Chcąc osłabić powstańcze nastroje, szczególnie silne w kręgach
młodzieży, naczelnik rządu cywilnego w Królestwie Polskim, margrabia
Aleksander Wielopolski zarządził brankę do wojska carskiego. Jej
przeprowadzenie na prowincji zapowiedziano na 25 stycznia 1863 r.
W celu udaremnienia branki, Komitet Centralny Narodowy, kierujący
ruchem spiskowym w Królestwie, podjął decyzję o rozpoczęciu powstania
w nocy z 22 na 23 stycznia. Wcześniejszy termin nie był możliwy,
wobec konieczności rozesłania odpowiednich rozkazów do wszystkich
województw Królestwa Polskiego.
Powstanie styczniowe zakończyło się klęską. Tysiące patriotów
poległo na polach bitew, wielu zginęło na szubienicach, w więzieniach
i na katordze. Tysiące żołnierzy musiało wybrać los tułacza emigranta.
Na Cmentarzu Głównym w Przemyślu znajduje się wiele powstańczych
mogił i grobów. Znaleźli tu miejsce wiecznego spoczynku styczniowi
powstańcy: Emilia z Wrodzińskich Machczyńska, Władysław Passelii,
Leopold Prus Olszewski, Jan Migiel, Antoni Rudnicki, Konrad Odrowąż
Wysocki, Ferdynand Jan Cehak, Jan Woreczek Dziaduła, Edmund Marceli
Prus Studziński, Karol Zienkowski, Zenobiusz Sulima Szałowski, porucz.
Leopold Wahldorf, Karol Monne. Ten ostatni - starszy inspektor kolei
w Przemyślu - w czasie powstania styczniowego był szefem łączności
powstańczej okręgu przemyskiego. Ojciec Wandy Monne, artystki rzeźbiarki
lwowskiej, ukochanej Grottgera, późniejszej żony Karola Młodnickiego.
Pisząc o rocznicy powstania styczniowego nie sposób nie
wspomnieć jednego z najbardziej zasłużonych dla Przemyśla obywateli,
Leonarda Tarnawskiego. Z wykształcenia adwokat, brał czynny udział
w życiu społecznym, ekonomicznym i politycznym miasta. Przyczynił
się do założenia Stowarzyszenia Rękodzielników "Gwiazda" i
Towarzystwa Zaliczkowo-Rolnego. Przez wiele lat był prezesem
Polskiego Towarzystwa Gimnastycznego "Sokół" i jego honorowym członkiem.
W 1902 r. wybrany został posłem do Sejmu Galicyjskiego, a roku 1919
posłem do Sejmu Ustawodawczego. To z jego inicjatywy powstało "Stowarzyszenie
Weteranów 1863 r.". Po jego śmierci Ziemia Przemyska (nr 53 z 13.09.1930
r.) pisała: "Kiedy w roku 1863 jako osiemnastoletni chłopiec chwytał
za strzelbę z ojcowego zdjętą kołka, by razem z podobnymi wypędzić
przemożnego wroga z ojczystego zagonu nie mierzył siły na zamiary"
.
W tych styczniowych dniach oddajemy hołd tym wszystkim,
którzy 138 lat temu chwycili za broń, aby walczyć o wolną i niepodległą
Polskę.
Pomóż w rozwoju naszego portalu



