richtera w okolicach miasta Pasto na południu Kolumbii. Po pewnym czasie poinformowano, że w tym samym momencie miały jednak miejsce 2 trzęsienia ziemi. Jedno, o którym usłyszeliśmy wcześniej, i drugie, na północy prowincji Manabí, w samym mieście Pedernales (ok. 150 km od nas). To drugie miało siłę 7,8 stopni.

90 proc. miasta zniszczone

Niedługo potem dowiedzieliśmy się, że nasz powrót do domu jest niemożliwy, bo drogi są zatarasowane, a kondycja mostów – nieznana. Jedyne, co mogliśmy zrobić, to pozostać w Ayacucho i czekać, co będzie dalej. Wkrótce do wioski dotarła kolejna niepokojąca wiadomość. Jeden z kierowców autobusów, które kursują na trasie Poza Honda – Manta, powiedział, że w chwili trzęsienia ziemi wyjeżdżał spod zapory Poza Honda i słyszał, jak zapora pęka. Ludzie zaczęli wpadać w panikę, bo Ayacucho położone jest w dolinie między górami, ale w zasięgu jest tylko jedno wzgórze, które ewentualnie może uratować mieszkańców, a i tak wspiąć się na nie nie jest łatwo. W tej sytuacji stwierdziłem, że jeśli jest prawdą, co mówił kierowca autobusu, to i tak nie zdążymy się schronić, więc trzeba sprawdzić, jaka rzeczywiście jest sytuacja. Z Ayacucho do zapory jest trochę ponad 10 km, więc pozostawiwszy młodzież pod opieką miejscowego proboszcza i seniory Juany, pojechałem tam, aby dowiedzieć się czegoś konkretnego. Kiedy dotarłem do Poza Honda i zapytałem o sytuację, zarówno mieszkańcy, jak i żołnierze, którzy pilnowali zapory, byli bardzo zdziwieni informacją, że jakoby miała ona pękać. Wróciłem więc do Ayacucho z ulgą i z dobrą wiadomością, która trochę uspokoiła mieszkańców.

Reklama

Przez radio powoli zaczęły docierać pierwsze informacje dotyczące zniszczeń, które wzbudzały grozę. Usłyszeliśmy, że w Guayaquil zawalił się jeden z mostów, podobnie zresztą w Mancie. Chwilę później przyszła kolej na Portoviejo – tam na 5 minut przed rozpoczęciem Mszy św. zawaliła się część katedry. Częściowo zawalił się też największy market w prowincji (na godzinę przed jego zamknięciem). Informacje o miejscach takich jak Canoa czy Jama, leżących w pobliżu epicentrum, były bardzo ogólne, ale też mówiły dużo: 90 proc. miasta zniszczone, 3- czy 4-piętrowe hotele zrównane z ziemią.

Figury rozbite na podłodze

Po ok. 90 minutach od trzęsienia ziemi udało się uruchomić antenę telefonii komórkowej, więc można było się porozumieć z kimś z zewnątrz. Dopóki baterii starczało, ludzie próbowali kontaktować się ze swoimi bliskimi w Mancie czy Portoviejo. Na początek udało mi się połączyć z ks. Wieśkiem Podgórskim w La Unión. Dowiedziałem się, że u niego wszystko w porządku, nie było jakichś większych zniszczeń. Ale za to u ks. Szymona Piękosza z diecezji rzeszowskiej w misji Pavón zawalił się kościół. Od ks. Darka Miąsika dowiedziałem się, że u niego w Calceta runął klasztor i przywalił dwie siostry zakonne, z których jedną udało się szybko wyciągnąć i odwieźć do „szpitala”, a drugą jeszcze próbują znaleźć wśród gruzów.

Tej nocy nie było nikogo, kto spałby w swoim domu. Wszyscy mieszkańcy wioski, zabrawszy z domu koce i ewentualnie materace z łóżek, zbierali się na placu przed kościołem albo na boisku szkolnym, aby tam spędzić noc. Co pewien czas dało się odczuć wstrząsy wtórne, które jednak nie były bardzo silne, poza tymi o 2.10 i o 5.20 rano, które miały siłę prawie 6 stopni.

