Reklama

Niedziela Rzeszowska

Zatańczyli dla Papieża

Zatańczyli dla papieża Franciszka

Archiwum grupy

Zatańczyli dla papieża Franciszka

Młodzieżowa grupa teatralna – „Pod skrzydłami Anioła”, działająca przy jasielskim Ekonomiku, wraz ze swoją podopieczną s. Kariną Pawłowską zatańczyła podczas tegorocznych Światowych Dni Młodzieży w Krakowie

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

O niezwykłych przeżyciach i emocjach, opowiadają sami członkowie grupy: – Jadąc z grupą tancerzy, miałam świadomość tego, że próby będą nas ograniczać, ale pomimo ogromnego zmęczenia chciałam wykorzystać każdą wolną chwilę, aby jak najlepiej przeżyć ten czas. Poznałam tam wielu wspaniałych ludzi innych narodowości, dzięki którym zobaczyłam, że słaba znajomość języków obcych wcale nie ogranicza nas w nawiązaniu nowych znajomości. Myślę, że bardzo ważnych dla mnie momentem było pierwsze spotkanie z papieżem Franciszkiem, to nie jest to samo, gdy zobaczymy go w niedzielę w telewizyjnej Jedynce. Stojąc kilka metrów od Papieża, spostrzegłam zwykłego prostego człowieka o ogromnej pokorze i wielkim sercu, człowieka, który po ludzku rozumie problemy innych, który, gdy trzeba, przytuli, gdy potrzeba zwróci uwagę lub milczy, który jest tak wielkim odzwierciedleniem św. Jana Pawła II.

Szczególnym momentem dla mnie, jako tancerza, był moment, kiedy wykonaliśmy przed Papieżem hymn „Błogosławieni Miłosierni”. Pamiętam, że podczas warsztatów w marcu właśnie ten układ taneczny strasznie mi się nie podobał, uważałam, że był zwyczajnie nudny. Jednak bardzo szybko, właśnie dzięki tej choreografii mocno doświadczyłam, co tak naprawdę znaczy modlitwa przez taniec. Bardzo zależało mi, żeby właśnie ten taniec wykonać w Krakowie. Oczywiście, na naszej drodze pojawiły się pewne komplikacje i okazało się, że nie mogliśmy wykonać tylko tego układu. Dzięki Bożej opatrzności, podczas ostatniego dnia pobytu Papieża w Polsce, w trakcie Mszy św. zwołano wszystkich tancerzy, mieliśmy zatańczyć hymn przed papieżem! Ten moment był dla mnie spełnieniem marzeń! W tym momencie zrozumiałam, że Pan Bóg zawsze wysłuchuje nasze prośby, tylko nie zawsze dzieje się to od razu. Światowe Dni Młodzieży minęły, a my wszyscy wróciliśmy cali i szczęśliwi do domów, do naszych rodzin i przyjaciół – opowiada Angelika.

Swoich emocji nie ukrywa również Dawid. – Sam wyjazd do Krakowa na ŚDM był dla mnie bardzo ekscytujący, tuż przed wyjazdem były Dni w Diecezjach i w mojej parafii gościliśmy pielgrzymów z Irlandii. Te dni były tylko namiastką tego, co miało się dziać w Krakowie. Atmosfera była niesamowita, ulicami Krakowa przechodziło tysiące młodych ludzi, którzy wychwalali Boga śpiewem i tańcem w różnych językach. Każdy z każdym się witał, bez względu na to, skąd kto przyjechał. Wszyscy cieszyli się na spotkanie z papieżem Franciszkiem. Byłem tancerzem, więc miałem miejsce bardzo blisko ołtarza. Doznałem ogromnej radości, gdy mogłem zobaczyć Ojca Świętego na żywo! Najlepsze jednak było to, gdy zatańczyliśmy przed nim. Cudowne przeżycie i niezapomniane chwile, których nigdy nie zapomnę. Nie dość, że miałem okazję zobaczyć Papieża, to w sobotę, gdy wracaliśmy z grupą z obiadu, spotkaliśmy się z prezydentem Andrzejem Dudą, który z każdym się przywitał, a na koniec zrobiliśmy wspólne selfie. Jeśli będę miał możliwość, chciałbym pojechać za 3 lata do Panamy na kolejne ŚDM!

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Podziel się:

Oceń:

2016-08-25 08:25

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

Symbole ŚDM po raz pierwszy na Kubie

Fot. screenshot/TVP

Symbole Światowych Dni Młodzieży, które od lat pielgrzymują po świecie, gromadząc wiernych na modlitwie w intencji młodzieży, pierwszy raz w historii odwiedzają Kubę. Miesięczna pielgrzymka, obejmująca wszystkie kubańskie diecezje, potrwa do 10 listopada i zbiega się z jubileuszem 525-lecia postawienia pierwszego krzyża na ziemi kubańskiej.

Więcej ...

Bóg mówi do ciebie tak jak do Józefa: „nie bój się”

Adobe Stock

Rozważanie do Ewangelii Mt 1, 1-16. 18-23

Więcej ...

Andrzej Poczobut wraca na Białoruś: Jestem gotowy na każdy scenariusz

2026-09-08 13:40

FB/Andrzej Poczobut

„Moralnie trzeba być gotowym i do takiego scenariusza. Nie chcę tu rzucać wielkimi słowami, ale wydaje mi się, że jestem gotów, jeżeli władze uznają, że trzeba tę historie raz jeszcze powtórzyć, to jestem gotów ją raz jeszcze powtórzyć. Trzeba być sobą” - powiedział Andrzej Poczobut pytany, czy po powrocie na Białoruś nie boi się ponownego uwięzienia. Białoruski dziennikarz, działacz opozycyjny polskiej mniejszości i więzień polityczny w rozmowie z KAI mówi m.in. o pobycie w Polsce, o tym jak wielkie wrażenie wywarło na nim spotkanie z papieżem Leonem XIV, a także o swoim stanie zdrowia i kondycji psychicznej.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Nowenna do Matki Bożej Bolesnej

Wiara

Nowenna do Matki Bożej Bolesnej

Nowenna przed Świętem Podwyższenia Krzyża Świętego

Wiara

Nowenna przed Świętem Podwyższenia Krzyża Świętego

Papież przyjeżdża, ogłaszają dzień wolny od pracy....

Wiadomości

Papież przyjeżdża, ogłaszają dzień wolny od pracy....

Fulton Sheen. Przez 61 lat kapłaństwa każdego dnia...

Kościół

Fulton Sheen. Przez 61 lat kapłaństwa każdego dnia...

Niemcy: Adoracja Najświętszego Sakramentu stała się...

Kościół

Niemcy: Adoracja Najświętszego Sakramentu stała się...

Węgry: Wypadek polskiego autokaru; sześć osób doznało...

Wiadomości

Węgry: Wypadek polskiego autokaru; sześć osób doznało...

Dlaczego podczas Mszy św. stoimy, klęczymy i siedzimy?...

Kościół

Dlaczego podczas Mszy św. stoimy, klęczymy i siedzimy?...

Modlitwa do Maryi, Królowej Pokoju

Wiara

Modlitwa do Maryi, Królowej Pokoju

Tragiczny wypadek na autostradzie A1. Nie żyje kilka osób

Wiadomości

Tragiczny wypadek na autostradzie A1. Nie żyje kilka osób