Reklama

Niedziela Wrocławska

Arcybiskup walczy z gitarą? [Felieton]

2026-09-14 16:43

Adobe Stock

W Kościele Katolickim jestem od ponad 30 lat i zawsze wydawało mi się, że jestem zorientowany w tym, co się w nim dzieje. Gdy jednak usłyszałem, że w mojej rodzimej diecezji wydano wytyczne związane z muzyką kościelną, które — jak sugerowała wypowiedź— miałyby wykluczyć schole i zespoły muzyczne.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Moja dociekliwość sprawiła, że zacząłem zgłębiać temat. Okazało się, że wczoraj „Wrocławski Reporter” dotarł do “wiedzy tajemnej” i skrzętnie ukrywanej w Archidiecezji Wrocławskiej i ogłosił: “Nawet na mszach dla młodzieży nie spotkacie już perkusistów. Gitara na pierwszej komunii? Też jest niemile widziana. Takie wytyczne wrocławskiego biskupa trafiły do wszystkich proboszczów we Wrocławiu i okolicach. Metropolita wrocławski abp Józef Kupny wydał je już w ubiegłym roku, ale dopiero teraz dokument został ujawniony publicznie.

Swoje poszukiwania rozpocząłem od znalezienia wspomnianego dokumentu. Jest on dostępny u źródła - czyli na stronie internetowej Archidiecezji Wrocławskiej. Zresztą dziwne by były, gdyby był tajny i sensacyjny. Dlaczego? Jaki jest sens wydawania dokumentu, który jest przypomnieniem dla duchownych i wiernych, gdyby był ukrywany? Na początku tych wytycznych podane jest, że wytyczne zostały przygotowane przez Komisję ds. Muzyki Kościelnej i Śpiewu Archidiecezji Wrocławskiej, a podpisane przez metropolitę wrocławskiego i najważniejsze, nie jest to żadna nowość tylko przypomnienie, o czym świadczą wymienione na początku wytycznych dokumenty Kościoła powszechnego.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Wrocławskie wytyczne dotyczące muzyki liturgicznej nie są przede wszystkim dokumentem przeciwko młodzieży. Są próbą przypomnienia, że muzyka podczas liturgii nie pełni funkcji dekoracyjnej ani rozrywkowej. Ma służyć modlitwie, jedności zgromadzenia i uczestnictwu wiernych. Sobór Watykański II określił muzykę jako integralną część uroczystej liturgii, a nie jako niezależny występ artystyczny. Dlatego słusznie należy pytać nie tylko o to, jakiego instrumentu używamy, lecz także: czemu on służy? Czy pomaga wspólnemu śpiewowi? Czy kieruje uwagę ku sprawowanym misteriom? Czy odpowiada godności świątyni i charakterowi celebracji? Kościół przypomina, że muzyka liturgiczna powinna prowadzić umysł i serce ku temu, co święte, oraz nie utrudniać czynnego uczestnictwa całego zgromadzenia.

W tym świetle zrozumiałe jest uprzywilejowane miejsce organów piszczałkowych. Sobór Watykański II wskazał, że ich brzmienie może dodawać splendoru celebracji i podnosić ludzkiego ducha ku Bogu. Nie oznacza to jednak, że każda muzyka wykonywana na innym instrumencie jest automatycznie niewłaściwa. Święty Jan Paweł II zauważył, że współczesne kompozycje mogą mieć własną godność i być cennym ubogaceniem modlitwy Kościoła, jeśli instrumenty są odpowiednie do użytku sakralnego, odpowiadają godności liturgii i wspierają śpiew wiernych.

