W uroczystej Eucharystii, koncelebrowanej przez kapłanów dekanatu żoliborskiego i Księży Marianów, licznie uczestniczyli przedstawiciele wspólnot parafialnych, mieszkańcy Marymontu i goście z innych parafii.
Witając obecnych na liturgii wiernych, ks. Maricin Jurak MIC, proboszcz parafii, przypomniał, że uroczystej konsekracji kościoła dokonał przed 60 laty bł. Stefan Wyszyński. Proboszcz wyraził wdzięczność Siostrom Imienia Jezus za ich modlitwę, codzienną służbę i dobro, często czynione dyskretnie, a pozostawiające trwały ślad w ludzkim życiu. Wspomniał również wszystkich, którzy przed laty tworzyli tę parafię, spośród których wielu odeszło już do wieczności, ale nadal wierni korzystają z owoców ich wiary i pracy.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
- Prośmy, abyśmy umieli dalej budować wspólnotę, w której człowiek zostaje zauważony i wysłuchany, może znaleźć bliskość Boga i odwagę do życia. Niech nasze dziękczynienie stanie się także gotowością do troski o siebie nawzajem – zachęcał ks. Jurak.
W homilii abp Filipazzi podkreślił, że w ciągu dziesięcioleci kościół na Marymoncie był dla rzesz wiernych miejscem, w którym doświadczali Bożej obecności.
Reklama
- Iluż ludzi przekroczyło próg tej świątyni w ciągu minionych lat. Ilu szukało tutaj Słowa Bożego, otrzymało przebaczenie w sakramencie pojednania, spotkało Chrystusa w Eucharystii, powierzyło Panu swoje radości, cierpienia i nadzieje. Dziękujemy Bogu za to święte miejsce oraz za wszystkich, którzy je zbudowali, otaczali troską i ożywiali swoją wiarą. Dziękujemy też Bogu za sto lat obecności i posługi Sióstr Imienia Jezus w waszej parafii – powiedział nuncjusz apostolski.
Kaznodzieja, nawiązując do Liturgii Słowa, przypomniał, że poprzez Chrzest każdy z nas stał się żywym kamieniem Kościoła i świątynią Pana. Hierarcha przywołał również postać św. Stanisława Papczyńskiego, założyciela Zgromadzenia Księży Marianów, który podkreślał godność chrześcijańskiej duszy jako świątyni Bożej.
- Tym właśnie jesteśmy. A wszyscy razem jako ochrzczeni tworzymy Kościół, Ciało Chrystusa obecne w tym świecie.
Abp Filipazzi podkreślił także, że rocznica konsekracji skłania do rozważania tej prawdy, ale także do postawienia trudnego pytania: Jak wygląda świątynia, którą jesteśmy - zarówno osobiście, jak i jako wspólnota?
- Możemy mieć piękne, zadbane i często odwiedzane kościoły. Ale przed Bogiem liczy się również to, aby piękne i zadbane były dusze, które się w nim gromadzą – zaznaczył kaznodzieja i przywołując postać ewangelicznego Zacheusza dodał, że nie wystarczy wejść do widzialnego domu Bożego.
- Bóg pragnie wejść do domu naszego życia. Kościół jest naprawdę żywy, gdy ci, którzy do niego wchodzą, wychodzą z niego inni niż przedtem, ponieważ spotkali Chrystusa – wskazał nuncjusz apostolski.
Reklama
Przedstawiciel Ojca Świętego przypomniał również, że kościół „na górce” jest warszawskim „domem miłosierdzia” i przywołał osoby szczególnie związane z marymoncką świątynią: bł. ks. Michała Sopoćkę oraz bł. kard. Stefana Wyszyńskiego.
- Wspominamy i wzywamy bł. ks. Michała Sopoćkę, który przez kilka lat pełnił swoją posługę w tej okolicy i angażował się w budowę tego miejsca kultu. Jego imię jest nierozerwalnie związane z imieniem św. Faustyny i z orędziem Miłosierdzia Bożego, którego rozpowszechnianiu tak bardzo się przysłużył – akcentował abp Filipazzi i dodał:
- Ich świadectwo przypomina nam, iż dom Boży musi być miejscem, w którym grzesznik znajduje przebaczenie, zwłaszcza w sakramencie pojednania; miejscem, gdzie zraniony odnajduje pocieszenie, a ten, kto się ją oddalił, ponownie odkrywa drogę prowadzącą do Chrystusa. Kościół ten jest również domem wierności Kościołowi. Wspominamy bł. kard. Stefana Wyszyńskiego, który przy tym kościele ustanowił nową parafię Archidiecezji Warszawskiej. Niech jego świadectwo wierności Chrystusowi i Kościołowi nadal towarzyszy wszystkim, którzy dziś gromadzą się w tym domu. Niech ich oświeca i umacnia.
Nuncjusz apostolski zaznaczył, że wdzięcznemu spoglądaniu na minione lata powinno również towarzyszyć spojrzenie w przyszłość.
- Nie wiemy, co przyniosą kolejne lata. Wiemy jednak, o co powinniśmy dziś prosić Pana: aby ten kościół nadal był domem modlitwy, Eucharystii, miłosierdzia; domem, do którego ludzie przychodzą, aby spotkać Chrystusa i z którego wychodzą, aby nieść Go światu - podkreślił i zachęcił do modlitwy o łaskę stawania się żywymi kamieniami Kościoła i świątyniami Ducha Świętego.