Kiedy już się rozwidniło, mogliśmy zobaczyć skalę zniszczeń w wiosce. Jeśli ktoś nie ucierpiał z powodu powodzi, bo jego dom znajdował się w miejscu położonym wyżej, to w trzęsieniu ziemi już na pewno stracił większość swojego dobytku. Ponieważ właśnie rozpoczynała się niedziela, wraz z proboszczem i kilkoma mieszkańcami postanowiliśmy obejrzeć kościół, by się zorientować czy będzie możliwe odprawienie w nim Mszy św. Po wejściu do świątyni zobaczyliśmy prawie wszystkie figury świętych na podłodze, rozbite w drobny mak. Wieże kościoła także okazały się mocno popękane – prawdopodobnie trzeba je będzie wyburzyć i odbudować. Ale dach i ściany wytrzymały.

Ponieważ nie miałem możliwości wrócić do swojej misji, a nie wiedziałem, kiedy taka możliwość się pojawi, o godz. 9.30 odprawiłem wraz z proboszczem z Ayacucho Mszę św., a później zabraliśmy się razem z mieszkańcami do ewakuacji wszystkich, których domy groziły zawaleniem. Około godz. 13.00 przyszła długo oczekiwana wiadomość, że prawdopodobnie będzie możliwy powrót do naszej misji, więc po szybkim obiedzie od razu wsiedliśmy wraz z młodzieżą do samochodu i przez Portoviejo udaliśmy się do domu. Niestety, centrum miasta było zamknięte dla ruchu ze względu na ogrom zniszczeń, musieliśmy więc szukać, którędy dostać się na drogę wyjazdową w kierunku Quevedo. Około godz. 15.30 w końcu dotarliśmy do domu. Jak się okazało, El Progreso, leżące na szczycie wzgórza, ucierpiało dużo mniej niż Ayacucho.

Podziel się:

Oceń:

2016-05-04 10:33

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

Ekwador: ponad 700 tys. zł od Caritas Polska na pomoc ofiarom trzęsienia ziemi

Caritas

700 tys. zł i tysiące sztuk materiałów pierwszej pomocy - to bilans pomocy, jaką Caritas Polska przekazała do Ekwadoru, gdzie od 2 lat trwa usuwanie skutków trzęsienia ziemi.

Więcej ...

Leon XIV: przemoc w imię Boga profanuje Jego Imię

2026-09-28 10:44

Vatican Media

Religie mają rozbrajać serca i słowa, budować pokój oraz chronić życie – mówił Leon XIV podczas spotkania międzyreligijnego w Metzu. Papież podkreślił, że dialog nie osłabia tożsamości, a przywoływanie Imienia Boga dla usprawiedliwienia przemocy lub ucisku jest „profanacją tego Imienia”. Ojciec Święty wskazał też Czcigodnego Sługę Bożego Roberta Schumana jako przykład człowieka, który potrafił przemieniać linie podziału w „mosty nadziei”.

Więcej ...

Kirgistan będzie miał katolickiego biskupa

2026-09-28 15:38

Karol Porwich/Niedziela

Dotychczasowy administrator apostolski w Kirgistanie, o. Anthony Corcoran SJ, przyjmie sakrę biskupią z rąk kardynała Giorgio Marengo. Biskupia nominacja dla amerykańskiego jezuity to czytelny sygnał wsparcia Stolicy Apostolskiej dla małej liczebnie, lecz niezwykle aktywnej wspólnoty katolickiej w tym kraju. W uroczystości zaplanowanej na 29 września w Rzymie wezmą udział księża posługujący w krajach Azji Środkowej, dyplomaci i główny imam Kirgistanu.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Nowenna do św. Michała Archanioła

Wiara

Nowenna do św. Michała Archanioła

Łódzkie/ Zderzenie samochodu z pociągiem pod Wieluniem;...

Wiadomości

Łódzkie/ Zderzenie samochodu z pociągiem pod Wieluniem;...

Są oficjalne wyniki wyborów w Krakowie

Wiadomości

Są oficjalne wyniki wyborów w Krakowie

Nowenna do św. Franciszka z Asyżu

Wiara

Nowenna do św. Franciszka z Asyżu

Zmarł ks. Wojciech Drab. Tragiczny wypadek motocyklowy

Niedziela Świdnicka

Zmarł ks. Wojciech Drab. Tragiczny wypadek motocyklowy

Jarosław: atak nożownika miał miejsce przed Mszą św.,...

Wiadomości

Jarosław: atak nożownika miał miejsce przed Mszą św.,...

Hiszpania: konsekrowane hostie rozrzucone na placu miejskim

Kościół

Hiszpania: konsekrowane hostie rozrzucone na placu miejskim

Ksiądz potrącony przez motocyklistę - pilna prośba o...

Kościół

Ksiądz potrącony przez motocyklistę - pilna prośba o...

Jarosław: atak nożownika na terenie opactwa

Wiadomości

Jarosław: atak nożownika na terenie opactwa