Reklama

Niedziela w Warszawie

Małżeństwo na Maxa

Niepokalanów oraz ojcowie franciszkanie potrafią przyciągać młodych –
twierdzą bliźniacy Natalia i Jakub Piątkowscy

Artur Stelmasiak

Niepokalanów oraz ojcowie franciszkanie potrafią przyciągać młodych – twierdzą bliźniacy Natalia i Jakub Piątkowscy

Taniec, zabawa, konferencje, praca w grupach i modlitwa – tak wyglądały cztery sierpniowe dni Max Festiwalu w Niepokalanowie, mieście św. Maksymiliana

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Na klasztornym terenie został rozbity średniowieczny gród z polem namiotowym, udostępniony został także dom rekolekcyjny. – Wieloosobowe sale i metalowe łóżka pamiętają jeszcze czasy PRL-u. Dla współczesnej młodzieży, to atrakcja. Gdy zobaczyli wielkie sale z pryczami mówili: Ale klimat! – śmieje się o. Sylwester Gąglewski OFMConv, organizator Max Festiwalu 2016.

Jednak to nie biwakowe warunki przyciągają młodych do Niepokalanowa – zjechało ich ok. 150. z różnych miejsc w Polsce – ale franciszkańska duchowość, otwartość i możliwość bycia we wspólnocie młodych, którzy chcą wejść w dorosłe życie z Bogiem. – To miejsce ma coś w sobie, że ludzie są bliżej siebie i Boga – mówi Natalia Piątkowska, która przyjechała z bratem bliźniakiem.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Pierwszy „Max” zorganizowano w 2009 r. z okazji 800-lecia powstania Zgromadzania Franciszkanów. Rekolekcje miały pokazać otwartość i witalność franciszkanów kontynuujących dzieło św. Maksymiliana Marii Kolbego w Niepokalanowie. Zaproszenie młodzieży na teren klasztoru jest też jedną z akcji duszpasterstwa powołań Warszawskiej Prowincji Franciszkanów Konwentualnych.

Różnice płci

Reklama

Jednak tegoroczny Max Festwial zajął się rodziną, a tematem rekolekcji był sakrament małżeństwa. – Powołania są różne, a my chcemy pomóc młodym ludziom w odnalezieniu ich własnego powołania. Przecież dziś mamy nie tyko kryzys powołań zakonnych, ale także małżeńskich – mówi o. Sylwester Gąglewski. – Problem w tym, że współcześni ludzie nie zadają sobie trudnych pytań. Żyją z dnia na dzień i mówią – jakoś to będzie. My chcemy pokazać, że te kluczowe dla młodego człowieka pytania są aktualne.

Konferencje tematyczne prowadzi małżeństwo związane z Odnową w Duchu Świętym, Joanna i Norbert Dawidczykowie. – Wbrew temu, co głoszą media, chce nam wmówić ideologia gender i agresywny feminizm, kobieta i mężczyzna różnią się i w małżeństwie musimy zdawać sobie z tego sprawę – mówi młodym ludziom Joanna Dawidczyk.

Sztuka dobrego małżeństwa – uważa – polega na akceptacji i afirmacji odmienności płci, a nie na próbie zmiany współmałżonka. – Jeżeli nie akceptuję pewnych cech u niego, to nie jego problem, tylko mój. Muszę go całkowicie zaakceptować i całego pokochać – mówi. – Gdybyśmy my, kobiety, zaczęły wymyślać cechy mężczyzny idealnego, okazałoby się, że chcemy za męża kobietę. Dlatego uczulam was, abyście nie próbowały zmieniać swoich mężów tak, aby stawali się kobietami, bo to wam się nie uda.

Niepokalanów przyciąga

Dzień w Niepokalanowie zaczyna się o 7.00 rano. Jest modlitwa, śniadanie, zabawa przed sceną, konferencja, a w południe Msza św. Później obiad, Koronka do Miłosierdzia Bożego, kolejna konferencja tematyczna i praca w małych grupach. Wieczorem jest rozrywka z dobrą chrześcijańską muzyką, albo spektaklem.

Reklama

– Pierwszy raz jesteśmy na Max Festiwalu, ale często bywamy u franciszkanów na dniach skupienia dla młodzieży. Niepokalanów ma w sobie coś takiego, że człowiek lubi tu wracać – mówi Jakub Piątkowski z Sochaczewa. – W tym roku razem z siostrą czeka nas matura, czyli także musimy podejmować decyzje i odkrywać swoje powołanie.

Osoby, które od wielu lat przyjeżdżają na Max Festiwal mówią, że Niepokalanów staje się coraz popularniejszy. Ojcowie organizują więcej rekolekcji oraz dni skupienia, które są otwarte dla wszystkich. – To miejsce naprawdę działa i przyciąga młodych, starszych, ale także całe rodziny – podkreśla Natalia Piątkowska.

Aleksandra Stypun, studentka z Otwocka, przyjechała tu po raz piąty. Do Niepokalanowa przyciąga św. Maksymilian, ale także otwarta postawa ojców i ich franciszkańska prostota. – To świetny sposób na spędzenie kilku dni wakacji – mówi.

Przez kilka lat spotkań młodych w mieście Niepokalanej wyczerpała się formuła Max Festiwali, na których rozważano sakramenty Kościoła. – Małżeństwo jest już ostatnim – mówi o. Gąglewski. – Ale nie oznacza to, że kończymy. W przyszłym roku mamy 90-lecie Rycerstwa Niepokalanej. Już dziś zapraszamy na rycerski Max Festiwal.

Podziel się:

Oceń:

2016-09-01 09:56

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

"Papież Franciszek - człowiek, który dotrzymuje słowa" - film na Festiwalu ARKA 2018

Film zostanie zaprezentowany publiczności podczas III edycji Festiwalu Filmów Chrześcijańskich ARKA.

Więcej ...

Modlitwa św. Jana Pawła II o pokój

Karol Porwich/Niedziela

Więcej ...

Seanse pod gołym niebem

2026-08-29 15:24

plakat organizatorów

Organizatorzy zachęcają do wspólnego spędzenia wrześniowych wieczorów z dobrym kinem, w wyjątkowej atmosferze i pięknych plenerach!

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Białoruś: kolejny polski kapłan zmuszony do opuszczenia...

Kościół

Białoruś: kolejny polski kapłan zmuszony do opuszczenia...

Prymas Polski: system, w którym uczeń może nie...

Kościół

Prymas Polski: system, w którym uczeń może nie...

Abp Galbas do katechetów: trzeba mieć odwagę mówić...

Kościół

Abp Galbas do katechetów: trzeba mieć odwagę mówić...

Kościoły wschodnie. Papież przyznaje Synodom prawo do...

Kościół

Kościoły wschodnie. Papież przyznaje Synodom prawo do...

Watykan: Kościół wobec narkotyków i werbunku do gangów

Kościół

Watykan: Kościół wobec narkotyków i werbunku do gangów

Nowenna za wstawiennictwem św. Moniki o nawrócenie dzieci

Wiara

Nowenna za wstawiennictwem św. Moniki o nawrócenie dzieci

SMS od Ojca Świętego Leona XIV do pątników z...

Niedziela Łódzka

SMS od Ojca Świętego Leona XIV do pątników z...

Bojanice. Przed ks. Marcinem Mazurem nowe zadanie

Niedziela Świdnicka

Bojanice. Przed ks. Marcinem Mazurem nowe zadanie

Ks. W. Węgrzyniak: Już od dłuższego czasu intryguje...

Kościół

Ks. W. Węgrzyniak: Już od dłuższego czasu intryguje...