Reklama

A tymczasem, gdy czyta się “Wrocławskiego Reportera” to ma się wrażenie, jakby w Archidiecezji Wrocławskiej rozpoczęta została wojna z gitarą i nowoczesnością. Ich krytyka dotyczy przede wszystkim określonego sposobu organizowania liturgii: infantylnego repertuaru, występów rówieśników i sytuacji, w których Eucharystia staje się sceną dla wykonawców. Sam artykuł słusznie przywołuje troskę o to, aby Liturgia, ale też takie uroczystości jak np.: Pierwsza Komunia Święta były rzeczywiście celebracją sakramentów, a nie szkolnym koncertem. Z drugiej strony nie można powiedzieć, że każdy instrument poza organami jest niegodny liturgii. Musicam sacram stwierdza, że Kościół nie utożsamia muzyki liturgicznej z jednym stylem ani z jednym instrumentem. Kryterium stanowią jej zgodność z liturgią, sakralny charakter, piękno, możliwość uczestnictwa wiernych i zdolność kierowania serca ku Bogu. Zatem, Kościół nie wyklucza żadnego rodzaju muzyki sakralnej, jeśli odpowiada ona charakterowi celebracji, nie przeszkadza w uczestnictwie wiernych i pomaga modlitwie. Jednocześnie dopuszcza kompetencję biskupów diecezjalnych do bardziej szczegółowego określania zasad na własnym terenie. Wrocławski dokument można zatem rozumieć jako lokalne, bardziej konkretne zastosowanie ogólnych kryteriów Kościoła. Nie tworzy on nowej teologii liturgii. Przypomina natomiast, że nie wszystko, co sprawdza się na koncercie, odpowiada Eucharystii. Rytm, głośność, sposób wykonania i repertuar powinny być podporządkowane modlitwie, a nie odwrotnie.

Potrzebna jest jednak także uczciwość w ocenie duszpasterskiej. W wytycznych pada stwierdzenie: “Doświadczenia ostatnich czterdziestu lat używania w liturgii muzyki niby bardziej właściwej dla dzieci i młodzieży już pokazują, że tego pokolenia prawie nie ma w kościele.” Jest to bardzo ryzykowne, bo nie wolno twierdzić, że młodzi przychodzili do Kościoła wyłącznie dla atrakcji, a następnie odchodzili, gdy atrakcje im się znudziły. Przyczyn kryzysu wiary jest wiele i nie da się ich wyjaśnić jednym stylem muzycznym. Można natomiast zasadnie powiedzieć, że sama atrakcyjność nie wystarcza do zbudowania trwałej relacji z Chrystusem i Kościołem.

Nie wystarczy więc ani zakazać perkusji, ani wprowadzić perkusję, aby młodzi pozostali w Kościele. Potrzebne są: prawdziwe duszpasterstwo, formacja, świadectwo dorosłych, piękna liturgia i język wiary, który nie jest ani infantylny, ani oderwany od współczesnego człowieka. Papież Franciszek przypominał, że uroczystość liturgii nie zależy przede wszystkim od bogactwa oprawy muzycznej, lecz od godnego i religijnego sprawowania misterium oraz rzeczywistego uczestnictwa całego zgromadzenia.

Reklama

Cieszę się jednak, że artykuł „Wrocławskiego Reportera” przypomniał o wrocławskich wytycznych. Stał się dzięki temu okazją do rozmowy o muzyce liturgicznej, obecności młodzieży w Kościele i granicy między ewangelizacją a widowiskiem. Szkoda tylko, że dokument jawny i znany w diecezji przedstawiono jako „ujawnioną” wiedzę tajemną.

Kościół nie może zamieniać liturgii w koncert tylko po to, by wydać się atrakcyjniejszy. Nie może jednak również traktować młodzieży jak problemu, który rozwiąże sam powrót do organów. W centrum pozostaje Chrystus. Muzyka ma pomagać wspólnocie Go uwielbiać, słuchać Jego słowa i uczestniczyć w Jego misterium. Jeśli temu służy, spełnia swoje zadanie. Jeśli przesłania liturgię, nawet najdoskonalsze wykonanie staje się niewłaściwe.

Gdy czytałem te wytyczne, zauważyłem, że chodzi przede wszystkim o to, aby w kościele nie pomylić ewangelizacji i liturgii z widowiskiem. I każdy, kto na serio poznał tajemnicę Mszy świętej, muzyki kościelnej i klimatu modlitwy, wie o co chodzi. Krótko mówiąc: wszystko powinno prowadzić do Boga i pomagać wiernym modlić się jednym sercem.

