Po grzechu pierworodnym łatwiej jest czynić zło, którego nie chcemy niż dobro, którego pragniemy. Pismo Święte ukazuje wielkość człowieka, jego powołanie do życia w świętości i wolności, a jednocześnie uświadamia nam naszą słabość, podatność na grzech.
Być człowiekiem
Wśród wielu zagrożeń naszego narodu na pierwsze miejsca wysuwa
się alkoholizm. Brak trzeźwości uniemożliwia życie odpowiedzialne
i szczęśliwe. Każdego dnia w naszym kraju upija się ogromna rzesza
ludzi. Niektórzy już od 6.00 rano sterczą pod sklepem, aby poprawić
sobie poprzedni dzień i zacząć wszystko od początku. I tak koło się
zamyka. Co dzień to samo. Właściwie to nigdy nie trzeźwieją. Niestety
ludzie ci nie żyją w próżni, ale w konkretnych rodzinach i swoją
postawą wyrządzają wielki ból najbliższym. Jeden pijany zatruwa życie
średnio czterem osobom. Z tego można wnioskować, że obecnie pod pręgieżem
alkoholu i alkoholików znajduje się w Polsce poważna część społeczeństwa.
Zatrważające są dane o spożyciu alkoholu wśród młodzieży. Choć niektórzy
uważają, że dzisiaj wypija się więcej alkoholi słabszych, to jednak
po przeliczeniu ilości wypijanych trunków na czysty alkohol wynika,
że pije się go jednak coraz więcej. W pewnym mieście w Zagłębiu co
piąty z szesnastolatków zażywa narkotyki, a do picia alkoholu przyznaje
się blisko 100% młodych ludzi. Plaga alkoholizmu zawładnęła naszym
krajem. Jej skutki to zwiększająca się liczba przestępstw, dramaty
rodzinne, pobicia, obelgi, płacz niewinnych niczemu dzieci.
"Piwo upowszechnia pijaństwo" - pisał Gustaw Bunge. Rzeczywiście
niewielu zdaje sobie sprawę z faktu, iż przedszkolem choroby alkoholowej
jest właśnie piwo. Mimo że jest napojem alkoholowym niskoprocentowym (
średnia wynosi 4,5%) przy długotrwałym, regularnym piciu tego trunku
można wpaść w nałóg tzw. "piwnego alkoholizmu". Piwo stało się niezwykle
popularne. Właściwie Polak znajdzie zawsze okazję do wypicia np.:
imieniny, urodziny, nowe mieszkanie, nowy mebel, zdany albo nie zdany
egzamin - wszystko trzeba oblać. A i brak okazji to dla Polaka doskonała
okazja, aby się napić. Obyczaj picia i częstowania to śmiertelna
pułapka, w którą wpadają coraz to nowe ofiary. Każdy półlitrowy kufel
piwa, każde dwie lampki wina, każdy duży kieliszek wódki zawierają
alkohol wartości 20 g spirytusu.
Alkoholik to ktoś,
kto nie wyobraża sobie życia i działania bez alkoholu. Tak silne uzależnienie emocjonalne powoduje zaburzenia w myśleniu, zwane systemem iluzji i zaprzeczeń. Alkoholik łudzi się, że nie ma problemów z alkoholem, a jednocześnie neguje wszystkie bolesne konsekwencje nadużywania alkoholu. Pod wpływem alkoholu uzależniony czuje się pewny i radosny. Trzeźwiejąc przeżywa lęk, wstyd, rozgoryczenie, poczucie bezsilności. Wówczas jego jedynym pragnieniem jest ponowne sięgnięcie po alkohol, by znów być w wyśmienitym humorze. Kto rozumie ten mechanizm, ten wie, że apelowanie do rozsądku czy zasad moralnych nie wystarczy, by uzależniony przestał pić. Szansa na podjęcie terapii pojawia się wówczas, gdy otoczenie chorego stosuje zasadę: ty nadużywasz alkoholu, ty również ponosisz bolesne konsekwencje i cierpisz. Aby możliwe było stosowanie tej zasady, rodzina alkoholika musi wyjść z kryjówki, podejmując leczenie w placówkach specjalistycznych. Na szczęście istnieją grupy samopomocy tj. AL-Anon - dla współmałżonków osób uzależnionych, Al-Ateen - dla dzieci i młodzieży z rodzin dotkniętych alkoholizmem. Działają też Kluby Abstynenta, do których na spotkania mogą przychodzić całe rodziny. Natomiast każdy alkoholik, który podejmie abstynencję może przynależeć do grupy Anonimowych Alkoholików.
Pomóż w rozwoju naszego portalu



