Reklama

Barbara Gajda-Kocjan
Siostra Emilia z panią Marysią, jedną z mieszkanek

Oaza spokoju, czyli z wizytą u Albertynek

2017-03-16 08:02

Barbara Gajda-Kocjan
Edycja małopolska 12/2017, str. 6

Służą Chrystusowi w bliźnich, zwłaszcza tych najbiedniejszych i najbardziej opuszczonych. Wrażliwe na ludzką niedolę, podejmują różnorodne posługi. Swoją działalnością charytatywną kontynuują charyzmat Ojca Założyciela św. Brata Alberta

Mowa o Zgromadzeniu Sióstr Albertynek z Wadowic, które w papieskim mieście prowadzi m.in. Dom Opieki.

Początki placówki

Już przed II wojną światową Siostry Albertynki zostały zaproszone na wadowicką ziemię i otworzyły dom przeznaczony dla ubogich, bezdomnych, starszych ludzi. Wówczas schronienie w nim znajdowały osoby, którym udzielano całkowitej opieki materialnej, duchowej oraz stwarzano warunki mogące choć w części zastąpić środowisko rodzinne, którego zostały pozbawione.

Lata okupacji niemieckiej oraz lata powojenne to czas ogromnych trudności. Stopniowo powiększało się grono podopiecznych, którzy chcieli znaleźć opiekę u sióstr, wobec czego dom stawał się coraz bardziej ciasny. Podjęto więc decyzję o budowie większej placówki. Pojawiło się jednak dużo problemów, których pokonanie wymagało od sióstr wielu ofiar. Budowa nowego domu zakończyła się w 1987 r., a siostry mogły kontynuować służbę drugiemu.

Reklama

Obecnie w domu prowadzonym przez zakonnice mieszka ponad 20 osób. – Nasze Mieszkanki mają zapewnioną fachową opiekę – wyjaśnia s. Urszula Zyzak, przełożona domu w Wadowicach. Jak dodaje, rodzaj pomocy jest różnorodny i uzależniony od stanu zdrowia. Mieszkanki mają ponadto zagwarantowaną opiekę medyczną lekarza rodzinnego i rehabilitację, a w razie potrzeby – pomoc w załatwieniu spraw związanych z uzyskaniem przysługujących świadczeń czy wyrobieniem odpowiednich dokumentów.

Wspólnota rodzinna

– Cieszymy się bardzo, że razem z Mieszkankami i pracującym tu świeckim personelem tworzymy wspólnotę rodzinną. Mamy również bardzo dobry kontakt z rodzinami naszych podopiecznych. Bliscy często je odwiedzają – podkreśla s. Urszula.

Dla Mieszkanek organizowane są święta i uroczystości okazjonalne, np.: wigilia, mikołajki, andrzejki, zabawa karnawałowa, grill z udziałem młodzieży czy też wspólne kolędowanie. W świetlicy panie gromadzą się na czytanie książek oraz śpiewanie piosenek. – Bardzo chętnie same śpiewają, np. piosenki biesiadne, ludowe, patriotyczne. Z kolei podczas różnych nabożeństw tworzą wspaniały chór – dodaje siostra. W stałym porządku obchodzone są również imieniny Mieszkanek oraz pracowników domu połączone ze słodkim podwieczorkiem i koncertem życzeń.

Sprawniejsze panie uczestniczą w uroczystościach, które odbywają się na terenie miasta. Niektóre angażują się w prace domowe na rzecz innych, co odgrywa bardzo ważną rolę w ich życiu. Czują się nadal potrzebne. Pomagają w kuchni, w ogrodzie, w sprzątaniu i przygotowywaniu posiłków.

W budynku znajduje się kaplica, w której odprawiana jest Msza św. i inne nabożeństwa. – Poprzez codzienny udział w Eucharystii, wspólną modlitwę z Mieszkankami zanosimy do Boga wszystkie nasze sprawy i ufamy, że będzie je prowadził – dodaje s. Urszula.

Do dyspozycji podopiecznych pozostaje również duży ogród, w którym, jak mówi Albertynka, od wiosny bujne kwiaty cieszą oko, a śpiew ptaków oraz ciepłe promienie słońca dodają energii i siły do dalszego życia.

Być dobrym jak chleb

„Powinno się być dobrym jak chleb. Powinno się być jak chleb, który dla wszystkich leży na stole, z którego każdy może kęs dla siebie ukroić i nakarmić się, jeśli jest głodny” – głosił św. Brat Albert. Jego 100. rocznicę śmierci wspominamy w tym roku. Służba potrzebującym, którą tak gorliwie pełnił, znalazła odbicie w charyzmacie jego duchowych córek.

Zgromadzenie Sióstr Albertynek w rodzinnym mieście św. Jana Pawła II niesie pomoc na wiele sposobów. Oprócz Domu Opieki św. Brata Alberta, siostry prowadzą Dom Samotnej Matki oraz Kuchnię św. Brata Alberta w Wadowicach i Andrychowie, gdzie bezdomni znajdują nie tylko gorący posiłek, ale także duchowe wsparcie, kąpiel, odzież itp.

Św. Jan Paweł II powiedział kiedyś: „Święty Brat Albert nie pisał uczonych traktatów..., On po prostu pokazał, jak należy miłosierdzie czynić. Pokazał, że kto chce prawdziwie czynić miłosierdzie, musi stać się bezinteresownym darem dla drugiego człowieka. Służyć bliźniemu to według niego przede wszystkim dawać siebie, być dobrym jak chleb”. Za przykładem św. Alberta i Sióstr Albertynek uczmy się zatem, jak być dobrymi. Dobrymi jak chleb.

Tagi:
zgromadzenie albertynki Rok św. Brata Alberta

Wybrane dla Ciebie

Reklama

Najpopularniejsze

Nauka jest dla ciebie!

Nauka jest dla ciebie!

Proobronni

Proobronni

Rycerze Kolumba w obronie rodziny

Rycerze Kolumba w obronie rodziny

Katechezy z Janem Pawłem II

Katechezy z Janem Pawłem II

Komentarz dnia

Komentarz dnia

Przegląd prasy

Przegląd prasy

„Wieczory Maryjne – Katechezy z Janem Pawłem II

„Wieczory Maryjne – Katechezy z Janem Pawłem II

Obchody 25-lecia istnienia Centralnej Szkoły Państwowej Szkoły Pożarnej

Obchody 25-lecia istnienia Centralnej Szkoły Państwowej Szkoły Pożarnej

Odpust ku czci św. Jadwigi na wrocławskim Kozanowie

Odpust ku czci św. Jadwigi na wrocławskim Kozanowie

Najnowsze

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem