Reklama

Niedziela Sandomierska

Wierny aż do końca

Ks. Wojciech Kania/Niedziela

W wigilię 50. rocznicy śmierci Sługi Bożego ks. Romana Kotlarza, Koniemłotach, jego rodzinnej parafii odbyły się uroczystości upamiętniające kapłana, który zapłacił wysoką cenę za solidarność z prześladowanymi robotnikami Radomia. W obchodach uczestniczyli Biskup Sandomierski Krzysztof Nitkiewicz oraz Biskup Radomski Marek Solarczyk.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Uroczystości rozpoczęły się od posadzenia pamiątkowego dębu, któremu nadano imię „Roman”. Drzewo ma przypominać kolejnym pokoleniom o życiu, kapłaństwie i świadectwie Sługi Bożego ks. Romana Kotlarza, a zarazem stać się żywym znakiem pamięci o duchownym związanym rodzinnie z Koniemłotami.

Symbolicznego posadzenia dębu dokonali bp Krzysztof Nitkiewicz oraz bp Marek Solarczyk. W wydarzeniu uczestniczyli przedstawiciele rodziny ks. Kotlarza, parafianie, samorządowcy oraz osoby, którym bliska jest pamięć o kapłanie i jego niezłomnej postawie.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Następnie uczestnicy obchodów zgromadzili się na Eucharystii, której przewodniczył Biskup Sandomierski Krzysztof Nitkiewicz, natomiast homilię wygłosił biskup radomski Marek Solarczyk. Mszę św. koncelebrowali kapłani z diecezji sandomierskiej, radomskiej i kieleckiej na czele z ks. prał. Janem Ziętarskim, dziekanem dekanatu staszowskiego oraz ks. Tomaszem Flisem, proboszczem parafii. Wspólna modlitwa stała się okazją do spojrzenia na ks. Romana Kotlarza jako na kapłana, który pozostał wierny Ewangelii i człowiekowi także wówczas, gdy wymagało to odwagi i narażało go na represje ze strony komunistycznych władz.

Reklama

W homilii bp Marek Solarczyk przypomniał drogę cierpienia i prześladowań ks. Romana Kotlarza, która rozpoczęła się po wydarzeniach radomskiego Czerwca ’76. Podkreślił, że jego życie i męczeńska śmierć pozostają świadectwem wierności, wytrwałości i zaufania Bogu.

– W tym szczególnym dniu, w kościele parafialnym w Koniemłotach, stajemy przed Panem Bogiem ze szczególną refleksją. Pomaga nam ją podjąć Sługa Boży ks. Roman Kotlarz – syn tej ziemi, kapłan diecezji sandomierskiej, który poniósł męczeńską śmierć w Radomiu. Kiedy słuchaliśmy słów z Księgi Proroka Ezechiela, w przedstawionych tam obrazach i doświadczeniach mogliśmy dostrzec przede wszystkim prawdę o człowieku, który jest blisko Boga. To właśnie przez tę bliskość zostaje on wprowadzony w historię i doświadczenia, których nie zawsze do końca rozumie. Wierzy jednak, że Bóg jest przy nim, i Jemu ufa. Dzięki temu sam staje się świadkiem, znakiem i przewodnikiem dla innych, którzy przeżywają własne doświadczenia i próbują odczytać z nich lekcję wierności, wytrwałości, a przede wszystkim zaufania Bogu.

Reklama

Co przeżywał ks. Roman pięćdziesiąt lat temu? Kiedy zastanawiamy się nad tym, co dokonało się w jego życiu, szczególnie pomiędzy 25 czerwca a 18 sierpnia, warto zauważyć, że 25 czerwca 1976 roku przypadała uroczystość Najświętszego Serca Pana Jezusa. To był wyjątkowy dzień, wyjątkowa tajemnica Bożej miłości i miłosierdzia, a zarazem początek szczególnej drogi, na którą Bóg wprowadził ks. Romana. Co niósł w swoim sercu ks. Roman, kiedy na schodach kościoła Świętej Trójcy w Radomiu błogosławił protestujących robotników? Jakie przeżycia i doświadczenia wypełniały wówczas jego kapłańskie serce, gdy patrzył na tych ludzi? Co czuł później, kiedy słyszał o ich cierpieniu i prześladowaniach, a następnie sam stał się uczestnikiem cierpienia, męki i ostatecznie śmierci? Nie wiemy tego do końca. Wrażliwość podpowiada nam jednak, że w takich chwilach człowiek staje przed tym wszystkim, co widzą i komentują inni. Są również rzeczy, o których nie chce mówić ludziom, ale o których mówi Bogu. Niech więc ta 50. rocznica męczeńskiej śmierci ks. Romana Kotlarza stanie się także dla nas zaproszeniem, abyśmy byli ludźmi bliskości, wierności i trwania przy Bogu, gotowymi przyjmować to, co On nam ofiarowuje – mówił bp Solarczyk.

