Reklama

Niedziela Wrocławska

Niemowlę Wyklęte

Marsz Pamięci we Wrocławiu

Krzysztof Kunert

Marsz Pamięci we Wrocławiu

W powojenną walkę Żołnierzy Wyklętych z reżimem komunistycznym siłą rzeczy wplątane zostały ich rodziny. Represje władz rozciągały się nie tylko na najbliższych, ale również na dzieci, nawet te najmłodsze, zupełnie bezbronne

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Niezwykłym dowodem jest historia urodzonej we wrocławskim więzieniu przy ul. Kleczkowskiej Lucyny Werens, córki zamordowanego w tym samym więzieniu kpt. Armii Krajowej Eugeniusza Werensa, ps. „Pik”. Dziś już przeszło 70-letnia córka kapitana nadal dźwiga ciężar stalinowskiego wyroku wydanego na jej ojca w grudniu 1946 r.

Wrocławski kocioł

Reklama

Po wojnie ojciec Lucyny, Eugeniusz „Pik”, jako żołnierz AK nie zaprzestał walki z komunizmem. Działał w konspiracji m.in. we Wrocławiu, gdzie podlegał strukturze AK-WiN. Jego zadaniem wraz z grupą żołnierzy była likwidacja bandyckich grup podszywających się pod podziemie, rozbrajanie patroli sowieckich żołnierzy, a także akcje zdobywania środków na działalność podziemia z placówek bankowych (m.in. w styczniu 1946 r. z banku „Społem” przy ul. Jedności Narodowej we Wrocławiu). Wrocławski komunistyczny „Pionier” szeroko opisywał owe „napady bandytów”. Między wierszami można jednak wyłuskać wiele dodatkowych informacji m.in. o ułańskiej fantazji Werensa, który po każdej podobnej akcji zostawiał pokwitowanie „Na rzecz AK”. W odpowiedzi Urząd Bezpieczeństwa na szeroką skalę rozpoczął działania przeciw oddziałowi „Pika”. Jeszcze na wiosnę 1946 r. Werensowi udało się uciec z zasadzki UB w kawiarni „Odrodzenie” przy ul. Szczytnickiej. Na miejscu, w konsekwencji wymiany ognia, zginęło trzech funkcjonariuszy UB. Ranny Werens, wraz z będącą w ciąży żoną Krystyną, uciekł do Kielc. Tam zostali aresztowani i przewiezieni do wrocławskiego więzienia przy ul. Kleczkowskiej.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Lucyna Werens

Robert Krauz/Niezalezna.pl

Lucyna Werens

Jedyne takie spotkanie

Po kilku miesiącach Wojskowy Sąd Rejonowy skazał Werensa na karę śmierci, zaś jego żona otrzymała wyrok 7 lat za współpracę z mężem i niepoinformowanie władzy o jego podziemnej działalności. W międzyczasie 11 lutego 1947 r. w więziennej celi urodziła dziewczynkę, którą nazwała Lucyna. W akcie narodzin niemowlę miało wpisane „Więzienie, ul. Kleczkowska, Wrocław”. Przypadkowo małżeństwo spotkało się jedyny raz przed rozstrzelaniem Werensa na centralnym korytarzu więzienia. Mimo asysty strażników żona zdołała pokazać mężowi córkę, a ten przytulić dziecko. Współwięzień i świadek tego zdarzenia – porucznik AK Zdzisław Jankowski – relacjonował później jak łzy ojca zalały twarz niemowlęcia.

Śmierć i życie

Reklama

Po egzekucji Werensa 16 kwietnia 1947 r. jego żona pozostała z niemowlęciem w więzieniu. Dopiero kiedy malutka Lucyna miała 6 miesięcy, zarażona gruźlicą matka mogła oddać dziecko babce. Niestety, z czasem dziewczynka pozbawiona już obojga rodziców, trafiła do domów dziecka. (W 2007 r. śp. prezydent Lech Kaczyński odznaczył pośmiertnie Krystynę Werens, matkę Lucyny „za postawę i poświęcenie dla dziecka wykazane w skrajnych warunkach stalinowskiego zniewolenia Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski”). Wychowała ją ulica. Przez cały okres komunizmu rodzina, której część podjęła współpracę z UB, fałszowała obraz ojca w oczach dziecka. M.in. dlatego Lucyna przez wiele lat uważała siebie za córkę bandyty. Ciągnąca się za nią zła sława uniemożliwiła jej odpowiednie kształcenie i znalezienie dobrej pracy. Mieszkając we wrocławskim „Trójkącie” popadła w złe towarzystwo. Do dziś życie Lucyny Werens jest bardzo skromne, mieszka we Wrocławiu w zaniedbanym mieszkaniu w starej kamienicy. Niewielka emerytura pozwala jej na pokrycie jedynie niezbędnych wydatków.