Podziel się:

Oceń:

Wybrane dla Ciebie

Warszawa: Msza pogrzebowa śp. ks. Stanisława Małkowskiego w Świątyni Opatrzności Bożej

2026-09-17 15:00
Metropolita warszawski abp Adrian Galbas podczas Mszy świętej pogrzebowej w intencji ks. Stanisława Małkowskiego w Świątyni Opatrzności Bożej w Warszawie

PAP

Metropolita warszawski abp Adrian Galbas podczas Mszy świętej pogrzebowej w intencji ks. Stanisława Małkowskiego w Świątyni Opatrzności Bożej w Warszawie

- Stasiu, wymódl nam dla naszego kraju Orłów. "Bożych Szaleńców", jak ty - mówił ks. infułat Jan Sikorski w homilii podczas Mszy św. pogrzebowej śp. ks. Stanisława Małkowskiego. Liturgii sprawowanej w Świątyni Opatrzności Bożej przewodniczył metropolita warszawski abp Adrian Galbas. - Dla mojego pokolenia postawa księdza Stanisława Małkowskiego pozostaje świadectwem tego, że wierność sumieniu ma swoją cenę. Ale są wartości, których nie wolno porzucić bez względu na cenę - napisał Prezydent RP Karol Nawrocki w liście, który został odczytany przed Mszą św. Śp. ks. Stanisław Małkowski zmarł 7 września 2026 r. w wieku 82 lat. Spocznie na Powązkach Wojskowych.

Więcej ...

Kard. Burke: dzisiejsza niemoralność seksualna przypomina Sodomę i Gomorę

2026-09-16 15:37

Adobe Stock

Grzeszność współczesnej epoki do biblijnych czasów Sodomy i Gomory, tak jak zostały one opisane w Księdze Rodzaju porównał kardynał Raymond Burke w rozmowie z Shawnem Ryanem w jego programie „The Shawn Ryan Show”. Kardynał ostrzegł, że istnieją podobieństwa między perwersjami seksualnymi naszych czasów a czasami Abrahama.

Więcej ...

„Niedzielo” moja kochana… - tak wiele wspomnień

2026-09-17 21:04

Red

Ogromnie się cieszę, że od ponad ćwierć wieku jestem związana z „Niedzielą". Że dane mi było w tym czasie stworzyć warszawską edycję tygodnika i zgromadzić wokół niej grono nowych dziennikarzy - wielu z nich pisze na łamach do dziś. Że wraz z nimi, w ciągu jednej doby po katastrofie smoleńskiej, przygotowaliśmy cały ogólnopolski numer - ksiądz Ireneusz Skubiś wycofał wówczas z drukarni wydanie już gotowe, by „Niedziela" mogła odpowiedzieć na tamtą tragedię tak, jak wymagała tego chwila… Wspomnień jest wiele...

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

O. Marcin Ciechanowski: Kościół widzi w seansach...

Wiara

O. Marcin Ciechanowski: Kościół widzi w seansach...

Nowenna do św. Ojca Pio

Wiara

Nowenna do św. Ojca Pio

Trwają prace nad procesem beatyfikacyjnym ojca, który...

Kościół

Trwają prace nad procesem beatyfikacyjnym ojca, który...

Świdnica. Motocykle zaparkowali przed katedrą

Niedziela Świdnicka

Świdnica. Motocykle zaparkowali przed katedrą

Nowenna do Matki Bożej Bolesnej

Wiara

Nowenna do Matki Bożej Bolesnej

Nowenna przed Świętem Podwyższenia Krzyża Świętego

Wiara

Nowenna przed Świętem Podwyższenia Krzyża Świętego

Nowenna do św. Stanisława Kostki

Wiara

Nowenna do św. Stanisława Kostki

Nowe zgromadzenie zakonne rozpoczęło posługę w Polsce

Kościół

Nowe zgromadzenie zakonne rozpoczęło posługę w Polsce

Bp Sztajerwald: jeśli firma oferuje ślub w plenerze z...

Kościół

Bp Sztajerwald: jeśli firma oferuje ślub w plenerze z...