W uroczystość Wniebowzięcia NMP i Święto Wojska Polskiego w Bazylice Garnizonowej we Wrocławiu modlono się w intencji żołnierzy i ich rodzin. Uroczystej Eucharystii – na której obecni byli nie tylko dowódcy i żołnierze z Garnizonu Wrocław z pocztem sztandarowym, kompanią honorową i orkiestrą reprezentacyjną wojsk lądowych, ale także weterani, kombatanci, przedstawiciele władz z prezydentem Wrocławia na czele i licznie przybyli wrocławianie – przewodniczył ks. prałat płk. Janusz Radzik.
W homilii podkreślał, że prawda o człowieku odsłania się szczególnie wyraźnie w sytuacjach granicznych: – Choroba, cierpienie, zagrożenie życia czy inne doświadczenia wystawiające człowieka na próbę sprawiają, że z ludzkich twarzy spadają maski. Wtedy szczególnie ujawniają się emocje, myśli i postawy – nie tylko poprzez słowa czy gesty, ale przede wszystkim przez dokonywane wybory i podejmowane działania.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Przypominając scenę Zwiastowania, wskazywał, że to Maryja jest najdoskonalszym przykładem człowieka, który w sytuacji próby potrafił zaufać Bogu. – Na wiadomość, że Bóg wybrał Ją na Matkę Zbawiciela, Maryja najpierw się zmieszała, a następnie rozważała w sercu znaczenie tego wydarzenia. Ostatecznie zaufała Bogu i konsekwentnie wypełniła powierzone Jej zadanie – mówił ks. płk. Radzik.
Reklama
Zaznaczył, że że 15 sierpnia to dzień, w którym wspominamy podwójny cud: Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny i Bitwę Warszawską zwaną Cudem nad Wisłą. – W 1920 roku do Warszawy zbliżała się armia sowiecka, której celem było całkowite unicestwienie odrodzonego Państwa Polskiego. W sytuacji wielkiego zagrożenia Polacy wypełnili świątynie, narodowe sanktuaria i trwali na modlitwie. Postąpili rozumie, bo wspólna modlitwa jest nie tylko wołaniem o pomoc Boga, ale także chwilą zjednoczenia, umacniania wspólnoty i słuchania Słowa Bożego, które inspiruje do heroicznych czynów – przekonywał kapłan.
Dodawał, że jednocześnie w obliczu kryzysu państwa ogromne znaczenie miało powierzenie odpowiedzialnych stanowisk wojskowych ludziom doświadczonym i kompetentnym. Józef Piłsudski w lipcu 1920 r., gdy wojna polsko-rosyjska weszła w decydującą fazę, wezwał z Paryża gen. Tadeusza Rozwadowskiego i mianował go szefem Sztabu Generalnego. – Kluczem do zwycięstwa była doskonała współpraca między generałem i marszałkiem Piłsudskim, którzy w okresie najgorętszych walk umieli wznieść się ponad własne ambicje i wzajemne uprzedzenia – podkreślał. ks. płk. Radzik.
Wskazywał, że wydarzenia z 1920 są ważną lekcją także dla nas dzisiaj. – Polacy, duchowo umocnieni przez Kościół, stanęli do walki w obronie suwerenności odrodzonego państwa. Naczelny wódz zaś udowodnił, że sukces jest możliwy wtedy, gdy postawi się na ludzi twórczych, doświadczonych, kompetentnych, którzy potrafią zapomnieć o własnych ambicjach i służyć dobru wspólnemu, jakim jest Polska – mówił kaznodzieja, prosząc, byśmy nie ograniczali się tylko do wspomnień: – Skoro historia jest nauczycielką życia, trzeba koniecznie wyciągać wnioski z przeszłości w trosce o przyszłość naszego narodu i państwa.
W Święto Wojska Polskiego podziękował żołnierzom za wysiłek i poświęcenie w służbie bezpieczeństwu Polski. – Pod sztandarami z hasłem: Bóg, Honor, Ojczyzna służycie sprawie zachowania pokoju i bezpieczeństwa. Dziękujemy za przykład poświęcenia, pełnej dyspozycyjności i zaangażowania tam, gdzie wymaga tego bezpieczeństwo naszego kraju – mówił i dodawał: – Życzymy, byście do „arsenału” polskiej armii dokładali to, co w języku wojskowym określa się mianem „morale”.
Podczas Eucharystii medal bł. ks. Jerzego Popiełuszki otrzymał ks. mjr Andrzej Migała, który przez 26 lat niestrudzenie służył żołnierzom i ich rodzinom. A po wspólnej modlitwie państwowe obchody Święta Wojska Polskiego odbyły się na wrocławskim Rynku.