Rehabilitacja

Prawdy o ojcu córka dowiedziała się w latach 80. od naocznego świadka wydarzenia z więziennego korytarza, wspomnianego już Zdzisława Jankowskiego. Razem wrócili na ul. Kleczkowską. Niestety, te wydarzenia nawet pośmiertna rehabilitacja ojca, którego działania zostały uznane w 1993 r. przez sąd za „walkę o niepodległy byt Państwa Polskiego”, nie zmieniły biegu trudnego życia Lucyny. Za to w patriotyczne inicjatywy Wrocławia angażuje się jej syn, który bardzo zainteresował się historią swojej rodziny. Za swoją misję uważa przywrócenie dobrego imienia rodzinie, ciężko naznaczonej przez stalinowski wyrok sprzed lat.

* * *

Stowarzyszenie Odra Niemen zaprasza:
26 lutego – Bieg Tropem Wilczym. Pobiegnij we Wrocławiu, by upamiętnić święto Żołnierzy Wyklętych. Stadion Olimpijski, godz. 10.00. Do wyboru dystanse: 5 km, 10 km oraz symboliczny 1963 m
Zapisy: tropemwilczym.pro-run.pl
26-27 lutego – Wrocławska Edycja Festiwalu „Niepokorni, Niezłomni, Wyklęci” (pokazy filmów, spotkania z gośćmi, wystawy, kiermasz, panele dyskusyjne i wspólne śpiewanie patriotycznych pieśni)
1 marca – Msza św. w Kościele Garnizonowym i Marsz Pamięci

Podziel się:

Oceń:

+1 0
2017-02-22 14:16

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

Polska, jakiej chcieli ,,Wyklęci”

Współczesność dopisuje dodatkową strofę do utworu Norwida ,,Coś Ty Atenom zrobił Sokratesie”. Walkę o dobre imię wygrywają dzisiaj Żołnierze Wyklęci. Podobnie jak w przypadku postaci przywołanych w arcydziele Norwida, przez lata ciągnęły się za nimi oszczerstwa i pogarda.

Więcej ...

Szczawno-Zdrój. Pozytywne Granie wróciło po sześciu latach

2026-09-28 20:11
Schola z parafii Wniebowzięcia NMP w Szczawnie-Zdroju podczas Festiwalu Piosenki Chrześcijańskiej „Pozytywne Granie”. Z lewej opiekun grupy i proboszcz parafii, ks. Tomasz Zięba.

Archiwum prywatne

Schola z parafii Wniebowzięcia NMP w Szczawnie-Zdroju podczas Festiwalu Piosenki Chrześcijańskiej „Pozytywne Granie”. Z lewej opiekun grupy i proboszcz parafii, ks. Tomasz Zięba.

Dziesięciu wykonawców, blisko stu artystów na scenie i kilkuset słuchaczy – tak wyglądała 16. edycja „Pozytywnego Grania”. Festiwal, który 26 września zagościł w szczawieńskim amfiteatrze, połączył muzykę chrześcijańską, integrację środowisk i pamięć o św. Janie Pawle II.

Więcej ...

Trzy wycieki danych medycznych Polaków w ciągu kilku tygodni

2026-09-29 08:10

Adobe Stock

NASK analizuje przypadki cyberataków z ostatnich tygodni na firmy Enel-Med, Qbusoft i MyDr. Minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski przyznał, że obserwujemy coraz większą aktywność cyberprzestępców w sektorze medycznym.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Zatrzymano 13-latka, który planował atak w szkole. W...

Wiadomości

Zatrzymano 13-latka, który planował atak w szkole. W...

Nowenna do św. Michała Archanioła

Wiara

Nowenna do św. Michała Archanioła

Nowenna do św. Franciszka z Asyżu

Wiara

Nowenna do św. Franciszka z Asyżu

Kim są najbardziej znani archaniołowie?

Święci i błogosławieni

Kim są najbardziej znani archaniołowie?

Zmarł ks. Wojciech Drab. Tragiczny wypadek motocyklowy

Niedziela Świdnicka

Zmarł ks. Wojciech Drab. Tragiczny wypadek motocyklowy

Jarosław: atak nożownika miał miejsce przed Mszą św.,...

Wiadomości

Jarosław: atak nożownika miał miejsce przed Mszą św.,...

Hiszpania: konsekrowane hostie rozrzucone na placu miejskim

Kościół

Hiszpania: konsekrowane hostie rozrzucone na placu miejskim

Ksiądz potrącony przez motocyklistę - pilna prośba o...

Kościół

Ksiądz potrącony przez motocyklistę - pilna prośba o...

Jarosław: atak nożownika na terenie opactwa

Wiadomości

Jarosław: atak nożownika na terenie opactwa