W Koniemłotach, gdzie rozpoczęła się historia jego życia i powołania, rocznicowe obchody nabrały szczególnego znaczenia. Po pięćdziesięciu latach od śmierci kapłana pamięć o nim pozostaje żywa nie tylko wśród jego bliskich czy mieszkańców rodzinnych stron. Jego historia jest także świadectwem dramatycznych losów ludzi Kościoła w czasach komunistycznych oraz przykładem solidarności z tymi, którzy doświadczali przemocy i niesprawiedliwości.

Ksiądz Roman Kotlarz urodził się 17 października 1928 roku w Koniemłotach. Po ukończeniu seminarium duchownego przyjął święcenia kapłańskie w 1954 roku. Posługiwał w kilku parafiach, a od 1961 roku był proboszczem parafii w Pelagowie koło Radomia. Najbardziej dramatyczny rozdział jego życia rozpoczął się 25 czerwca 1976 roku. Tego dnia znalazł się w Radomiu, gdzie trwał robotniczy protest. Ks. Kotlarz przyłączył się do manifestujących, a stojąc na schodach kościoła Świętej Trójcy, pobłogosławił idących robotników. W kolejnych dniach podczas nabożeństw modlił się za uczestników protestu, mówił o ich krzywdzie i upominał się o ludzi poddawanych represjom.

Jego postawa zwróciła uwagę komunistycznego aparatu bezpieczeństwa. Kapłan był inwigilowany i szykanowany. Według świadectw miał być również wielokrotnie nachodzony i brutalnie pobity przez funkcjonariuszy. Jego stan zdrowia gwałtownie się pogarszał. Ks. Roman Kotlarz zmarł 18 sierpnia 1976 roku, mając 47 lat. Pamięć o nim przetrwała upadek systemu, który próbował go zastraszyć. Z czasem stał się jednym z symboli duchownych wspierających ludzi walczących o godność i podstawowe prawa w czasach PRL. Kościół rozpoczął również jego proces beatyfikacyjny, dlatego przysługuje mu tytuł Sługi Bożego.

Podziel się:

Oceń:

+9 0
2026-08-17 21:27

Wybrane dla Ciebie

Bóg za bardzo kocha człowieka, by się obrażać

2026-10-08 07:49

pexels.com

Bóg za bardzo kocha człowieka, by się obrażać. Jest Bogiem, który nie przestaje próbować przyciągnąć do Siebie człowieka, bo tylko u Niego może znaleźć prawdziwe szczęście, autentyczną radość, pełnię życia.

Więcej ...

Jurków: W wypadku samochodowym zginął kapłan

2026-10-08 09:21

Karol Porwich/Niedziela

Krajowy duszpasterz Romów ks. Stanisław Opocki zginął 7 października w wypadku samochodowym w Jurkowie w powiecie brzeskim. Wczoraj przed południem auto osobowe marki Dacia zderzyło się czołowo z samochodem ciężarowym. Na miejsce wezwano śmigłowiec lotniczego pogotowia ratunkowego, jednak kapłana nie udało się uratować.

Więcej ...

Najnowszy komunikat Policji nt. sytuacji w szkołach i sprawy "challenge'u"

2026-10-09 07:51

Adobe Stock

Jest najnowszy komunikat policji w sprawie rzekomego challenge'u internetowego dotyczącego ataków nożowników na szkoły. „Informujemy, że dotychczas nic nie wskazuje na to, by pojawienie się takiego wydarzenia rzeczywiście miało miejsce” - przekazała na portalu X polska policja.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Jurków: W wypadku samochodowym zginął kapłan

Wiadomości

Jurków: W wypadku samochodowym zginął kapłan

Ataki w szkołach związane z challengem? Policja sprawdza...

Wiadomości

Ataki w szkołach związane z challengem? Policja sprawdza...

Najnowszy komunikat Policji nt. sytuacji w szkołach i...

Wiadomości

Najnowszy komunikat Policji nt. sytuacji w szkołach i...

Policja ze Szczytna zatrzymała 16-latka, który...

Wiadomości

Policja ze Szczytna zatrzymała 16-latka, który...

Odmawiam różaniec, ale myślę o wszystkim oprócz...

Wiara

Odmawiam różaniec, ale myślę o wszystkim oprócz...

Wiemy już, ilu zgłosiło się kandydatów do kapłaństwa...

Kościół

Wiemy już, ilu zgłosiło się kandydatów do kapłaństwa...

Malował obrazy szatana. Po śmierci klinicznej nawrócił...

Wiara

Malował obrazy szatana. Po śmierci klinicznej nawrócił...

Kolejne dzwony kościelne będą musiały zamilknąć? W...

Kościół

Kolejne dzwony kościelne będą musiały zamilknąć? W...

Oświadczenie biskupa bielsko-żywieckiego Romana Pindla po...

Kościół

Oświadczenie biskupa bielsko-żywieckiego Romana Pindla po...